powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Aktywność

Ma koła jak kompaktowy rower i sylwetkę małego motocykla. Schwinn znalazł ciekawy środek

Rynek rowerów elektrycznych zaczyna mieć swój własny problem estetyczny. Coraz więcej modeli oferuje podobny silnik, podobny zasięg i baterię schowaną w podobnie grubej ramie. Schwinn poszedł więc w kierunku, który wydaje mi się znacznie ciekawszy. Skoro rower ma już silnik, szerokie opony i sporą masę, można przynajmniej pozwolić mu wyglądać jak mały motocykl.

M
Monika Wojciechowska
1d temu·4 minuty·
Ma koła jak kompaktowy rower i sylwetkę małego motocykla. Schwinn znalazł ciekawy środek

fot. Schwinn

Chcesz czytać więcej treści jak „Ma koła jak kompaktowy rower i sylwetkę małego motocykla. Schwinn znalazł ciekawy środek"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Tak powstał nowy Hurricane 20in Compact Electric Bike. Nazwa zresztą nie została wymyślona na potrzeby ery elektryfikacji. Schwinn sprzedawał Hurricane’a już pod koniec lat 70., choć wtedy był to niewielki rower dla młodszych użytkowników. Marka wskrzesiła model jako kompaktowego elektryka, a obecna wersja jest większa, mocniejsza i zdecydowanie bardziej dorosła.

Cena wynosi 999,99 dolarów, czyli około 3 850 zł. Jak na amerykański rynek e-bike’ów lifestyle’owych brzmi całkiem rozsądnie. Zwłaszcza gdy spojrzymy na to, co dostajemy w zamian.

Wygląda trochę jak motocykl, trochę jak BMX po poważnym awansie

Hurricane jeździ na 20-calowych kołach z oponami szerokimi na 4 cale. Do tego dochodzi długa kanapa zamiast klasycznego rowerowego siodełka, wysoko poprowadzona kierownica i rama, której proporcje wyraźnie czerpią z małych motocykli.

fot. Schwinn

Podoba mi się ten kierunek, bo projektanci przynajmniej nie próbują ukrywać charakteru konstrukcji. Przy wadze około 32 kg udawanie delikatnego miejskiego roweru byłoby zresztą dość karkołomne.

Szerokie opony powinny dobrze radzić sobie z gorszym asfaltem, kostką, szutrem i miejskimi krawężnikami. Nie robiłabym jednak z Hurricane’a terenówki. Sztywny przedni widelec przypomina, że sporą część komfortu ma tutaj zapewniać właśnie duża objętość ogumienia.

Format 20 cali ma za to konkretne zalety. Rower pozostaje stosunkowo krótki, łatwiej nim manewrować przy małych prędkościach i zajmuje mniej przestrzeni niż pełnowymiarowy fat bike. Konstrukcja jest przewidziana dla użytkowników ważących do około 136 kg.

Kompaktowy nie oznacza jednak lekki. Jeśli ktoś mieszka na czwartym piętrze bez windy, 32 kg szybko przestanie brzmieć jak niewinna pozycja w tabeli technicznej.

500 W i manetka gazu mocno zmieniają charakter jazdy

W tylnym kole znajduje się silnik o mocy 500 W, który chwilowo może osiągać około 795 W. Amerykańska wersja rozpędza się do około 32 km/h. Użytkownik może korzystać ze wspomagania pedałowania albo po prostu użyć manetki i ruszyć bez pedałowania.

fot. Schwinn

W tym momencie granica pomiędzy rowerem a małym elektrycznym motorowerem zaczyna robić się bardzo cienka.

Akumulator ma napięcie 48 V i pojemność 10,4 Ah. Producent deklaruje do około 64 km zasięgu przy korzystaniu ze wspomagania pedałowania. Jazda wyłącznie na manetce skróci ten wynik, podobnie jak większa masa użytkownika, podjazdy, wiatr czy niska temperatura.

Pełne ładowanie trwa około sześciu godzin. Hurricane nie celuje więc w wielkie wyprawy, ale na codzienne dojazdy, krótsze przejażdżki po mieście czy weekendowe krążenie po okolicy taki zestaw powinien wystarczyć wielu użytkownikom.

Są również mechaniczne hamulce tarczowe z tarczami 180 mm oraz przednie i tylne oświetlenie LED. Cały układ elektryczny spełnia amerykański standard UL 2849, co w przypadku tanich e-bike’ów jest istotną informacją, szczególnie przy rosnącej liczbie problemów związanych z bezpieczeństwem baterii i ładowarek.

W Polsce zaczęłyby się problemy z przepisami

I tutaj pojawia się najważniejsze zastrzeżenie. Hurricane w tej konkretnej amerykańskiej konfiguracji nie odpowiada typowej europejskiej definicji roweru elektrycznego.

fot. Schwinn

W Unii Europejskiej klasyczny pedelec może mieć maksymalnie 250 W ciągłej mocy znamionowej, a wspomaganie musi zanikać po zaprzestaniu pedałowania i zostać odcięte przed osiągnięciem 25 km/h.

Schwinn ma 500 W, osiąga około 32 km/h i posiada manetkę pozwalającą poruszać się bez pedałowania. Gdyby więc dokładnie taka wersja trafiła do Polski, nie należałoby traktować jej tak samo jak zwykłego elektrycznego roweru miejskiego.

To ważne, bo patrząc na zdjęcia można łatwo pomyśleć, że mamy przed sobą po prostu efektowniejszego fat bike’a. Parametry sugerują jednak sprzęt stojący znacznie bliżej lekkiego elektrycznego motoroweru niż standardowego pedeleca.

Schwinn dobrze wykorzystuje modę na mini-moto

Największą zaletą Hurricane’a wcale nie jest zasięg ani moc. Na rynku znajdziemy mnóstwo e-bike’ów o podobnych lub lepszych parametrach. Tutaj mocnym argumentem pozostaje charakter.

fot. Schwinn

Schwinn sięgnął do własnej przeszłości i połączył ją z modą na niewielkie konstrukcje inspirowane motocyklami. Długa kanapa, szerokie opony i małe koła tworzą sprzęt, który wygląda ciekawiej niż kolejny miejski elektryk z nisko poprowadzoną ramą i baterią w dolnej rurze.

Cena 999,99 dolarów, czyli około 3 850 zł, też pomaga. W Stanach Zjednoczonych wiele designerskich e-bike’ów tego typu bez większego trudu przekracza 1 500 dolarów.

Mam tylko wrażenie, że określenie compact trzeba tutaj traktować z lekkim przymrużeniem oka. Hurricane ma małe koła i krótszą sylwetkę, ale przy wadze 32 kg pozostaje kawałem sprzętu. Do bagażnika trzeba go podnosić z przekonaniem, a codzienne wnoszenie po schodach szybko zamieniłoby się w nieplanowany trening siłowy.

fot. Schwinn

Mimo to rozumiem atrakcyjność takiego pomysłu. Rower elektryczny coraz częściej staje się czymś więcej niż środkiem transportu z dodatkowym silnikiem. Kupujemy również wygląd, styl jazdy i charakter. Hurricane oferuje wszystkie trzy rzeczy w cenie, która jeszcze nie uciekła w świat drogich designerskich zabawek.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ma koła jak kompaktowy rower i sylwetkę małego motocykla. Schwinn znalazł ciekawy środek"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX