Proces Mariusza T. i Mirosława S. ruszył w kwietniu 2019 roku. Mężczyźni zostali oskarżeni o posiadanie pornografii dziecięcej. Wyrok, jaki zapadł we wtorek w Sądzie Rejonowym w Gostyninie, nie jest prawomocny – poinformowała sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, rzeczniczka płockiego Sądu Okręgowego, któremu podlega gostyniński sąd. Proces toczył się z wyłączeniem jawności ze względu na charakter sprawy.

Zgodnie z orzeczeniem sądu „za posiadanie treści pornograficznych z udziałem dzieci oraz posiadanie wytworzonego wizerunku osoby małoletniej” sąd wymierzył Mariuszowi T. karę łączną sześciu lat pozbawienia wolności, a Mirosławowi S. - którego oskarżono o posiadanie wytworzonego wizerunku osoby małoletniej – sąd orzekł rok pozbawienia wolności. 

Przeszukanie w Gostyninie

Wtorkowy wyrok to skutek prowadzonego od 2016 roku śledztwa w sprawie posiadania przez Mariusza T. pornografii dziecięcej. To w 2016 roku w czasie policyjnego przeszukania w gostynińskim KOZZD u Mariusza T. odkryto nośniki cyfrowe zawierające materiały pornograficzne z udziałem małoletnich. Mirosław S. był wówczas współlokatorem Mariusza T. 

W akcie oskarżenia, skierowanym do sądu w 2018 roku, Prokuratura Okręgowa w Płocku zarzucała Mariuszowi T., że od stycznia 2015 r. do kwietnia 2016 r., podczas pobytu w KOZZD w Gostyninie, posiadał 20 plików komputerowych zawierających treści pornograficzne z udziałem małoletniego, a także plik zawierający „wytworzone treści pornograficzne z wizerunkiem małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej”. Taki plik miał posiadać również Mirosław S. Jak donoszą media, prawdopodobnie chodzi o rysunki pornograficzne. 

Mariusz T. jeszcze w trakcie śledztwa odmówił składania wyjaśnień w sprawie, natomiast Mirosław S. przyznał się do zarzutu. Proces obu oskarżonych toczył się przed Sądem Rejonowym w Gostyninie od kwietnia 2019 roku, z przerwami spowodowanymi m.in. pandemią COVID-19. Na pierwszej rozprawie gostyniński sąd zdecydował o wyłączeniu jawności procesu. Sąd podzielił argumentację prokuratury, że publiczne rozpoznanie sprawy mogłoby obrażać dobre obyczaje oraz naruszać dobro małoletnich.

"Bestia" pod nadzorem

Mariusz T. był pierwszym byłym skazanym, który trafił do gostynińskiego Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym (KOZZD) na mocy tzw. „ustawy o bestiach” z listopada 2013 roku. Ustawa dotyczy „postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, stwarzających zagrożenie wobec życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób”. Mariusz T. jest izolowany w w ośrodku w Gostyninie od 2014 roku, kiedy to zakończył odbywanie kary 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo czterech chłopców, którego dopuścił się w 1989 roku. 

Mariusz T. już wcześniej w czasie odbywania wyroku i izolacji został skazany za posiadanie pornografii dziecięcej, m.in. w okresie odbywania kary w zakładzie w Strzelcach Opolskich w latach 2006-14. Sprawa wyszła na jaw, gdy Mariusz T. za zgodą władz zakładu karnego mógł korzystać w celi z prywatnego komputera. Trzy twarde dyski przesłał do swojej matki w Piotrkowie Trybunalskim. Kobieta zgłosiła organom ścigania, że na dyskach mogą znajdować się materiały z pornografią dziecięcą.

W lipcu 2015 roku Sąd Rejonowy w Gostyninie orzekł wobec Mariusza T. pięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok się uprawomocnił, sąd zawiesił jednak wykonanie kary wobec Mariusza T. do zakończenia jego pobytu w KOZZD. 

We wrześniu 2019 roku Mariusz T. trafił jednak ponownie do zakładu karnego, początkowo w Płocku, a potem do innej placówki penitencjarnej. Wówczas sąd zdecydował, że może on odbyć zasądzoną wcześniej karę pozbawienia wolności.