Nowa kamera widzi szeroko, patrzy z bliska i próbuje myśleć za użytkownika

Xiaomi bardzo lubi opowiadać o domowych kamerach tak, jak inni opowiadają o smartfonach: ma być więcej AI, więcej megapikseli, więcej “smart” i najlepiej jeszcze poczucie, że zwykły monitoring właśnie wszedł na wyższy poziom. Xiaomi Smart Camera C701 Pro dobrze wpisuje się w ten styl, ale tym razem za marketingowym hałasem kryje się sprzęt, który faktycznie próbuje zrobić coś więcej niż tylko patrzeć na salon z kąta pokoju.
Nowa kamera widzi szeroko, patrzy z bliska i próbuje myśleć za użytkownika

Najmocniej widać to po dwóch rzeczach: podwójnym układzie kamer i podejściu do śledzenia obiektów. Kamera ma 8-megapikselowy obiektyw ultraszerokokątny i 5-megapikselowy teleobiektyw, obsługuje 4K, 9-krotny zoom hybrydowy i automatyczne przybliżanie podczas śledzenia. Xiaomi dołożyło do tego obrotową konstrukcję z polem widzenia 360 stopni w poziomie i 180 stopni w pionie. Większość domowych kamer nadal działa według dość prostego scenariusza: szeroko patrzy, zapisuje ruch i liczy, że użytkownik sam sobie potem doszuka szczegółów. C701 Pro próbuje połączyć dwa światy naraz. Z jednej strony ma objąć całe pomieszczenie, z drugiej umie wejść bliżej i nie zgubić detalu, kiedy w kadrze coś zaczyna się dziać. To trochę jak różnica między ochroniarzem stojącym przy monitorze a takim, który ma jeszcze lornetkę i nie zasypia, gdy coś przemyka przez drugi plan.

Dwie kamery zamiast jednej i koniec z wyborem między szeroko a blisko

Największy sens tego modelu kryje się właśnie w duecie obiektywów. Główny moduł 8 MP z ultraszerokim kątem widzenia 127 stopni ma ogarniać całe wnętrze, a 5 MP teleobiektyw z ogniskową 8 mm odpowiada za bliższe spojrzenie na to, co dzieje się dalej od urządzenia. Xiaomi podkreśla, że taki układ pozwala zachować szczegóły zarówno przy szerokim ujęciu, jak i przy 9-krotnym zoomie hybrydowym. To nie jest jeszcze poziom pełnoprawnego systemu monitoringu z kilku kamer, ale już wyraźnie coś więcej niż klasyczne patrzenie jednym okiem.

W zwykłej kamerze zoom bywa często bardziej cyfrowym przybliżeniem niż realnym zyskiem. Tutaj Xiaomi próbuje obejść ten problem przez współpracę dwóch obiektywów. Kamera może objąć całe pomieszczenie, a potem automatycznie wejść bliżej, gdy wykryje człowieka albo zwierzaka. Brzmi banalnie, ale właśnie na takich drobiazgach zwykle rozstrzyga się, czy monitoring jest użyteczny.

Do tego dochodzi praca w słabym świetle. Xiaomi chwali się pełnokolorowym obrazem przy niskim oświetleniu oraz zestawem 10 diod podczerwieni 940 nm, które mają działać bez widocznego czerwonego żaru. W domowej kamerze nocnej naprawdę ważne jest, czy sprzęt nie zamienia sypialni albo pokoju dziecka w małe centrum obserwacyjne z czerwonym punktem świecącym w ciemności.

Xiaomi chce, żeby kamera nie tylko widziała, ale też “rozumiała”

Na papierze C701 Pro wygląda jak urządzenie, które bardzo chce być na bieżąco z modą na AI. Wykrywanie płaczu dziecka, zwierząt, ludzi, nietypowych dźwięków czy ruchu w wyznaczonej strefie to już nie są dodatki, które można schować w przypisie. To centralna część tego produktu. Xiaomi dorzuca do tego szybszy o 30 proc. napęd obrotowy względem starszego modelu C700, żeby śledzenie poruszających się obiektów było sprawniejsze i mniej spóźnione.

To zresztą dobrze pokazuje, jak bardzo zmienił się rynek takich sprzętów. Jeszcze niedawno kamera miała po prostu zarejestrować ruch i wysłać powiadomienie. Dziś producenci próbują nauczyć ją odróżniać rzeczy naprawdę ważne od zwykłego tła dnia. C701 Pro ma nie tylko widzieć, że coś się ruszyło, ale jeszcze z grubsza rozumieć, czy to dziecko weszło do kuchni, pies biega po pokoju, czy może po prostu spadł jakiś przedmiot i słychać nietypowy hałas. To oczywiście wciąż nie jest domowa sztuczna inteligencja z filmu science fiction, ale już zdecydowanie więcej niż prosty czujnik ruchu.

Ciekawym dodatkiem jest gest “OK”, który może uruchomić połączenie głosowe z powiązanym smartfonem. To brzmi trochę jak funkcja wymyślona na prezentacji, ale w domu z dzieckiem, starszą osobą albo po prostu w sytuacji, gdy ktoś chce szybko zasygnalizować potrzebę kontaktu, taki skrót może mieć więcej sensu, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Xiaomi najwyraźniej próbuje przesunąć kamerę z kategorii “patrzy” do kategorii “wchodzi w interakcję”.

Prywatność i wygoda, czyli dwa miejsca, w których takie sprzęty najczęściej przegrywają

Najbardziej drażliwa część każdej domowej kamery nie dotyczy dziś rozdzielczości, tylko zaufania. Xiaomi próbuje to zaadresować całkiem konkretnie. C701 Pro ma wbudowany układ bezpieczeństwa MJA1 z unikalnym kluczem prywatnym dla każdej kamery, szyfrowaną transmisję danych i lokalne przetwarzanie części funkcji zamiast pełnego oparcia o chmurę. Do tego dochodzi fizyczna osłona obiektywu, którą można opuścić ręcznie lub zdalnie w aplikacji.

To akurat dobry kierunek, bo największym absurdem inteligentnych kamer bywało przez lata to, że miały chronić dom, a jednocześnie same stawały się potencjalnie najbardziej podejrzanym urządzeniem w mieszkaniu. Fizyczna przesłona obiektywu to prosty pomysł, ale właśnie dlatego wiarygodny. W prywatności czasem lepiej działa mechaniczna zasłona niż najładniej brzmiące zapewnienie o szyfrowaniu.

Od strony codzienności Xiaomi też odrobiło kilka lekcji. Jest Wi-Fi 6 w paśmie 2,4 i 5 GHz, kodowanie H.265, obsługa kart microSD do 256 GB, chmury i NAS-a, a nawet ukryty port USB-C i przemyślane prowadzenie kabla. takie rzeczy decydują później, czy kamera jest kolejnym ładnym gadżetem, czy sprzętem, którego po tygodniu nie chce się odłączać z irytacji.

Najciekawsze w Xiaomi Smart Camera C701 Pro jest to, że pokazuje szerszy trend. Domowy monitoring coraz mniej przypomina prosty zapis obrazu, a coraz bardziej urządzenie, które ma coś rozumieć, filtrować i podpowiadać. Kamera nie ma już tylko pokazać, że ktoś wszedł do pokoju. Ma jeszcze stwierdzić, czy to człowiek, zwierzę, dziecko, czy sytuacja, która naprawdę zasługuje na naszą uwagę.

Monika WojciechowskaM
Napisane przez

Monika Wojciechowska

Najbliższe są mi tematy związane z nauką, gadżetami i motoryzacją, a szczególne miejsce zajmują wśród nich astronomia i astrofizyka.