powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Nike zrobiło buty do odpoczywania. Regeneracja stała się kolejną kategorią sprzętu

Przez lata sportowe marki przekonywały nas, że potrzebujemy osobnych butów do biegania szybko, biegania długo, treningu siłowego, spacerów po górach i wejścia na kort. Teraz przyszła pora zagospodarować moment, w którym człowiek ma już serdecznie dość aktywności. Nike 24.7 powstały z myślą o regeneracji przed i po wysiłku.

M
Monika Wojciechowska
37 min temu·3 minuty·
Nike zrobiło buty do odpoczywania. Regeneracja stała się kolejną kategorią sprzętu
Chcesz czytać więcej treści jak „Nike zrobiło buty do odpoczywania. Regeneracja stała się kolejną kategorią sprzętu"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

24.7 wyglądają jak normalne sneakersy, a nie specjalistyczne obuwie, które po wyjściu z siłowni natychmiast chciałoby się schować do torby. Nike wyraźnie liczy na to, że będziemy chodzić w nich również po mieście, na lotnisku i podczas zwyczajnego dnia. W Polsce kosztują 599,99 zł.

Po treningu też jest jeszcze kilka godzin życia

Rynek sprzętu sportowego przez lata koncentrował się głównie na samym wysiłku. Ostatnio coraz wyraźniej przesuwa uwagę na wszystko, co dzieje się pomiędzy treningami. Masażery, pistolety do masażu, rękawy kompresyjne, urządzenia chłodzące, aplikacje mierzące gotowość organizmu – odpoczynek został dokładnie opisany, zmierzony i oczywiście wyposażony w osobny zestaw akcesoriów.

Obuwie regeneracyjne dobrze pasuje do tego trendu. Nike nie wchodzi zresztą na zupełnie pusty teren. Hoka i On od dawna rozwijają bardzo miękkie modele przeznaczone również do chodzenia po wysiłku, a samo Nike wcześniej wprowadziło linię Mind. Modele Mind 001 i Mind 002 wykorzystują 22 ruchome elementy pod stopą, które mają zwiększać ilość bodźców sensorycznych docierających z podłoża. Marka przedstawiała je jako obuwie do przygotowania przed zawodami i wyciszenia po nich.

24.7 podchodzi do tematu zdecydowanie prościej. Nie trzeba tu opowieści o neuronauce. Główny pomysł można streścić w kilku słowach: stopa po ciężkim dniu ma mieć miękko.

Sylwetka biegówki, wygoda kapcia

Na zdjęciach Nike 24.7 łatwo pomylić z kolejnym modelem z kategorii maksymalnej amortyzacji. Podeszwa jest gruba, mocno wyrzeźbiona i składa się z warstw pianki. Producent zastosował konstrukcję wykorzystującą tak zwaną kompresję mieszkową, dzięki której materiał ma uginać się pod naciskiem, a później wracać do pierwotnego kształtu. Nike celowo nie zdradza tutaj żadnej spektakularnej nazwy pianki pokroju ZoomX czy ReactX.

Od spodu pojawiają się dodatkowe elementy z pianki, które odpowiadają za pochłanianie uderzeń i sprężystość kroku. Wysokie ściany podeszwy obejmują stopę po bokach, dlatego całość ma dawać bardziej stabilne, otulające dopasowanie.

Jeszcze ciekawsza jest cholewka. W środku zastosowano bezszwową, szczotkowaną dzianinę, a na zewnątrz połączono skórę naturalną i syntetyczną. Konstrukcja pozwala też zakładać but bez używania rąk. To detal, który brzmi banalnie do chwili, gdy wraca się po długim treningu, całym dniu chodzenia albo kilkunastogodzinnej podróży i naprawdę ostatnią rzeczą, na jaką ma się ochotę, jest walka ze sznurowadłami.

Do wyboru są obecnie dwie spokojne wersje kolorystyczne – czarna Black/Anthracite/Black oraz jasna Cream II/Phantom/Sail/Light Orewood Brown. Projektanci najwyraźniej dobrze zrozumieli, że but przeznaczony do codziennego chodzenia nie musi wyglądać jak sprzęt ratunkowy znaleziony przy bocznym wyjściu ze stadionu.

Nike chce, żeby regeneracja wyszła z szatni

Nike mogło stworzyć kolejne klapki na basen z grubszą podeszwą. Zamiast tego przygotowało pełnoprawne sneakersy, które spokojnie można założyć do luźnych spodni i przejść w nich przez pół miasta.

To pasuje do kierunku obranej wcześniej całej kolekcji Nike 24.7. Linia odzieżowa została wprowadzona w 2025 roku jako ubrania łączące sportowy charakter z całodzienną wygodą. Buty rozwijają dokładnie tę samą koncepcję. Granica między odzieżą treningową, domową i miejską staje się coraz mniej wyraźna, bo nasze dni również przestały mieścić się w tak prostych szufladkach.

Mam też wrażenie, że określenie obuwie regeneracyjne należy traktować z pewnym dystansem. Sama miękka podeszwa nie naprawi mięśni po maratonie i nie zastąpi snu. Nike skupia się przede wszystkim na komforcie i amortyzacji, więc właśnie tego oczekiwałabym od 24.7. Cała reszta jest opowieścią, którą branża sportowa bardzo chętnie buduje wokół odpoczynku.

600 zł za moment, w którym chcemy mieć święty spokój

Cena 599,99 zł ustawia Nike 24.7 wyżej od zwykłych butów do chodzenia po domu czy prostych modeli recovery, ale jednocześnie daje produkt, który można wykorzystać znacznie szerzej. W sklepie Nike dostępne są już wersje męskie i damskie.

Widzę 24.7 jako buty na podróż, długi dzień na nogach, spacer po treningu albo weekend, podczas którego wygoda wygrywa z ambicją wyglądania jak człowiek zmierzający właśnie na rekord życiowy.

Być może doszliśmy po prostu do etapu, w którym nawet odpoczynek dostał własne sneakersy. Można się z tego lekko uśmiechnąć, ale po całym dniu chodzenia w twardych butach pomysł nagle przestaje brzmieć absurdalnie.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Nike zrobiło buty do odpoczywania. Regeneracja stała się kolejną kategorią sprzętu"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX