powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Moda na przewodowe słuchawki wraca. Ten model może przekonać nawet sceptyków

Przez ostatnie lata producenci słuchawek przyzwyczaili nas do dość osobliwej licytacji. Więcej mikrofonów, mocniejsze ANC, kolejna wersja Bluetooth, aplikacja, dźwięk przestrzenny, śledzenie ruchów głowy i bateria, która ma wytrzymać niemal do kolejnych wakacji. Tymczasem FiiO pokazało słuchawki Snowsky Nature, których największą technologiczną ekstrawagancją jest… przewód.

M
Monika Wojciechowska
2h temu·4 minuty·
Moda na przewodowe słuchawki wraca. Ten model może przekonać nawet sceptyków
Chcesz czytać więcej treści jak „Moda na przewodowe słuchawki wraca. Ten model może przekonać nawet sceptyków"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

I muszę przyznać, że coraz bardziej rozumiem taki kierunek. Zwłaszcza że za Snowsky Nature producent chce 39 dolarów, czyli około 144 zł. W świecie audio ta kwota potrafi zniknąć przy zakupie lepszego kabla, a tutaj dostajemy pełnowymiarowe, zamknięte słuchawki z dużymi przetwornikami i konstrukcją wyraźnie inspirowaną klasycznym hi-fi.

Kiedy kabel znowu zaczyna mieć sens

Bezprzewodowe słuchawki są wygodne i trudno z tym dyskutować. Sama przyzwyczaiłam się do tego, że wyjmuję je z etui i po chwili grają. Problem pojawia się wtedy, gdy po kilku latach akumulator zaczyna przypominać o swojej obecności coraz częściej, aplikacja traci wsparcie albo kolejna aktualizacja telefonu postanawia zmienić coś w obsłudze Bluetooth.

Przewodowe słuchawki starzeją się znacznie spokojniej. Snowsky Nature mają odłączany kabel, podłączany do obu muszli za pomocą złączy 3,5 mm. W zestawie znajduje się przewód z mikrofonem i pilotem, więc słuchawki mogą służyć także do rozmów, pracy przy komputerze czy grania. Konstrukcja umożliwia również zastosowanie przewodu zbalansowanego, jeśli ktoś z czasem zechce rozbudować swój zestaw audio.

To ważne, bo Snowsky mają być czymś w rodzaju wejścia do świata bardziej świadomego słuchania muzyki. Nie wymagają jednak od właścicielki biurka zastawionego wzmacniaczami i przetwornikami. FiiO zaprojektowało je z niską impedancją i wysoką skutecznością, aby radziły sobie również ze smartfonami, przenośnymi odtwarzaczami czy niewielkimi DAC-ami USB.

Za około 144 zł dostajemy 50-milimetrowe przetworniki

Cena może sugerować prostą konstrukcję, jednak wnętrze Nature wygląda ciekawiej. Zastosowano tutaj 50-milimetrowe przetworniki dynamiczne z kompozytową membraną. Jej szkielet wykonano z warstwy PET o grubości 19 mikrometrów, uzupełnionej warstwą TPU o grubości 30 mikrometrów. Producent przekonuje, że takie rozwiązanie ma pomóc ograniczyć zniekształcenia i zapewnić głębszy bas oraz bardziej wyrównane brzmienie.

Oczywiście specyfikacja za 144 zł nie zamienia automatycznie słuchawek w pogromcę modeli kosztujących kilka tysięcy. Bardziej interesuje mnie coś innego. FiiO twierdzi, że podczas strojenia przeprowadziło 8 iteracji parametrów przetwornika, 15 zmian komory akustycznej i zebrało niemal 1000 opinii odsłuchowych. Kierunek strojenia miał być naturalny i możliwie mało męczący podczas długiego słuchania.

Jeżeli udało się zachować choć część tych założeń, Nature mogą znaleźć bardzo ciekawą niszę. Wielu ludzi chce po prostu usiąść wieczorem, podłączyć słuchawki do laptopa albo małego odtwarzacza i posłuchać całego albumu. Bez sprawdzania poziomu baterii i zastanawiania się, który kodek Bluetooth właśnie działa.

Wyglądają drożej, niż kosztują

Snowsky Nature mają jeszcze jeden argument, który przy tej cenie może okazać się równie ważny jak parametry. Wyglądają jak sprzęt wyciągnięty z salonu audio sprzed kilkudziesięciu lat. Muszle otrzymały wykończenie imitujące drewno, dostępne w ciemnej wersji Black oraz jaśniejszej Apricot. Drewna jednak tutaj nie ma. Efekt uzyskano dzięki nadrukowi wodnemu, co pozwoliło ograniczyć zarówno cenę, jak i masę.

Całość waży 280 gramów. Pałąk jest regulowany, a pady można szybko zdemontować poprzez przekręcenie. Producent przewidział też możliwość ich późniejszej wymiany. Jarzma wykonano ze stopu aluminium, natomiast spora część konstrukcji pozostaje wykonana z tworzywa. Przy tej cenie trudno oczekiwać egzotycznego drewna i frezowanego aluminium w każdym miejscu.

Mam nawet wrażenie, że imitacja drewna pasuje tutaj do całej filozofii Snowsky. Marka powstała pod skrzydłami FiiO pod koniec 2024 roku i od początku bawi się nostalgią. Jej pierwszy Retro Nano przypominał miniaturowy magnetofon kasetowy, później pojawiały się niedrogie odtwarzacze i DAC-i nawiązujące stylistycznie do starszego sprzętu audio. Nature są kolejnym elementem tej układanki.

Tanie hi-fi może być ważniejsze niż kolejna funkcja Bluetooth

Rynek audio zrobił się dziś trochę dwutorowy. Z jednej strony mamy niezwykle wygodne słuchawki bezprzewodowe, coraz skuteczniej odcinające nas od hałasu. Z drugiej rośnie zainteresowanie osobnymi odtwarzaczami, przewodowymi słuchawkami, winylami i sprzętem, który wymaga od użytkownika odrobiny większego zaangażowania.

Snowsky Nature dobrze wpisują się w ten drugi nurt, ale robią to za cenę, która nie wymaga wcześniejszego studiowania forów audiofilskich przez trzy miesiące. Można kupić je z ciekawości. Podłączyć. Posłuchać. Ewentualnie później dokupić niewielkiego DAC-a i sprawdzić, czy rzeczywiście słychać różnicę.

Za 39 dolarów, czyli około 144 zł, dostajemy propozycję rozpoczęcia małej przygody z przewodowym audio. Nawet jeśli finalnie okaże się, że Bluetooth wygra wygodą, przynajmniej przez chwilę przypomnimy sobie, że słuchawki mogą służyć przede wszystkim do słuchania muzyki.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Moda na przewodowe słuchawki wraca. Ten model może przekonać nawet sceptyków"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX