Z praniem to trochę jest skomplikowana relacja. Z jednej strony trudno jest bez niego żyć, ja na przykład nie wyobrażam sobie takiego scenariusza, lecz jest to też czynność, której jakby się dało pozbyć, to bardzo chętnie. Ta skomplikowana relacja, powoduje że czasami się idzie na skróty, a jak się okazuje, to może prowadzić do paru błędów.
O temperaturze prania należy myśleć, lecz nie tak jak myślałem
Temat zgłębiła redaktorka portalu Tom’s Guide, Camilla Sharman, która zamiast dumać nad tym, czy jest pole do poprawy, po prostu zapytała specjalistów, którzy wyjaśnili, jakie z naszych przyzwyczajeń mogą prowadzić do problemów, a przecież bardzo łatwo było ich uniknąć. Jednym z nich, jak się okazało, jest temperatura i teraz gdy o tym myślę, jest to oczywiste, a jednak ktoś mi musiał dopiero o tym powiedzieć.

Niestety pranie stale w jednej temperaturze nie jest skutecznym rozwiązaniem. Jak mówić Renata Cruz, ekspertka Coastal Maid San Diego, 40 stopni nie jest temperaturą wystarczającą gorącą, aby zabić wszystkie bakterie i pleśń zalęgające się w pralce po jakimś czasie. Stopniowo będą przybywały punkty niewypłukanego detergentu, tworząc idealne środowisko do rozwoju.
Czytaj też: Ta nowa pralka LG imponuje i to nie tylko swoją wielkością
Niestety specjaliści z Boscha również mówią, że jeżeli się nie będzie regularnie włączało programu z wysoką temperaturą, to tworzy się konieczność cyklicznego uruchamiania programu czyszczącego. I lepiej o tym nie zapominać, niestety sam się na własnej skórze przekonałem, że po czasie brud w końcu upomni się o swoje i przeniesie na jasne ubrania.
Nie zawsze szybko, znaczy lepiej. Nie bez powodu jest wiele programów prania
Osobiście nie jestem fanem szybkich trybów, są ostatecznością, a i też nie mam suszarki elektrycznej, więc nie widzę w nich sensu. Za wyjątkiem sytuacji takich jak lato, kiedy po treningu warto przeprać koszulkę, lecz to również od święta. Niemniej, mam w rodzinie osoby, które mam nadzieję, że tego nie czytają, gdyż ja nie jestem fanem ich szybkich trybów. I niestety słusznie.

Alex Afone, szef serwisu naprawiającego sprzęty AGD, mówi, że szybkie i mieszane programy nie są dobrym rozwiązaniem długoterminowo. Zdecydowanie dłuższe eco oraz pod bawełnę, służą lepiej pralce i ubraniom. Jeżeli ktoś usprawiedliwia to finansowo, to niestety najwięcej pieniędzy pożera moment podgrzewania wody, nie samej pracy. W efekcie i tak wykonuje się tę najdroższą z czynności.
W przeliczeniu czasu pracy na zużyty prąd, okaże się że tryby prania, w których dłużej się namaczają ubrania, są w tej perspektywie wydajniejsze praktycznie i finansowo. Co więcej, niektóre środki piorące potrzebują po prostu czasu i właściwej temperatury, żeby zaczęła działać ich chemiczna magia.

Dodatkowo w czasach coraz bardziej rozrastających się ofert pralek z AI oraz innymi algorytmami, krótkie czasy prania nie pozwalają się włączyć odpowiednim wykrywaczom i czujnikom, przez co nie mają jak zbierać materiału do nauki, który mógłby w przyszłości rzeczywiście zrównoważyć stosunek pracy (i czas na nią potrzebny) do ceny prądu i doboru parametrów pod tkaninę.
No i oczywiście niektóre plamy są uporczywe i krótkie pranie ich po prostu nie doczyści.
Ta lekcja kosztowała mnie trochę ubrań, więc warto o niej wiedzieć prędzej
Zawsze grzecznie czytałem metki, lecz najczęściej tylko wybrane parametry i niestety nie zawsze brałem pod uwagę materiał i przeznaczenie. Na przykład wspomniany wcześniej pracownik firmy Bosch, Ron Podwika, nie jest fanem prania ręczników razem z pozostałymi ubraniami. Mogą w nich być martwy naskórek, pot i inne elementy codzienności, które wymagają wyższej temperatury niż ulubiona koszulka.

Myślenie o tym, można rozszerzyć, bowiem nie każda część garderoby nadaje się do prania ze sobą. Warto skontrolować czy pierzemy materiały sztuczne, czy naturalne. Jakiej są grubości i przeznaczenia. Jest to równie ważna czynność jak segregowanie na kolory. Do tego można z tego zrobić przydatny rytuał umożliwiający pranie w różnych temperaturach naprzemiennie, bez obawy, że znów się poleci dłuży okres na tej samej temperaturze.
Jak sobie radzić?
Niestety nie ma innej rady jak dołożyć sobie obowiązków. Stare metody jak ocet winny to idealna receptura na czystą pralkę. Ja nawet używam octu do pozbycia się nieprzyjemnego zapachu z czarnych koszulek, który niestety się po czasie w ich włóknach gromadzi. A jeżeli ktoś nie lubi tego specyficznego zapachu, to zawsze pozostają środki dedykowane pralkom przez ich producentów.
Źródło: tomsguide
