Efekt jest dość powalający, bowiem w ramach tego collabu stworzono aż 68 oprawek, wśród których się znalazły 43 pary okularów przeciwsłonecznych oraz 25 korekcyjnych. Jak się można spodziewać Maison Margiela i Gentle Monster wzięli znany schemat i transformowali go w nową postać, bardziej rzeźbiarską i artystyczną niż przeciętna kolekcja.
Maison Margiela i Gentle Monster ponownie połączyli siły, więc oczywiście wyszło z tego coś nieprzeciętnego
Jeszcze kilka lat temu, oprawki miały być takiej wielkości, aby nie za bardzo dominowały twarzy. Dzisiaj przyjmuje się zupełnie inne podejście, które doskonale podkreśla nowa kolekcja Maison Margiela x Gentle Monster. To rzeźbiarskie porównanie wzięło się z tego, że większa część oprawek, to projekty ogromne, takie wręcz dominujące twarz swojego użytkownika.

Nowe kolekcja miejscami może się wydawać wręcz trochę minimalistycznie powściągliwa, ale to tylko pułapka zastawiona przez projektantów, która łapie w swoje sidła, żeby z każdą chwilą dostrzegać kolejne sygnał głównego kierunku 4 kolaboracji, którym zdaje się być dekonstrukcja. Część oprawek jest wielka, część mniejsza i niektóre zachowują swoją strukturę, a inne wyglądają jakby dosłownie napotkały ścianę i się rozdwoiły. Za to każda para ma wspólny mianownik w postaci znaku rozpoznawczego marki Maison Margiela w postaci czterech, białych szwów na wysokości skroni.
Czytaj też: Collab F1 i Disney mógł zadziałać tylko w okularach Gentle Monster. Jest tak zwariowanie, jak to brzmi
Szczerze mówiąc, to uczucie jakieś tragedii, która spotkała osobę noszącą okulary, a która doprowadziła do ich deformacji, nie jest takie znowu przypadkowe. W ramach kampanii reklamowej nowej serii, do współpracy zaproszono artystkę Alex Prager, która stworzyła niedługi film prezentujący pościg z czasem głównej bohaterki. Ma dziesięć minut na dotarcie do celu, lecz po drodze napotyka kolejne przeszkody, najczęściej w postaci mijanych osób, a te mają oczywiście na nosie przykłady premierowych oprawek.
Tradycyjnie dla marki Gentle Monster, tak duże kolaboracje, kiedy ich partnerem jest Disney czy teraz Maison Margiela, muszą też iść w parze z niezwykłymi tymczasowymi wydarzeniami organizowanymi w różnych częściach świata w ramach pop-upów oraz oczywiście sklepach samych wytwórców oprawek.
Tak więc już od wczoraj, specjalnie przygotowane stoiska można znaleźć w ośmiu miastach rozrzuconych po świecie, a dokładnie w Seulu, Tokio, Pekinie, Bangkoku, Kuala Lumpur, Melbourne oraz w Paryżu. Tam można liczyć na coś ciekawego, zaś najbardziej wyjątkowe scenografie będą czekały we własnych sklepach Gentle Monster, tak zwane Haus Nowhere, w Seulu, Szanghaju i Bangkoku. Tam ta marka nie ma hamulców.


Ponadto premiera w Seulu poszła w parze ze specjalnym wydarzeniem, które miało ukazać ideę stojącą za współpracą i prezentować dekonstrukcję trwającą w ruchu w zderzeniu z przestrzenią, obiektami i światłem. Wszystkie te czynniki wpływają w jakiś sposób na dezintegrację struktur, aby je następnie odbudować w nowej formie. Za ten spektakl byli odpowiedzialni reżyser Damien Jalet i artysta Ian McMahon.
Czwarta kolekcja współpracy Maison Margiela x Gentle Monster jest już możliwa w oficjalnym sklepie sieci.
Źródła: culted, fashionunited
