W swoich badaniach naukowcy wykorzystali analizę nowego biomarkera, aby sprawdzić żywotność komórek Leydiga, występujących w gonadach męskich (jądrach) i wytwarzających androgeny (hormony płciowe o działaniu maskulinizującym występujące u mężczyzn).
Wyniki badania pokazały, że przyjmowanie sterydów anabolicznych, budujących mięśnie, może powodować u mężczyzn zaburzenia w funkcjonowaniu komórek znajdujących się w jądrach, a co za tym idzie w procesach, z którymi są one powiązane. 

Naukowcy z Danii poddali badaniom mężczyzn, którzy obecnie lub w przeszłości stosowali  sterydy anaboliczne. Anaboliki to syntetyczne leki naśladujące działanie testosteronu, a ich nadużywanie jest powszechne wśród sportowców na całym świecie. W krwi badanych naukowcy poszukiwali biomarkera, który jest wytwarzany przez komórki znajdujące się w jądrach. Tak zwane komórki Leydiga są m.in. odpowiedzialne za produkcję testosteronu. Im większy poziom biomarkerów – tym lepsze funkcjonowanie komórek jąder. 

Najniższe poziomy wskazanego biomarkera wykryto u mężczyzn, którzy stosowali sterydy anaboliczne w okresie prowadzonego badania. Byli użytkownicy anabolików, którzy nie przyjmowali sterydów średnio przez 32 miesiące przed badaniem, również mieli znacznie niższy poziom markera, niż mężczyźni nieprzyjmujący anabolików.

Wyniki wskazują, że sterydy anaboliczne osłabiają zdolność komórek jąder, co prowadzi do spadku naturalnie wytwarzanego testosteronu, a także licznych zaburzeń. Niski poziom testosteronu może prowadzić do zmniejszenia popędu seksualnego, problemów z erekcją i spadku liczby i żywotności plemników.

– Nadal dyskutuje się, czy nielegalne stosowanie sterydów anabolicznych powoduje długotrwały niedobór testosteronu. Nasze wyniki sugerują długotrwałe upośledzenie zdolności gonad [jąder] u dawnych użytkowników sterydów anabolicznych – wyjaśnia główny autor badania Jon J. Rasmussen z Rigshospitalet w Kopenhadze.

Marker lepszy niż testosteron

Nowy marker biologiczny, który posłużył duńskim naukowcom w badaniach, to insulinopodobny czynnik 3 – w skrócie INSL3. Jest to hormon peptydowy wydzielany przez komórki Leydiga w jądrach. Zdaniem autorów badania jest bardziej obiecującym i stabilniejszym wskaźnikiem prawidłowego funkcjonowania komórek jąder, niż testosteron. Dzieje się tak, ponieważ poziomy testosteronu we krwi mogą się wahać w ciągu dnia, a także w zależności od składu ciała.

Do swoich badań zespół zwerbował 132 mężczyzn, którzy wykonywali jakiś rodzaj rekreacyjnego treningu siłowego. Ich wiek wahał się od 18 do 50 lat i wynosił średnio 32 lata. 42 badanych było byłymi użytkownikami anabolików, kolejnych 46 mężczyzn było aktualnymi użytkownikami sterydów, a 44 mężczyzn nigdy nie brało sterydów anabolicznych. Ostatnia grupa stanowiła grupę kontrolną.

Poziom INSL3 u uczestników badania mierzono w surowicy krwi - klarownym, bladożółtym płynie, który oddziela się podczas krzepnięcia krwi.
Wśród aktywnych użytkowników sterydów INSL3 był znacznie „stłumiony” w porównaniu z byłymi użytkownikami i osobami nigdy nie używającymi anabolików. Podczas gdy u aktywnie stosujących sterydy zawartość INSL3 wynosiła średnio 0,04 mikrograma na litr we krwi, u byłych użytkowników było to 0,39 mikrograma na litr, a w grupie kontrolnej - 0,59 mikrograma na litr.

Naukowcy stwierdzili, że im dłuższy czas, przez który mężczyźni stosowali sterydy, tym niższe odnotowywano poziomy INSL3. Niskie poziomy INSL3 wskazują na trwale upośledzoną pojemność komórek Leydiga, co z kolei sugeruje zmniejszoną funkcję jąder.

 – Wyniki nasuwają pytanie, czy niektórzy poprzednio używający sterydów anabolicznych powinni otrzymać medyczną terapię stymulacyjną, w celu zwiększenia pojemności komórek Leydiga w jądrach – zastanawia się Rasmussen.