powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Technologia

Niemcy też mają swoją wieżę Eiffla, tyle że… leżącą. F60 – kolos z Brandenburgii

Mało kto o niej słyszał, a jest o czym opowiadać. Zwiedzamy „ef sześćdziesiątkę” – dawny most przerzutowy kopalni węgla brunatnego w Lichterfeld, który dostał drugie życie.

H
Hanna Gadomska
21.06.2018·2 minuty·
Niemcy też mają swoją wieżę Eiffla, tyle że… leżącą. F60 – kolos z Brandenburgii
Chcesz czytać więcej treści jak „Niemcy też mają swoją wieżę Eiffla, tyle że… leżącą. F60 – kolos z Brandenburgii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Kolos na stalowych nogach

Mówią o niej „leżąca wieża Eiffla”, choć francuską konstrukcję przerasta o 182 m! I leży. Ciągnie się na pół kilometra (ma dokładnie 502 m długości) i sięga wzwyż 74 m. Takie wymiary czynią tzw. F60 największą ruchomą maszyną roboczą na świecie.

Do 2001 roku gigant służył jako most przerzutowy nadkładu w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Lichterfeld. To hybryda koparki i taśmociągu, która w krótkim czasie pozwała przerzucić ogromne ilości piasku i gleby przykrywające węgiel. Wyobraź sobie boisko do gry w piłkę nożną zasypane piaskiem na wysokość 7 m – tyle nadkładu F60 mogła przerzucić w ciągu jednej godziny. 

Jak wykorzystać 11 tys. ton stali?

Konstrukcja wygląda jak metalowy szkielet położony na torach kolejowych. Jej budowa trwała rok i mniej więcej tyle samo czasu była w użyciu. Niedługo, bo koszty jej użycia okazały się zbyt wysokie. Maszyna poruszała się na 760 kołach napędzanych przez około 200 silników, a pracowało przy niej ponad 500 górników.

Po zamknięciu kopalni pojawił się problem, jak wykorzystać teren i 11 tysięcy ton stali. To mógł być kawał złomu, ale całość dostała drugie życie. Dziś Besucherbergwerk F60 to niebanalna atrakcja turystyczna: muzeum górnictwa i przykład rekultywacji otoczenia.

Odzyskane, oswojone

Górnicza miejscowość  Lichterfeld powoli zyskuje znaczenie turystyczne, a teren odkrywkowy, który jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku przypominał księżycowy krajobraz, staje się coraz bardziej sielski.  Zalane wykopaliska zamieniły się w sztuczne jezioro Berkheider, wokół którego z czasem mają pojawiać się ośrodki rekreacyjne i infrastruktura turystyczna, a już teraz odbywa się festiwal muzyczny.

Lichterfeld to nie jedyny przykład na odzyskanie poprzemysłowych terenów w Brandenburgii. Mówi się już nawet o Pojezierzu Łużyckim – największej w Europie krainie sztucznych jezior.

Chodź na F60!

Zwiedzanie konstrukcji F60 trwa ok. godzinę. Zaczynamy od górniczego pozdrowienia „Szczęść Boże!”, zakładamy kaski, otrzymujemy audioprzewodniki  (dostępne również w języku polskim) i spacerujemy po stalowej konstrukcji. Zaglądamy do górniczej dyspozytorki i do wnętrza maszyny, by ostatecznie wspiąć się na platformę widokową na wysokości 74 m, z której rozciąga się widok na rozległe lasy Brandenburgii.  Można stąd zjechać na linie albo zjeść kolację nad ziemią. Atrakcja dostępna jest dla zwiedzających od poniedziałku do soboty od 10:00 do 18:00.

Jest tylko jeden warunek: nie możesz mieć lęku wysokości.

Tematy:brandenburgiakopalnieNiemcy

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Niemcy też mają swoją wieżę Eiffla, tyle że… leżącą. F60 – kolos z Brandenburgii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX