Nie tylko podwójna helisa. Naukowcy odkrywają tajemnicze struktury DNA

Nowe badania genomów naczelnych ujawniają zaskakujące formy DNA – struktury inne niż podwójna helisa, które mogą na nowo napisać podręczniki biologii i zmienić sposób, w jaki rozumiemy ewolucję oraz choroby genetyczne.
Podwójna helisa DNA – zdjęcie poglądowe /Fot. Unsplash

Podwójna helisa DNA – zdjęcie poglądowe /Fot. Unsplash

Choć podwójna helisa przez dekady symbolizowała kod życia, okazuje się, że DNA potrafi przyjmować znacznie więcej kształtów. Tzw. struktury niekanoniczne, czyli non-B DNA, takie jak G-kwadrupleksy, Z-DNA, pętle, włosowate spinki czy skrzywione segmenty, coraz częściej pojawiają się w badaniach biologii molekularnej. W przeciwieństwie do znanej, prawoskrętnej spirali Watsona i Cricka, te nietypowe formy występują głównie w sekwencjach bogatych w powtórzenia – a to właśnie one były do niedawna praktycznie niewidoczne dla naukowców.

Czytaj też: Nasze DNA przyspiesza. Mutacje zmieniają ludzkość szybciej, niż sądziliśmy

Jak tłumaczy prof. Kateryna Makova z Penn State, kierująca zespołem badawczym:

Kiedy w 2001 roku opublikowano ludzki genom, tak naprawdę nie był on kompletny. Około 8 proc. – w większości sekwencje powtórzone – pozostało niezidentyfikowanych z powodu ograniczeń technologicznych. Dopiero przełom w latach 2022-2023 umożliwił ich pełne poznanie.

Dziwne formy DNA powszechniejsze, niż mogłoby się wydawać

Kluczowe znaczenie dla tego odkrycia miała technologia sekwencjonowania telomere-to-telomere (T2T). Zamiast klasycznych metod opartych na krótkich odczytach, które przypominają układanie puzzli z niemal identycznych kawałków, zastosowano długie odczyty, które pozwalają zobaczyć wcześniej nieosiągalne fragmenty genomu – zwłaszcza powtórzenia i struktury centromerowe.

Czytaj też: 500 milionów lat ewolucji w ułamku sekundy. Sztuczna inteligencja zaprojektowała nowe białko

Dzięki T2T badacze zsekwencjonowali nie tylko ludzki genom, ale również genom szympansa, bonobo, goryla, dwóch gatunków orangutanów i siamanga – małpy z rodziny gibonów. Na ich podstawie przewidzieli lokalizacje motywów sekwencyjnych, które mogą tworzyć non-B DNA. Najwięcej takich motywów odkryto u goryli, co jest zgodne z wcześniejszymi danymi o dużej zawartości sekwencji powtórzonych w ich genomie.

Dlaczego struktury non-B DNA są ważne? Jak pokazuje badanie opublikowane w Nucleic Acids Research, tego typu formy mogą wpływać na kluczowe procesy komórkowe: inicjację replikacji DNA, regulację ekspresji genów, a także działanie telomerów i centromerów. W centromerach – miejscach krytycznych dla podziału komórkowego – odnaleziono duże zagęszczenie Z-DNA i G-kwadrupleksów, co sugeruje ich udział w stabilizacji lub reorganizacji chromosomów.

Co więcej, struktury non-B DNA są podatne na mutacje i niestabilność, co może prowadzić do przełamań DNA i zmian chromosomowych. Zespół Downa związany z translokacją chromosomu 21 może być jednym z przykładów takiego zjawiska – w regionie przełamania stwierdzono aż 97-krotnie większe zagęszczenie motywów Z-DNA niż w reszcie genomu.

Najnowsze badania wskazują, że w świeżo zsekwencjonowanych genomach wielkich małp, obejmujących pełne sekwencje T2T, można zidentyfikować fragmenty DNA zdolne do tworzenia nietypowych struktur – tzw. non-B DNA – które różnią się od klasycznej podwójnej helisy. Są one szczególnie liczne w nowo rozszyfrowanych obszarach genomu, takich jak telomery i centromery. Ilustracja towarzysząca badaniom pokazuje ewolucyjne pokrewieństwa między małpami – szympansami, bonobo, ludźmi, gorylami i orangutanami – oraz ukazuje przykładowe chromosomy zawierające zarówno standardową strukturę helisową, jak i formy niekanoniczne /Fot. Penn State

Odkrycie to wpisuje się w rosnące zainteresowanie strukturą przestrzenną DNA. Coraz częściej podkreśla się, że genom to nie tylko zapis liter A, T, C i G, ale również sposób ich ułożenia i interakcji w trójwymiarowej przestrzeni jądra komórkowego. Struktury takie jak non-B DNA mogą działać jako sygnały regulatorowe, punkty startowe dla enzymów albo – przeciwnie – jako przeszkody w replikacji.

Prof. Kateryna Makova podsumowuje:

Tworzenie się tych struktur zależy od kontekstu biologicznego – rodzaju komórki, etapu rozwoju, a nawet modyfikacji epigenetycznych. To, co kiedyś uważaliśmy za szum informacyjny w genomie, może mieć ogromne znaczenie funkcjonalne.

Choć badacze potwierdzili istnienie tylko kilku struktur eksperymentalnie, ich lista obejmuje setki tysięcy potencjalnych miejsc w genomach naczelnych. Kolejnym krokiem będą eksperymenty funkcjonalne, pozwalające zrozumieć, które z tych struktur faktycznie wpływają na życie komórki – i w jaki sposób.

Jeśli hipotezy się potwierdzą, możliwe będzie tworzenie nowych biomarkerów chorób genetycznych, a nawet projektowanie terapii celujących w konkretne struktury non-B DNA, np. za pomocą syntetycznych cząsteczek stabilizujących lub rozbijających takie formacje.

Badania zespołu z Penn State pokazują, że genom to nie tylko informacja – to architektura. Złożona, dynamiczna, zmienna. Odsłonięcie ukrytych warstw tej architektury – w tym struktur non-B DNA – może być jednym z najważniejszych kierunków biologii XXI wieku. Jak zauważają autorzy, jesteśmy dopiero na początku tej drogi.

Marcin PowęskaM
Napisane przez

Marcin Powęska

Biolog, redaktor naukowy Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER), dziennikarz popularnonaukowy OKO.press i serwisu Cowzdrowiu.pl. Publikował na łamach portalu Interia, w papierowych wydaniach magazynów "Focus", "Wiedza i Życie" i "Świat Wiedzy".