Żyjący około 2-3 mln lat temu afrykańscy przodkowie człowieka mieli tak silne szczęki i zęby, że spokojnie mogli rozłupywać nimi skorupki orzechów. Do takiego wniosku doszli naukowcy z State University of New York po zbadaniu czaszki gatunku Australopithecus africanus. 
Badacze już od dawna zastanawiali się, dlaczego ten gatunek australopiteka posiadał aż tak masywne czaszki i zęby, wysuwając najróżniejsze teorie i hipotezy. Tym razem amerykańscy antropolodzy postanowili opracować model komputerowy czaszki. Dla porównania stworzyli oni również model głowy makaka jawajskiego (Macaca fascicularis), żywiącego się m.in. małżami i krabami. Naukowcy wykorzystali ponadto najnowsze technologie, które umożliwiały przeanalizowanie reakcji obiektów o skomplikowanym kształcie na różne obciążenia. Badacze wypróbowywali na próbkach „zwykłe” ugryzienia, imitujące zjadanie miękkich owoców, jak również skrajne warianty ugryzień, takie jak próba rozłupania orzechów czy twardych ziaren.  
Doświadczenie to wykazało, że afrykański przodek człowieka nie był w stanie żuć pokarmu, lecz bez trudu mógł rozgryzać skorupkę orzecha, wyrzucić ją, a następnie zjeść jej bardziej miękką zawartość. W jakim jednak celu ewolucja wyposażyła naszych przodków w tak niezwykłą umiejętność? Według antropologów był to rodzaj adaptacji do niestabilnego klimatu. Australopitek przestawiał się na dietę zawierającą orzechy i ziarna roślin wtedy, gdy inny rodzaj pożywienia stawał się niedostępny, zamieszkiwał on bowiem naszą planetę w okresie, w którym warunki klimatyczne ulegały częstym zmianom. Prehistoryczni ludzie nie żywili się jednak wyłącznie twardym pokarmem. Najprawdopodobniej preferowali oni miękkie rośliny, a czasem również mięso. Naukowcy opublikowali wyniki swojego badania w magazynie PNAS. JSL

źródło: www.albany.edu