Już wkrótce rozpocznie się wiercenie otworu na Oceanie Indyjskim. Tylko w ten sposób badacze po raz pierwszy zyskają dostęp do warstwy położonej pod skorupą Ziemi, czyli do płaszcza. Dlaczego warto wiercić przez ocean? Wszystko dlatego, że właśnie skorupa, która tworzy dno oceanów jest relatywnie cieńsza. Ta, która pokrywa kontynentalne obszary naszej planety ma nawet kilkadziesiąt kilometrów grubości. 

Zdaniem naukowców przebicie się przez ok. 5 km zajmie badaczom nawet parę lat. Będzie to wymagało kilku ekspedycji. Analiza pobranych próbek będzie pozwoli zweryfikować poglądy na temat budowy skorupy ziemskiej.

Naukowcy liczą także na zbadanie „nieciągłości Mohorovičicia” (Moho) – kilkustemetrowej warstwy pomiędzy skorupą a płaszczem, w której fale sejsmiczne gwałtownie zmieniają prędkość. Przyjmuje się, że typowe skały skorupy, takie jak granit, bazalt czy gabro – ustępują tam głębinowym perydotytom. Prof. MacLeod przypuszcza, że nieciągłość może wynikać z obecności wody, która penetrując perydotyty tworzy odmienny rodzaj skały-serpentynit. Jeśli ma rację, mogą się zmienić poglądy na budowę Ziemi.

Wiercenia powinny poszerzyć także naszą wiedzę na temat żyjących w skorupie ziemskiej bakterii, żywiących się metanem i wodorem powstającymi w przebiegu tworzenia się serpentynitu.

Żadna z podejmowanych w ciągu ostatnich 60 lat prób dotarcia do płaszcza Ziemi nie powiodła się. Tym razem szanse są większe. Ławica Atlantis południowo-zachodniej części Oceanu Indyjskiego to miejsce, w którym dzięki uskokom i działaniu erozji dotarcie do płaszcza nie powinno być trudne.

Wiercenia na Ławicy Atlantisa mają być prowadzone z pokładu statku Joides Resolution. Dno oceanu leży w tym miejscu na głębokości 700 metrów.

Joides Resolution ma wyjść w morze ze Sri Lanki 5 grudnia.