"Portrety trochę inaczej" to jeden z elementów kampanii społecznej "Popatrz na nas trochę inaczej" realizowanej przez Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Dzieci z zespołem Downa „Iskierka”ze Szczecina. 

- Bez zastanowienia zgodziłem się wykonać tę serię portretów pomimo tego, że z fotografią studyjną (w dodatku dzieci) niewiele mam wspólnego - mówi fotograf National Geographic Marcin Zaborowski.

Jak przyznaje, jego wiedza na temat osób z Zespołem Downa była praktycznie zerowa. – Do końca nie wiedziałem jak będzie przebiegała sesja, czy uda mi się zrealizować zdjęcia, które sobie wymyśliłem w głowie. Na szczęście pierwszą modelką była niesamowita Ida, która zachwyciła mnie swoją charyzmą i świadomością wyjątkowego charakteru. Po pierwszych minutach wiedziałem, że mam zdjęcie, które przerosło moje oczekiwania. To zdjęcie wyznaczyło standard całej sesji, który nie było łatwo utrzymać – dzieci, jak każde inne, miały swoje priorytety i nie koniecznie związane były one z moimi planami - śmieje się Zaborowski.

Tak powstały portrety, które przełamują społeczne tabu i uczą nowego spojrzenia na niepełnosprawność. 

Niezwykli są przede wszystkim bohaterowie. Ida uwielbia śpiewać i spełnia marzenia, a Edyta, która już 19 lat mówi, że lubi czuć się dorosła, mieć makijaż, dbać o fryzurę. Nie bez powodu tak dobrze czuła się w roli modelki.

To potrzebne!

- Funkcjonowanie społeczne i zdolności osób niepełnosprawnych intelektualnie zależą nie tylko od działań rehabilitacyjnych i edukacyjnych, ale ogromne znaczenie ma środowisko,  integracja i społeczna akceptacja - czytamy na stronie stowarzyszenia „Iskierka.

Mimo ogromnych zmian, nadal pozostają obszary, w których pokutują stereotypowe, krzywdzące a często niebezpieczne postawy. Dlatego tak ważne jest, aby na wszelkie możliwe sposoby z przekazem, który oswaja z tematem niepełnosprawności.

Zdjęcia Marcina Zaborowskiego pozwalają spojrzeć na tę kwestię „trochę inaczej”.

- Bardzo się cieszę, że mogłem wziąć udział w kampanii "Popatrz na nas trochę inaczej". Jest ona ważna nie tylko dla społeczeństwa ale także dla rodziców dzieci z Zespołem Downa, którzy spotkali się z tak pozytywną reakcją na zdjęcia. Dla mnie było to niesamowity czas a radość moich modelek i modeli był najfajniejszą nagrodą - podsumowuje Zaborowski.