Niemiecka precyzja w ciele robota. Agile ONE wchodzi do fabryk

W wyścigu o stworzenie idealnego humanoida rzadko kiedy słyszymy o kimś innym niż Tesla czy firmy z Chin i USA. Tymczasem w sercu Bawarii wyrósł gracz, który zamierza udowodnić, że europejska inżynieria wciąż ma się świetnie. Startup Agile Robots z Monachium zaprezentował właśnie swój najnowszy projekt – Agile ONE.
...

Nie jest to kolejny robot, który potrafi jedynie efektownie zrobić salto na nagraniu promocyjnym. To maszyna zaprojektowana z myślą o konkretnym, surowym środowisku: hali produkcyjnej. Wyposażony w zestaw czujników na opuszkach palców i zaawansowaną sztuczną inteligencję, Agile ONE ma stać się pełnoprawnym kolegą z pracy, który nie tylko dowiezie części na stanowisko, ale też poradzi sobie z obsługą narzędzi wymagających nie lada zręczności.

To, co wyróżnia Agile ONE na tle konkurencji, to przede wszystkim jego niesamowita mobilność i precyzja ruchów

Robot posiada aż 71 stopni swobody, z czego 21 przypada na każdą z jego dłoni. To kluczowy parametr, ponieważ pozwala on maszynie niemal idealnie naśladować ruchy ludzkich rąk. Dzięki sensorom siły i momentu obrotowego w każdym stawie oraz dotykowym czujnikom na czubkach palców, robot potrafi wykonywać zarówno bardzo delikatne zadania, jak i te wymagające użycia sporej siły.

  • Wymiary i masa: Robot ma 174 cm wzrostu i waży 69 kg, co czyni go bardzo zbliżonym gabarytowo do człowieka.
  • Możliwości fizyczne: Potrafi przenosić ładunki o masie do 20 kg i poruszać się z prędkością do 2 m/s.
  • Wytrzymałość: Bateria pozwala na 8 godzin ciągłej pracy, co w praktyce oznacza możliwość obsłużenia całej zmiany bez konieczności ładowania.

Agile ONE nie jest „niemową”. Ma wbudowany system AI wspierający interakcję głosową, więc pracownicy mogą się z nim komunikować w sposób intuicyjny. Co więcej, robot ma wysoką świadomość przestrzenną i system śledzenia dźwięku, dzięki czemu sprawnie reaguje na zmiany w swoim otoczeniu i omija przeszkody. Aby interakcja z ludźmi była bardziej komfortowa, wyposażono go w ekspresyjne oczy, jasną kolorystykę oraz wyświetlacz na klatce piersiowej, który pokazuje najważniejsze informacje o statusie jego pracy.

Sukces Agile ONE ma opierać się na unikalnej architekturze AI

Twórcy zastosowali system warstwowy: wyższe poziomy odpowiadają za planowanie zadań i strategiczne myślenie, natomiast niższe warstwy zajmują się błyskawicznymi reakcjami i precyzyjną kontrolą motoryczną. Do treningu wykorzystano jeden z największych w Europie zbiorów danych z rzeczywistych środowisk przemysłowych oraz pokazy wykonywane przez ludzi. Dzięki temu robot uczy się nie tylko w teorii, ale na konkretnych, życiowych przykładach.

Czytaj też: OpenAI trenuje roboty w tajemnicy. Zaczęło się od tostera i składania ubrań

Startup nie zamierza zlecać produkcji na zewnątrz. Agile Robots planuje uruchomienie pełnej skali produkcji na początku 2026 roku w nowej fabryce w Bawarii. To odważny ruch, który ma zagwarantować pełną kontrolę nad jakością sprzętu i oprogramowania.

Czytaj też: Robot nie wejdzie bez przepustki. Związkowcy Hyundai stawiają twarde warunki

Jak zwykle, na papierze wszystko wygląda dobrze, a kluczowe będzie jednak to, jak robot poradzi sobie w dynamicznym, chaotycznym świecie prawdziwej hali produkcyjnej, gdzie nie wszystko idzie zgodnie z planem. Jeśli zapewnienia producenta o precyzji i ośmiogodzinnym czasie pracy się potwierdzą, już za rok bawarskie fabryki mogą zyskać nowych, metalowych pracowników, którzy nigdy nie narzekają na nadgodziny.