Po nieudanej pierwszej próbie łazikowi Perseverance badającemu dno marsjańskiego krateru Jezero udało się 6 września pobrać pierwszą próbkę gleby. Dwa dni później pobrał też drugą. Zespół NASA nazwał próbki „Montdenier” i „Montagnac”.

Obie są mniej więcej średnicy ołówka i mają długość sześciu centymetrów. Łazik przechowuje je, by mogły kiedyś trafić na Ziemię, gdzie zostaną dokładniej przebadane w laboratoriach.

Nie wiadomo jednak, kiedy to nastąpi – najpierw na Marsa musiałby trafić lądownik, który je odbierze. Wspólną misję w tym celu planują NASA i ESA, ale nie wcześniej niż w następnej dekadzie.

Szczęśliwie nawet bez wyposażenia, jakimi dysponują laboratoria na Ziemi, możemy już teraz czegoś się dowiedzieć. Geolodzy są w stanie uzyskać wiele danych na podstawie samego tylko wyglądu skał. Sądzą, że próbki wskazują na ślady obecności płynnej wody na Marsie.

Na Marsie były warunki do istnienia życia. I to przez dłuższy czas

– Wygląda na to, że nasze pierwsze skały wskazują, iż na Marsie było środowisko, które nadawało się do istnienia życia przez dłuższy czas – mówi Ken Farley z California Institute of Technology, który w NASA jest naukowym szefem misji łazika.

Łazik Perseverance bada dno krateru Jezero między innymi dlatego, że od dawna podejrzewano, iż utrzymywała się w nim woda (stąd pochodząca z języka rosyjskiego nazwa krateru). Było to aż 3,5 miliarda lat temu, gdy Mars był cieplejszy i znacznie bardziej wilgotny.

Nie wiadomo było jednak, czy woda istniała tam wystarczająco długo. Ślady, które pozostawiła woda, mogła wyżłobić płynąc na przykład tylko przez sto lat. To za krótko, by mogło powstać i utrzymać się życie. Po obejrzeniu próbek naukowcy są jednak przekonani, że woda na Marsie musiała utrzymywać się przez miliony lat.

Co wiemy o pierwszych próbkach pobranych przez Perseverance na Marsie

Skały, które pobrał łazik Perseverance okazały się bazaltowe. Możliwe, że są pozostałościami erupcji wulkanicznych. Ponieważ bazalty dobrze się nadają do datowania metodą radiometryczną, będzie można ustalić, kiedy powstały. Większa liczba próbek – a łazik ma ich pobrać co najmniej dwadzieścia – pozwoli odtworzyć geologiczną historię okolicy krateru.

Naukowców szczególnie cieszy, że w próbkach zauważono także kryształy soli mineralnych. Są pośrednim, ale mocnym dowodem na obecność wilgotnych warunków. Kryształy soli powstają bowiem wskutek wytrącania się związków chemicznych z wody lub gdy woda odparuje.

Dodatkowo sole mineralne na Ziemi dobrze zachowują ślady życia sprzed milionów lat. Na Marsie nie powinno być inaczej. Co więcej, ziemskie kryształy soli zawierają czasem mikroskopijne pęcherzyki wody. Jeśli takie struktury zostaną znalezione w marsjańskich próbkach, mogą skrywać ślady mikrobiologicznego życia. Tego jednak szybko nie odkryjemy. Musimy poczekać na analizę próbek dostarczonych z Marsa na Ziemię, czyli do przyszłej dekady.

Nie jest to jednak pierwsza poszlaka, że na Marsie utrzymywała się woda. W 2016 roku łazik Curiosity wwiercił się w dno krateru Gale. Próbki poddał analizie za pomocą dyfrakcji promieni rentgenowskich. Okazało się, że są to iły glaukonitowe. Na Ziemi takie iły powstają tylko pod powierzchnią wody w długotrwałym procesie, który zajmuje miliony lat.

Źródło: NASA.