Proces ten został zaobserwowany przez Elizabeth Turyle wraz z zespołem naukowym z laboratorium fizyki stosowanej Johns Hopkins University. Dla naukowców zajmujących się badaniami Tytana to nie nowość, że powierzchnia tego księżyca obfituje w ciekłe węglowodory, a wiele danych świadczy o tym, że nie są to pozostałości dawnych procesów, lecz wynik stałej działalności specyficznej pogody panującej na Tytanie. Uważano, że strumyki i rzeczki, a także jeziora napełniane są przez padające tam metanowe deszcze. Teraz jednak naukowcy otrzymali bezpośredni dowód na to, że na półkuli południowej Tytana znaleziono jezioro, które powstało zupełnie niedawno. 

Jezioro o powierzchni 34 tys. km2 zostało zauważone na zdjęciach z roku 2005, wykonanych przez kamery, w które wyposażono sondę kosmiczną Cassini. Co ciekawe, tego samego jeziora nie znaleziono w tym miejscu na zdjęciach z roku 2004. Wcześniej ten interesujący szczegół umknął naukowcom w potoku innych ważnych danych, które wymagały natychmiastowej analizy. Zdjęcia świadczą również, że na tym samym obszarze doszło wówczas do powstania gigantycznych obłoków burzowych. Nowe jezioro jest więc jednoznacznie skutkiem działalności intensywnych deszczów. Model komputerowy wykazał, że jedna burza może powiększyć jezioro o kilkadziesiąt centymetrów ciekłego metanu. 

Niektóre z jezior na półkuli północnej są dość duże. Powierzchnia Kraken Mare osiąga 400 tys. km2, jest więc prawie pięć razy większa, niż amerykańskie Jezioro Górne. Natomiast powierzchnia zajmowana przez wszystkie północne jeziora wynosi ponad 510 tys. km2, co daje powierzchnię prawie o 40% większą, niż Morze Kaspijskie —największe "jezioro" Ziemi.

Wielkość jezior na Tytanie jest ściśle powiązana z porami roku. Gdy w roku 2004 Cassini zbliżył się do Saturna, na półkuli południowej Tytanu trwało akurat lato, a metanowe opady były częstsze i obfitsze. Obecnie na Tytanie zbliża się równonoc wiosenna, a burze na południu stają się coraz rzadsze.  JSL

źródło: saturn.jpl.nasa.gov