Transport wewnątrzkomórkowy jest procesem kluczowym dla życia. Dzięki niemu komórki zarządzają transportem wszelkich substancji w taki sposób, by wszystkie potrzebne cząsteczki trafiły we właściwe miejsca o właściwym czasie. Chodzi np. o elementy składowe komórki, hormony (takie jak insulina) czy neuroprzekaźniki. Ten sam mechanizm odpowiada za usuwanie szkodliwych substancji z komórek.

Kluczową rolę odgrywają tu miniaturowe pęcherzyki lipidowe. Tegoroczni laureaci nagrody Nobla odkryli, jak powstają, w jaki sposób krążą i co pozwala im precyzyjnie uwolnić ładunek Poznali mechanizmy genetyczne, które sterują tym procesem, odkryli białka, które biorą udział w ich tworzeniu, zrozumieli, jakie sygnały sterują poszczególnymi etapami całego procesu. Odkrycia te dotyczą najbardziej podstawowych mechanizmów fizjologicznych, dlatego ich zastosowanie jest i będzie niezwykle szerokie. Z pewnością wpłynie na postęp w leczeniu zaburzeń układu nerwowego i odpornościowego. 

Co ciekawe, mechanizmy związane z funkcjonowaniem pęcherzyków są ewolucyjnie bardzo „stare”. Wyglądają więc bardzo podobnie zarówno u ludzi, jak i np. w komórkach drożdży, które w latach 70. XX w. badał jeden z laureatów – Randy Schekman. Potem kolejny nagrodzony, czyli James Rothman, odkrył, że część tych mechanizmów działa także w komórkach ssaków. (O genetycznych podobieństwach między organizmami i możliwościami wykorzystania ich podczas prac badawczych napiszemy wkrótce w „Focusie“). 

Nagroda Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny jest przyznawana przez Instytut Karolinska za wyjątkowe osiągnięcia naukowe z różnych dziedzin fizjologii lub medycyny. Pierwszym jej laureatem był w roku 1901 Niemiec Emil Adolf von Behring, który został uhonorowany „za pracę nad terapią surowicą, w szczególności jej stosowania w leczeniu błonicy, która otworzyła nową drogę w dziedzinie nauk medycznych, dając do rąk lekarza zwycięską broń przeciwko chorobie i śmierci”.

Wszyscy tegoroczni nobliści zostali wcześniej docenieni przez kapituły innych nagród. Südhof i Rothman dostali w 2010 r. norweską Nagrodę Kavliego w dziedzinie neuronauki. Rothman i Schekman otrzymali w 2002 r. amerykańską Nagrodę Laskerów, którą miesiąc temu dostał również Südhof.

Spośród nagrodzonych w tym roku badaczy dwóch ma ponad 60 lat, a trzeci – Thomas C. Südhof –zbliża się do tego wieku. To kolejny przyczynek do dyskusji nad tym, czy Nagroda Nobla nie staje się zbyt konserwatywna, bo przyznaje się ją za odkrycia sprzed wielu dziesięcioleci.

Czytaj też: „Stary jak Nobel: Szwedzi stracą monopol na naukę?”