powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Chmura pyłu pojawiła się nad Mount St. Helens. Na USA padł strach przed powtórką tragedii z 1980 roku

Poniedziałkowy poranek nad Mount St. Helens przyniósł widok, który wielu mieszkańców stanu Waszyngton pamięta aż za dobrze. Gęsta, szara chmura zawisła nad kraterem wulkanu, przywodząc na myśl tragiczne wydarzenia sprzed dekad. Dla pilotów samolotów komercyjnych stała się prawdziwym wyzwaniem, ponieważ zgłaszali problemy z nawigacją przez ograniczoną widoczność. USGS, Amerykańska Służba Geologiczna, zabrała głos w sprawie.

AAleksander Kowal
Aleksander Kowal
19.09.2025·2 minuty
Chmura pyłu pojawiła się nad Mount St. Helens. Na USA padł strach przed powtórką tragedii z 1980 roku

Stary popiół i silne wiatry. Tak powstaje iluzja erupcji

Całe zamieszanie wynikało z działania wschodnio-południowo-wschodnich wiatrów, które osiągały prędkość ponad 50 km/h. Uniosły one pył pozostały po erupcji z 1980 roku, tworząc spektakularny, ale zupełnie niegroźny widok. USGS potwierdziła 16 września, że wulkan utrzymuje normalny poziom aktywności. Mówiąc krótko, status ZIELONY i poziom alertu NORMALNY pozostają bez zmian. Warunki sprzyjające takim zjawiskom to przede wszystkim silne wiatry, brak stabilizującej pokrywy śnieżnej oraz suche powietrze. Gdy te czynniki się spotkają, stary popiół znów unosi się nad kraterem, tworząc złudzenie budzącego się giganta.

Czytaj też: Zagadka gigantycznych kraterów na Syberii rozwiązana. Za powstanie odpowiadają zmiany klimatu i gaz ziemny

Gdy Mount St. Helens naprawdę szykuje się do erupcji, nie pozostawia wątpliwości. Zapowiadają ją wyraźne sygnały, takie jak regularne trzęsienia ziemi, emisje pary i deformacje terenu. Przed pamiętną erupcją z 1980 roku wulkan dawał ostrzeżenia przez kilka miesięcy, co pozwoliło na ewakuację części terenów. Obecny system monitoringu obejmuje ciągłe pomiary sejsmiczne, obserwacje satelitarne, analizę gazów i termowizję krateru. To zaawansowany system wczesnego ostrzegania, choć warto pamiętać, że żadna technologia nie daje 100% gwarancji.

Pamięć 1980 roku i współczesne zagrożenia

Czytaj też: Tysiące beczek na dnie Pacyfiku. Naukowcy odkryli ich zaskakującą zawartość

Nawet jeśli obecna chmura to tylko niegroźna emisja pyłu, to i tak przypomina o realnym niebezpieczeństwie. Drobny popiół może uszkadzać silniki samolotów i szkodzić zdrowiu ludzi, zwłaszcza tych z problemami oddechowymi. Erupcja z 18 maja 1980 roku pozostaje najtragiczniejszym wydarzeniem wulkanicznym w historii Stanów Zjednoczonych. Zginęło wówczas co najmniej 57 osób, a góra straciła około 400 metrów wysokości. Obecny monitoring daje poczucie bezpieczeństwa, lecz natura wciąż potrafi zaskakiwać. Mieszkańcy regionu mogą spać spokojnie – przynajmniej na razie. Prawdziwa erupcja zapowiadałaby się zupełnie inaczej, z serią wyraźnych sygnałów ostrzegawczych. Mount St. Helens drzemie, a poniedziałkowa chmura to tylko przypomnienie, iż nawet uśpione wulkany warto mieć na oku.

AAleksander Kowal

Aleksander Kowal

Redaktor

Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.

Więcej tekstów autora→
Udostępnij
FacebookX