Losy 562 gatunków zwierząt nieznane. Wyginęły czy zaginęły?

Naukowcy dokonali przeglądu 32 802 gatunków lądowych kręgowców z Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych i odkryli, że losy 562 z nich są niepewne. Nie wiadomo, czy wyginęły, czy też może od ponad 50 lat pozostają nieuchwytne dla ludzi.

Czerwona Księga Gatunków Zagrożonych to publikowana przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN) lista zagrożonych wyginięciem gatunków organizmów. Po raz pierwszy ukazała się w w 1963 r., a jej edycja z 2012 r. zawierała spis 63 837 gatunków, z których 19 817 jest zagrożonych wyginięciem. Do tego stanu w większości przypadków doprowadził je człowiek.

Czerwona Księga Gatunków Zagrożonych definiuje gatunek jako wymarły, gdy “nie ma uzasadnionych wątpliwości, że ostatni osobnik danego gatunku wyginął”, co zazwyczaj jest trudne do zweryfikowania. 

Naukowcy z Uniwersytetu Simona Frasera pod kierownictwem prof. Arne Mooersa, Czerwona Księga Gatunków Zagrożonych klasyfikuje 75 z 562 utraconych gatunków jako “prawdopodobnie wymarłe”. Wiele z nich ma niepewny status ochronny, co jest poważnym problemem w miarę pogłębiania się kryzysu wymierania i znikania kolejnych gatunków.

Na czele listy znalazły się gady: 257 gatunków uznanych za zaginione, 137 gatunków płazów, 130 gatunków ssaków i 38 gatunków ptaków. Większość z tych utraconych zwierząt była ostatnio widziana w krajach o dużej bioróżnorodności, m.in. w Indonezji (69 gatunków), Meksyku (33 gatunki) i Brazylii (29 gatunków). 

Tom Martin z brytyjskiego zoo w Paignton powiedział:

Fakt, że większość z tych utraconych gatunków występuje w krajach tropikalnych o dużej różnorodności biologicznej jest niepokojący, biorąc pod uwagę, że w najbliższych dziesięcioleciach kraje te doświadczą największej liczby wyginięć.

Arne Mooers dodał:

O ile teoretyczne szacunki dotyczące bieżącego tempa wymierania są dobre i słuszne, o tyle lepsze wydaje się dokładne przyjrzenie się rzeczywistym gatunkom.

Co robić w przyszłości, by chronić gatunki zagrożone wyginięciem? Trzeba skupiać się na tzw. gorących punktach, w których istnienie wielu gatunków jest pod znakiem zapytania. Niezbędne są do tego dodatkowe fundusze i zaangażowanie naukowców z różnych dziedzin, nie tylko biologów.