powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Motocykl z napędem na oba koła? Francuzi muszą jeszcze udowodnić, że potrafią go zbudować

Kiedy wydaje się, że producenci motocykli sportowych osiągnęli już granice zdrowego rozsądku, zawsze znajdzie się ktoś gotowy przesunąć je jeszcze dalej. Ponad 200 KM w drogowym superbike’u przestało być wielką sensacją, a elektronika coraz skuteczniej pomaga wykorzystać osiągi, z którymi jeszcze kilkanaście lat temu radzili sobie wyłącznie zawodowcy.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·5 minut·
Motocykl z napędem na oba koła? Francuzi muszą jeszcze udowodnić, że potrafią go zbudować

fot. Furion

Chcesz czytać więcej treści jak „Motocykl z napędem na oba koła? Francuzi muszą jeszcze udowodnić, że potrafią go zbudować"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Francuska firma Furion uznała jednak, że tradycyjny układ napędowy ma pewne ograniczenie, które warto wreszcie wyeliminować. Dlaczego właściwie w motocyklu napędzane jest zazwyczaj tylko jedno koło?

Odpowiedzią ma być Furion Taran, elektryczny hipermotocykl rozwijający według zapowiedzi 326 KM, wyposażony w dwa napędzane koła i akumulator o pojemności 20 kWh. Producent obiecuje również około 200 km rzeczywistego zasięgu oraz prowadzenie, które dzięki nietypowemu rozwiązaniu technicznemu ma być bardziej precyzyjne niż w tradycyjnych konstrukcjach.

Furion Taran wygląda jak motocykl z przyszłości

Furion to niewielka francuska firma działająca w Le Mans, mieście kojarzonym przede wszystkim z legendarnym wyścigiem długodystansowym. Od lat eksperymentuje z nietypowymi układami napędowymi, próbując połączyć osiągi motocykli sportowych z zaletami elektryfikacji.

fot. Furion

Taran stanowi najbardziej ambitną interpretację tych pomysłów. Jego nazwa nawiązuje do Taranisa, celtyckiego boga piorunów, a stylistyka wyraźnie podkreśla futurystyczny charakter konstrukcji. Za projekt odpowiada Takumi Yamamoto, znany między innymi z koncepcyjnego samochodu GT by Citroën. Pracował nad nim pod kierownictwem artystycznym francuskiej agencji L’Agence Pigment.

Motocykl ma bardzo niską, agresywną sylwetkę, ostro poprowadzone linie owiewek i minimalistyczne siedzenie. Uwagę przyciąga przede wszystkim masywne przednie koło, którego konstrukcja wyraźnie odbiega od typowych motocykli sportowych.

Warto jednak podkreślić, że prezentowane materiały pokazują projekt w postaci cyfrowych wizualizacji. Gotowy Taran nie został jeszcze publicznie zaprezentowany jako w pełni funkcjonalny motocykl. Na razie możemy więc oceniać przede wszystkim pomysł konstrukcyjny i stylistykę, a nie jakość wykonania czy rzeczywiste właściwości jezdne.

Silnik w przednim kole?

Podstawą projektu jest technologia EVERSOR. Zakłada ona wykorzystanie silnika elektrycznego zintegrowanego bezpośrednio z piastą przedniego koła. Druga jednostka odpowiada za napęd tylnego koła, natomiast elektronika steruje rozdziałem momentu obrotowego pomiędzy nimi.

W samochodach napęd na wszystkie koła jest rozwiązaniem doskonale znanym. W motocyklach spotykamy go znacznie rzadziej, między innymi z powodu skomplikowanej konstrukcji, masy i konieczności zachowania odpowiednich właściwości układu kierowniczego.

Francuzi wykorzystują silnik o strumieniu osiowym, którego budowa pozwala uzyskać dużą gęstość mocy przy stosunkowo kompaktowych wymiarach. Dzięki temu jednostka może zmieścić się w przednim kole.

Elektroniczne sterowanie umożliwia dostosowywanie siły napędowej obu kół do aktualnych warunków jazdy. Teoretycznie może to poprawiać przyczepność podczas przyspieszania i zapewniać większą kontrolę na nawierzchniach o zmiennym współczynniku tarcia.

Oczywiście motocykl stawia przed takim układem szczególne wymagania. Podczas jazdy w złożeniu siły działające na opony zmieniają się bardzo dynamicznie, a nieodpowiednio dobrany moment napędowy przedniego koła mógłby negatywnie wpłynąć na stabilność.

Odzyskiwanie energii podczas hamowania ma zwiększyć zasięg nawet o 30%

Kolejną zaletą systemu EVERSOR ma być znacznie skuteczniejsze odzyskiwanie energii podczas hamowania. W tradycyjnym motocyklu elektrycznym wyposażonym w silnik napędzający tylne koło rekuperacja jest ograniczona przez rozkład obciążeń. Podczas hamowania masa pojazdu przenosi się na przód, przez co tylna opona ma mniejszy kontakt z nawierzchnią pod względem dostępnej siły docisku.

fot. Furion

Furion chce wykorzystać ten proces na swoją korzyść. Silnik umieszczony w przednim kole może podczas hamowania pracować jako generator i odzyskiwać energię tam, gdzie w tym momencie występuje większe obciążenie.

Firma deklaruje możliwość odzyskania nawet 77% energii hamowania w odpowiednich warunkach. Warto jednak zaznaczyć, że wynik pochodzi z symulacji torowych skalibrowanych na podstawie rzeczywistych pomiarów, a nie z niezależnego testu gotowego Tarana.

Z tych samych powodów ostrożnie podchodziłabym do zapowiadanego zwiększenia zasięgu o 20-30% przy zachowaniu tej samej pojemności akumulatora. Korzyści oszacowano na podstawie symulacji, a ich rzeczywista skala będzie zależeć od stylu jazdy i częstotliwości hamowania.

Francuzi chcą również poprawić prowadzenie

Furion pracuje także nad wykorzystaniem efektu żyroskopowego do poprawy zwrotności motocykla. To zjawisko dobrze znane konstruktorom jednośladów, ponieważ obracające się koła wpływają na zachowanie maszyny podczas zmiany kierunku.

W systemie EVERSOR przewidziano kontrolowaną przeciwbieżną rotację elementów silnika umieszczonego w przednim kole. Ma ona częściowo przeciwdziałać efektowi żyroskopowemu i zmniejszać siłę potrzebną do zainicjowania skrętu.

Według symulacji producenta takie rozwiązanie może przynieść około 11% poprawy zwrotności. Pomysł brzmi interesująco, szczególnie w przypadku motocykla o tak dużej mocy. Pamiętajmy jednak, że umieszczenie silnika w piaście przedniego koła wiąże się również z potencjalnym zwiększeniem masy nieresorowanej, co może wpływać na pracę zawieszenia.

326 KM, 230 kg i akumulator 20 kWh

Według założeń Furion Taran ma dysponować mocą 240 kW, czyli 326 KM, rozdzielaną pomiędzy dwa koła.

Deklarowana masa motocykla wynosi 230 kg wraz z akumulatorem o pojemności 20 kWh. Producent zapowiada również zasięg około 200 km, określany jako wynik odpowiadający rzeczywistemu użytkowaniu, a nie standardowemu cyklowi homologacyjnemu.

To interesujące zestawienie. Z jednej strony mówimy o mocy przewyższającej osiągi wielu współczesnych superbike’ów. Z drugiej zapowiadany dystans na jednym ładowaniu pozostaje stosunkowo skromny, szczególnie jeśli ktoś chciałby wykorzystać Tarana do dłuższych podróży.

fot. Furion

Trzeba również pamiętać, że intensywna jazda sportowa może znacząco zwiększyć zużycie energii. Deklarowane 200 km nie oznacza więc możliwości pokonania takiego dystansu podczas nieprzerwanej jazdy z maksymalnym obciążeniem układu napędowego.

Pierwszy prototyp już jeździ, ale do 326 KM jeszcze długa droga

Furion ma za sobą rzeczywiste testy swojej technologii. Wcześniejszy prototyp M2 powstał na bazie Yamahy MT-07 i łączył silnik spalinowy napędzający tylne koło z dodatkowym napędem elektrycznym z przodu.

Konstrukcja została sprawdzona na torze, a zebrane dane wykorzystano do opracowania dalszych symulacji. Podczas prób zarejestrowano moc odzyskiwania energii wynoszącą 7,9 kW.

Jest jednak istotne zastrzeżenie. Obecna platforma badawcza pracuje przy napięciu 48 V, natomiast docelowy Taran ma wykorzystywać instalację 400 V. To oznacza konieczność opracowania i zweryfikowania znacznie bardziej zaawansowanego układu wysokonapięciowego.

Sama firma nie podaje jeszcze ceny motocykla ani konkretnej daty rozpoczęcia dostaw. Planowana jest limitowana seria, a zainteresowani mogą obecnie zapisywać się na listę oczekujących na dalsze informacje i możliwość prywatnych testów.

Czy Furion Taran rzeczywiście trafi na drogi?

Mam wrażenie, że Furion znalazł technicznie interesujący kierunek rozwoju motocykli elektrycznych. Napęd na oba koła, bardziej efektywna rekuperacja i możliwość wpływania na efekt żyroskopowy mogą mieć zastosowanie również w konstrukcjach o znacznie mniejszej mocy.

Jednocześnie trudno zapomnieć o losach ambitnych producentów elektrycznych motocykli, którzy prezentowali imponujące prototypy, ale później zderzali się z kosztami produkcji i ograniczonym zainteresowaniem klientów. Brytyjski Arc Vector jest jednym z przykładów pokazujących, że niezwykła technologia sama w sobie nie zapewnia sukcesu.

Furion musi jeszcze udowodnić, że potrafi przenieść swoje rozwiązania z prototypu do seryjnej konstrukcji, zachowując odpowiednią trwałość, bezpieczeństwo i powtarzalność osiągów.

Mimo tych wątpliwości kibicuję temu projektowi. Szczególnie że jego potencjał wykracza poza imponującą liczbę 326 KM. Jeśli technologia EVERSOR rzeczywiście poprawi efektywność odzyskiwania energii i zachowanie motocykla podczas jazdy, może zainteresować znacznie większych producentów.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Motocykl z napędem na oba koła? Francuzi muszą jeszcze udowodnić, że potrafią go zbudować"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX