LiveWire najwyraźniej też to zauważyło. Na targach EICMA 2026 w Mediolanie marka pokaże produkcyjną w założeniu wersję DUST Hightail – lekkiego elektrycznego dirt bike’a rozwijanego wcześniej przez amerykański startup Dust Moto. Produkcja ma ruszyć w 2027 roku.
LiveWire kupiło sobie wejście do zupełnie innego świata
W maju 2026 roku LiveWire przejęło aktywa Dust Moto, niewielkiej amerykańskiej firmy rozwijającej elektryczne motocykle terenowe. To było pierwsze przejęcie w historii LiveWire i dość czytelna deklaracja dalszego kierunku rozwoju. Marka do tej pory kojarzyła się głównie z drogowymi elektrykami, takimi jak ONE czy rodzina S2. Później pojawił się niewielki S4 Honcho, a teraz portfolio rozszerza się o poważniejszy sprzęt terenowy.
Hightail podczas EICMA będzie pokazany w wersji production-intent, czyli konstrukcji bardzo bliskiej temu, co później ma trafić do klientów. Ostatecznej specyfikacji jeszcze nie znamy. LiveWire zapowiada oficjalne dane techniczne i ceny na pierwszy kwartał 2027 roku.

42 KM i około 107 kg wyglądały bardzo obiecująco
Przed przejęciem Dust Moto deklarowało 32 kW mocy szczytowej, czyli około 42 KM. Motocykl miał ważyć 235 funtów, około 107 kg, a przy tym wykorzystywać pełnowymiarowe koła 21 cali z przodu i 18 cali z tyłu. Wysokość siedzenia wynosiła 900 mm.
Akumulator miał pojemność 4,4 kWh i można go było wyjąć z motocykla w mniej niż minutę. Deklarowany zasięg wynosił około 40 mil, czyli 64 km, przy jeździe ze stałą prędkością około 40 km/h. Prędkość maksymalną określano na 75 mph, czyli około 121 km/h.
Na papierze wyglądało to bardzo ciekawie. Moc odpowiadała już całkiem poważnemu motocyklowi terenowemu, a masa pozostawała znacznie poniżej poziomu typowych drogowych elektryków.
LiveWire nie potwierdziło jednak, że te wartości przejdą do seryjnej maszyny bez zmian. Do czasu publikacji finalnych danych traktowałabym je więc przede wszystkim jako informację o tym, do czego projekt Hightaila pierwotnie zmierzał.
W terenie 64 km nie brzmi tak źle jak na autostradzie
Zasięg elektrycznego motocykla drogowego liczący 64 km wyglądałby dość mizernie. W motocrossie albo rekreacyjnej jeździe terenowej sytuacja jest inna. Dystans przestaje być jedyną istotną jednostką. Liczy się czas spędzony na torze, intensywność jazdy i możliwość szybkiego przygotowania motocykla do kolejnej sesji.
Tu znaczenia nabiera wymienny akumulator. Jeżeli LiveWire zachowa ten element konstrukcji, można wyobrazić sobie scenariusz, w którym jeden pakiet pracuje w motocyklu, a kolejny czeka na zmianę. Przy jeździe na prywatnym terenie czy torze ma to więcej sensu niż budowanie ogromnej baterii, którą trzeba później wozić podczas każdego skoku i każdego hamowania.

Elektryk ma jeszcze jedną przewagę: hałas. Motocrossowy silnik spalinowy potrafi skutecznie skonfliktować właściciela toru z całą okolicą. Znacznie cichszy napęd elektryczny daje szansę na jazdę w miejscach, gdzie normalny cross byłby trudny do zaakceptowania.
Brak sprzęgła może przyciągnąć zupełnie nowych kierowców
Elektryczny Hightail korzysta z jednobiegowego napędu. Nie trzeba zmieniać przełożeń ani kontrolować sprzęgła. Po przekręceniu manetki moment obrotowy dostępny jest natychmiast.
Dla doświadczonego motocyklisty obsługa skrzyni biegów jest częścią zabawy. Początkująca osoba może jednak znacznie szybciej skupić się na pozycji ciała, hamowaniu, wyborze linii i utrzymywaniu motocykla pod kontrolą.
Rynek już pokazuje, że takie konstrukcje potrafią przyciągać osoby spoza klasycznego środowiska motocyklowego. Sur-Ron, Talaria czy znacznie mocniejszy Stark Varg zbudowały wokół elektrycznego off-roadu własną publiczność.
LiveWire wchodzi więc do segmentu, który już zdążył udowodnić, że nie musi czekać na masową elektryfikację motocykli drogowych.

Stara cena Dust dawała nadzieję. Nowej jeszcze nie znamy
Przed przejęciem Hightail był oferowany przez Dust Moto za 10 950 dolarów, czyli około 43 300 zł. Ta kwota nie obowiązuje jednak automatycznie dla motocykla LiveWire. Firma zapowiedziała publikację oficjalnej ceny dopiero w pierwszym kwartale 2027 roku.
LiveWire przez lata znajdowało się w dość trudnym miejscu. Jego duże elektryczne motocykle oferowały świetne osiągi, ale wymagały również dużego budżetu. Hightail może przemawiać do klientów, którzy nie szukają elektrycznej alternatywy dla ciężkiego motocykla szosowego. Chcą lekkiej maszyny do zabawy.
Hightail będzie tylko częścią dużej ekspozycji marki podczas EICMA 2026, które dla publiczności odbędą się od 5 do 8 listopada. Obok niego pojawi się DUST Spur, drugi model planowany na 2027 rok. LiveWire pokaże też S4 Honcho Street w wersji produkcyjnej, terenowego Honcho Trail oraz nowego Honcho Skate.
Do tego dochodzą elektryczne rowerki STACYC dla najmłodszych. Zaczyna się więc rysować całkiem ciekawa drabina produktów. Dziecko może zacząć na STACYC, później przesiąść się na lekkiego Honcho, a następnie trafić na pełnowymiarowego Hightaila.
