Mechaniczny mistrz kung-fu. Agibot prezentuje Expedition A3

Chiński startup Agibot, który od dłuższego czasu depcze po piętach amerykańskiemu Boston Dynamics, zaprezentował swojego najnowszego humanoida – Expedition A3. To, co zobaczyliśmy na nagraniach, wykracza poza standardowe testy laboratoryjne.
...

Robot, okrzyknięty mianem „mistrza kung-fu”, wykonuje akrobacje, które dla większości ludzi są nieosiągalne bez lat morderczego treningu. Nie mówimy tu o powolnych, mechanicznych ruchach, ale o dynamicznych kopnięciach z wyskoku i błyskawicznych obrotach w powietrzu, które udowadniają, że granica między biologią a mechaniką właśnie się zaciera.

Najnowszy pokaz Agibot to coś więcej niż tylko widowiskowy chwyt marketingowy

Expedition A3 został zaprojektowany tak, aby odzwierciedlać ludzką elastyczność w stopniu, który dotychczas był nieosiągalny dla pełnowymiarowych robotów. Kluczem do sukcesu okazała się konstrukcja nóg oparta na lekkim egzoszkielecie oraz wyjątkowo mobilna talia, która pozwala maszynie na płynną rotację i stabilizację tułowia podczas skomplikowanych ewolucji.

Wideo udostępnione przez firmę pokazuje robota wykonującego sekwencję kopnięć z wyskoku i kontrolowanych „kroków” w powietrzu. Jak podkreślają eksperci, te akrobacje są ekstremalnym testem dla systemów balansu i koordynacji ruchowej. Sam robot charakteryzuje się wysoce antropomorficzną swobodą ruchu całego ciała, w tym elastyczną talią zaprojektowaną tak, by odzwierciedlać ludzki zakres ruchu.

Czytaj też: Od szkicu do fabryki w 10 miesięcy. Brytyjski Humanoid buduje roboty w rekordowym tempie

Co ważne, Agibot zarzeka się, że nagrania nie były upiększane przy pomocy CGI ani generatywnej sztucznej inteligencji. Wszystko, co widzimy, dzieje się „w krzemie i metalu”. Maszyna musi w ułamku sekundy obliczać środek ciężkości, bezwładność kończyn oraz siłę uderzenia, aby po wykonaniu akrobacji wylądować stabilnie na obu nogach. To potężna demonstracja tzw. embodied AI (sztucznej inteligencji ucieleśnionej), gdzie algorytmy nie tylko przetwarzają tekst czy obraz, ale realnie zarządzają fizyczną masą w czasie rzeczywistym.

Nie tylko walka. Expedition A3 jako artysta i asystent

Mimo że popisy kung-fu przyciągają najwięcej uwagi, Expedition A3 nie został stworzony do walki w klatkach. Agibot pozycjonuje tę platformę jako rozwiązanie do interakcji z ludźmi – od luksusowego handlu detalicznego, przez obsługę eventów, aż po występy rozrywkowe. Robot potrafi prowadzić naturalne rozmowy (dzięki modelom językowym AI), a jego ramiona są w stanie operować z prędkością do 2 metrów na sekundę przy udźwigu do 3 kilogramów.

Warto wspomnieć o spektakularnym wydarzeniu „Agibot Night”, które odbyło się w Szanghaju na początku lutego. Na scenie pojawiło się aż 16 humanoidów, które przez godzinę tańczyły, wykonywały salta, a nawet uczestniczyły w skeczach komediowych i pokazach magii razem z ludzkimi wykonawcami.

Długotrwałe występy o wysokiej intensywności służyły również jako test stabilności systemu, koordynacji oraz spójności wielu robotów pracujących jednocześnie w warunkach na żywo – tłumaczą przedstawiciele firmy.

Czytaj też: Pierwszy na świecie humanoid open-source rzuca wyzwanie gigantom. Oto Roboto Origin

Dla przeciętnego użytkownika najważniejsze może być jednak to, że roboty te mają stać się produktem masowym. Dzięki podwójnemu systemowi baterii wbudowanemu w korpus, Expedition A3 może pracować do 8 godzin, a technologia szybkiej wymiany ogniw pozwala na niemal ciągłą pracę. Agibot planuje, że do końca tego roku po świecie będzie chodzić już dziesiątki tysięcy ich maszyn, w tym modele przemysłowe serii G2 oraz edukacyjne X2. Plany są więc wielkie, ale dopiero czas pokaże, czy firmie uda się je zrealizować.