Na rok 2027 do rodziny CBR1000RR-R dołączają trzy odmiany: podstawowa, SP i HRC Works Edition. Najbardziej wyczynową opracowano jako model homologacyjny dla mistrzostw świata Superbike. Moc maksymalna pozostaje taka sama, a rozbudowa dotyczy między innymi podwozia, aerodynamiki i możliwości dostosowania motocykla do toru.
Wspólne 218 KM nie oznacza identycznego motocykla
Czterocylindrowy silnik o pojemności około jednego litra rozwija 160 kW, czyli około 218 KM, przy 14 tysiącach obr./min. Moment wynosi 114 Nm przy 10 500 obr./min. To wartości, przy których dyskusja o kolejnym niewielkim wzroście mocy łatwo przesłania pytanie o to, ile z niej kierowca rzeczywiście wykorzysta.

Honda skupiła się również na charakterystyce pracy. Nowy układ dolotowy zmienia efektywną długość kanałów dzięki dwuczęściowym lejkom. Przy 11 750 obr./min ich górne części unoszą się i oddzielają od dolnych. Rozwiązanie ma poprawiać przebieg oddawania mocy, przy zachowaniu osiągów na wysokich obrotach.
Rozwinięto też elektroniczne sterowanie przepustnicami z dwoma silnikami wykonawczymi. Odpowiedź na manetkę i hamowanie silnikiem są elementami tego samego zadania: płynnego przejścia między zwalnianiem a przyspieszaniem. Dla kierowcy szukającego tempa na torze właśnie powtarzalność takich przejść może decydować o pewności podczas kolejnych okrążeń.
W tej zmianie widzę rozsądny kierunek rozwoju bardzo mocnego motocykla. Maksimum osiągane przy 14 tysiącach obrotów opisuje jeden punkt. Okrążenie składa się natomiast z hamowań, wejść w zakręt i wyjść z nich. Nawet imponująca moc musi być dostępna w sposób, z którego da się skorzystać.
Mechaniczne Öhlinsy mają wyścigowe uzasadnienie
W Works Edition pracują mechanicznie regulowany widelec Öhlins NPX oraz tylny amortyzator TTX36. To ważne rozróżnienie względem Fireblade SP, który korzysta z elektronicznie sterowanego zawieszenia Öhlins Smart-EC 3.0. Wyższa pozycja w wyczynowej hierarchii nie oznacza tu automatycznie większej liczby elektronicznych regulacji.
Mechaniczne ustawienia pozwalają ekipie pracującej przy motocyklu zbudować konkretną bazę pod opony, obciążenia i charakter toru. Przy wielokrotnie powtarzanym przejeździe po tej samej nitce znaczenie ma przewidywalność reakcji. Oczywiście do wykorzystania tych możliwości potrzebna jest wiedza o regulacji, a później porównywanie zmian w podobnych warunkach.
Przednie hamulce otrzymały zaciski Brembo Hypure Sports. Całość uzupełnia konstrukcja podwozia przygotowana z myślą o precyzji w złożeniu i stabilności przy przyspieszaniu. W nowej generacji ramę przebudowano, a mocowania silnika zmieniono tak, by inaczej kształtować jej zachowanie pod obciążeniem.

Lubię, kiedy producent tłumaczy rozwój sportowej maszyny właśnie przez takie zależności. Sztywność ramy, praca zawieszenia i hamulce muszą współpracować. Zestaw drogich części ma uzasadnienie wtedy, gdy pomaga kierowcy osiągać ten sam efekt kolejny raz, również pod koniec intensywnej sesji.
Skrzydła są częścią większej pracy nad przepływem powietrza
Works Edition otrzymał dwuelementowe przednie skrzydła z tworzywa wzmacnianego włóknem węglowym. Z tego materiału wykonano również przedni błotnik i elementy tylnej części nadwozia z kanałami powietrznymi. W sylwetce motocykla aerodynamika jest więc widoczna zarówno z przodu, jak i przy siedzeniu.
Skrzydła mają zwiększać obciążenie aerodynamiczne, pomagając utrzymać stabilność przodu przy przyspieszaniu. Ich znaczenie rośnie wraz z prędkością. Warto o tym pamiętać, oglądając masywne elementy podczas postoju: funkcja, dla której powstały, ujawnia się dopiero w odpowiednich warunkach przepływu powietrza.
Duże powierzchnie i skomplikowane kształty są też czytelnym sygnałem przeznaczenia maszyny. Sama wolałabym jednak znać ich efekt dla zachowania motocykla niż oceniać sportowość po samej liczbie wystających części. W Works Edition powiązano je z całym pakietem homologacyjnym, więc ich obecność ma konkretny kontekst wyścigowy.
Motocykl przygotowano wyłącznie do jazdy solo. Brak miejsca dla pasażera nie zaskakuje przy takiej specjalizacji. Jednocześnie sama Honda przewiduje zgodność drogowej postaci modelu z przepisami poszczególnych rynków. Drogowe dopuszczenie i przeznaczenie do walki o wynik mogą zatem dotyczyć różnych etapów konfiguracji tej samej konstrukcji.
Wyścigowy zestaw wymaga osobnej decyzji
W ofercie HRC Racing Kit znajdują się sterownik wtrysku i zapłonu, elementy regulujące geometrię w okolicy główki ramy i osi wahacza oraz wspomniany układ zmiany biegów z luzem na samym dole. To akcesoria do przygotowania motocykla pod wymagania sportu. Nie należy wpisywać ich wszystkich do standardowego wyposażenia kupowanej maszyny.

Luz poniżej pierwszego biegu zmienia organizację przełożeń względem znanego układu z pozycją neutralną między jedynką a dwójką. Jest pomysłem na obsługę skrzyni podczas wyścigu. Samo to rozwiązanie nie oznacza jeszcze, że każda wersja ma odwrócony kierunek zmiany biegów na dźwigni. Te dwie sprawy warto rozdzielić.
Honda zaznacza też, że instalacja Racing Kit powoduje utratę gwarancji producenta. W takim zakupie istotny staje się więc cały plan używania motocykla: obsługa serwisowa, przygotowanie do zawodów i regulamin klasy, w której ma wystartować. Lista części w katalogu nie zastępuje tych decyzji.
Najbardziej wyczynowa wersja nie musi być najlepszą dla każdego
Fireblade HRC Works Edition jest atrakcyjny właśnie przez specjalizację. Kto jeździ głównie po drogach, może mieć więcej pożytku z wyposażenia i sposobu działania innej odmiany. Kierowca budujący motocykl do ścigania otrzymuje natomiast bazę z elementami, które w przeciwnym razie trzeba byłoby dobierać osobno.
Nie traktowałabym go więc jako zwycięzcy prostego rankingu, w którym najdroższa wersja wygrywa dla każdego zastosowania. Jego sens ujawnia się przy konkretnym celu: regulacji, treningu i powtarzaniu przejazdów na torze. Nawet ten nietypowo umieszczony luz podpowiada, jak daleko Honda przesunęła punkt ciężkości tej odmiany w stronę sportu.
