Muzyka oddziałuje w zasadzie na każdy kawałek człowieka. Na emocje, na wyobraźnię i nawet wywołuje fizyczne stukanie do rytmu. Pytanie, czy tak samo reaguje każdy człowiek i czy ten sam rodzaj muzyki instrumentalnej będzie wywoływał podobne reakcje.
Naukowcy sprawdzili na grupie osób, jak działa na nich muzyka
Sprawdzono 20 osobową grupę ludzi, którzy przez dwa dni byli poddawani tym samym testom w takich samych warunkach. Były one podzielone na dwa oddalone od siebie tygodniem epizody, w którym jeden był wyłącznie słuchaniem muzyki instrumentalnej, zaś drugi czytaniem historii bez muzyki.

W tym czasie była badana aktywność ich mózgu, a po wszystkim każdy też opowiadał co sobie wyobrażał w trakcie tego eksperymentu. Naukowcy prowadzący ten test doszli do wniosków, wskazujących że śnienie na jawie jest bezpośrednią częścią doświadczenia słuchania muzyki, a nie tylko elementem towarzyszącym. Prowadząca badanie naukowczyni Elizabbeth Margulis z Laboratorium Muzyki Kognitywnej Uniwersytetu w Princeton przeprowadziła je wspólnie z Urim Hassonem Instytutu Neurologii Princeton.
Nieznajomi wyobrażali sobie te same sceny
Niepodważalnym jest to, że każdy sobie wyobraża różne rzeczy inaczej. Zatem to, co badanie udowadnia, nie jest fakt tworzenia w myślach identycznych światów, lecz raczej tematów. I chociaż wiele osób kreowało wizje wyjątkowe dla samych siebie, czasem było to średniowiecze, innym razem era wiktoriańska, to zdecydowana większość osób podróżowała tą samą tematyką.

Przeważająca ilość wyobrażała sobie na przykład leśne stworzenia wychodzące z gąszczy drzew na dwóch nogach wychodzące na polanę. I chociaż czasami mówiono o na przykład lisach jak z bajek animowanych, to znów potwierdzał się rdzeń historii skonstruowany z antropomorficznych istot leśnych.
Czytaj też: Słuchawki czytają ludzki mózg jak otwartą księgę. Wkrótce mają trafić do powszechnego użytku
Każda z badanych osób odhaczała później na liście motywy, które doświadczyła pośród swoich wyobrażeń. Naukowcy obliczyli, że aż 71% badanych zaznaczyło wiele tych samych fragmentów, pokazując jak bardzo muzyka łączy nieznanych sobie ludzi.
Podział na dwie grupy potwierdził podejrzenia badaczy
Osoby biorące udział w badaniu podzielono na dwie grupy, które poddano tym samym etapom testów, ale w różnej kolejności. Podczas, gdy część słuchała 10 utworów muzyki instrumentalnej, pozostałe osoby wsłuchiwały się w opowieści. Po odsłuchaniu muzyki, każdy miał za zadanie stworzyć opowieść z tego co ujrzano wyobraźni w czasie 60 sekund. W ten sposób stworzono bazę 200 historii, które były do siebie podobne w 94%. Zderzenie z samą mową pozbawioną dźwięków, miało z kolei sprawdzić, czy wyobrażenia będą przetwarzane w tych samych miejscach oraz czy wytworzą zbliżone obrazy.

Naukowcy odkryli, że podczas badań, u testowanych osób pracowały te same fragmenty mózgu, ale w innych obszarach dla cześci instrumentalnej i słuchania opowieści. Mózg wydaje się być naturalnie dostrojony do interpretowania struktury dźwięków, tempa, natężenia oraz zmian tonalnych w sposób, który bezpośrednio przekłada się na wyobrażenia ruchu, przestrzeni i intencji. Co ciekawe zespół badawczy skontrował te wyniki również ze swoimi wynikami skanów mózgu.
Badano także jakie emocje wzbudzały odpowiednie utwory, dzięki czemu naukowcy byli w stanie stworzyć nawet swoisty słownik przekładający dźwięki na konkretne uczucia jak złość, gniew, miłość i wiele innych.

Wnioski płynące z tych badań rzucają światło na zrozumienie funkcji sztuki w życiu człowieka. Pokazują, że muzyka instrumentalna nie jest jedynie estetycznym dodatkiem lub prostym wyzwalaczem emocji, lecz potężnym medium zdolnym do przekazywania struktury opowieści. Dzięki temu ludzie są w stanie współdzielić skomplikowane narracje oraz wizje świata bez użycia ani jednego słowa.
