powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Nowa Multistrada wygląda prawie jak motocykl z MotoGP. Ducati wie, jak sprzedać emocje

W kategorii motocykli turystycznych dawno przestało chodzić wyłącznie o wygodne siedzenie, duży zbiornik i możliwość przypięcia kufrów. Dziś można kupić maszynę, która rano wiezie bagaż przez pół Europy, a po południu na górskiej drodze zaczyna zachowywać się tak, jakby kierowca właśnie dostał numer startowy.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Nowa Multistrada wygląda prawie jak motocykl z MotoGP. Ducati wie, jak sprzedać emocje

fot. Ducati

Chcesz czytać więcej treści jak „Nowa Multistrada wygląda prawie jak motocykl z MotoGP. Ducati wie, jak sprzedać emocje"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Ducati Multistrada V4 Pikes Peak od dawna reprezentuje właśnie tę bardziej szaloną stronę turystyki. W wersji na 2027 rok Włosi jeszcze mocniej podkreślili jej charakter. Rewolucji technicznej tym razem nie ma. Ducati zrobiło coś znacznie prostszego – dało Pikes Peak wygląd bliższy fabrycznym maszynom wyścigowym.

Ducati przeniosło kawałek MotoGP na drogi

Nowe malowanie powstało w Centro Stile Ducati we współpracy z Drudi Performance, studiem dobrze znanym między innymi z projektowania efektownych kasków Valentino Rossiego. Inspiracją były fabryczne motocykle Desmosedici GP z MotoGP oraz Panigale V4 R ścigające się w WorldSBK. Zamiast spokojniejszych grafik pojawiły się duże powierzchnie czerwieni, bieli i czerni, które optycznie wydłużają motocykl i wyraźnie kojarzą się z paddockiem.

fot. Ducati

Moim zdaniem właśnie tutaj Ducati bardzo dobrze rozumie własnych klientów. Przy motocyklu za ponad 150 tysięcy zł trudno już mówić wyłącznie o racjonalnym zakupie środka transportu. Właściciel kupuje również poczucie obcowania z marką mającą ogromne zaplecze wyścigowe. Jeśli motocykl stojący rano przed kawiarnią wygląda trochę jak krewny maszyny z MotoGP, prawdopodobnie dokładnie o taki efekt chodziło.

Opcjonalnie można dodatkowo zamówić czerwone, kute obręcze w ramach programu Ducati Factory Made. Dostępne są też między innymi różne kolory zacisków hamulcowych, elementy z włókna węglowego oraz konfiguracje ergonomii. Przy czerwonych kołach granica między eleganckim crossoverem a czymś wyglądającym jak motocykl zespołu wyścigowego staje się już naprawdę cienka.

Pod owiewkami nadal siedzi bardzo szybka Multistrada

Nowe kolory nie odciągnęły Ducati od tego, co stanowi główny powód istnienia odmiany Pikes Peak. Sercem motocykla pozostaje silnik V4 Granturismo o pojemności 1158 cm3, rozwijający 170 KM przy 10 750 obr./min oraz 124 Nm przy 9000 obr./min. Do tego dochodzi seryjny tytanowy tłumik Akrapoviča.

fot. Ducati

W przypadku Pikes Peak bardziej interesuje mnie jednak podwozie. Z przodu pracuje 17-calowe koło zamiast większego, typowego dla bardziej turystycznych odmian Multistrady. Są kute aluminiowe obręcze Marchesini, opony Pirelli Diablo Rosso IV, jednostronny aluminiowy wahacz oraz półaktywne zawieszenie Öhlins Smart EC 2.0 o skoku 170 mm. Elektronika reaguje na poszczególne fazy jazdy i na bieżąco dopasowuje pracę zawieszenia.

To właśnie te elementy dobrze pokazują, dlaczego Pikes Peak zajmuje osobne miejsce w gamie. Nadal można założyć kufry, zabrać pasażera i pojechać daleko. Gdy droga zaczyna przypominać wstążkę przewieszoną przez góry, motocykl ma jednak zapewniać reakcje znacznie bliższe maszynom sportowym.

Nazwa Pikes Peak stała się trochę pomnikiem dawnej epoki

Sama nazwa ma dziś ciekawy posmak. Ducati odniosło na Pikes Peak siedem zwycięstw, a Multistrada stała się jednym z motocykli najmocniej kojarzonych z legendarnym Race to the Clouds. W 2010 roku Greg Tracy wygrał na Multistradzie, a kolejne sukcesy sprawiły, że Pikes Peak zaczęło funkcjonować jako pełnoprawne określenie najbardziej sportowej odmiany modelu.

fot. Ducati

Tyle że motocykle już w tej imprezie nie startują. Po zawodach w 2019 roku ich udział zawieszono, a w 2021 roku organizatorzy zdecydowali o zakończeniu motocyklowej rywalizacji. Pikes Peak pozostaje więc dziś w nazwie Ducati przede wszystkim jako odniesienie do tradycji.

Nie trzeba już ustanawiać kolejnych rekordów na zboczu góry w Kolorado. Wystarczy, że motocykl przypomina o czasach, gdy wielki crossover z wysoką kierownicą potrafił pojechać tam absurdalnie szybko.

Elektroniki jest tu tyle, że trudno znaleźć wolne miejsce w specyfikacji

Pikes Peak zachowuje rozbudowany pakiet systemów znanych z Multistrady V4. Są radarowe systemy wspierające adaptacyjny tempomat oraz wykrywanie pojazdów w martwym polu, Cornering ABS, kontrola trakcji, kontrola wheelie, kontrola hamowania silnikiem, quickshifter oraz pięć trybów jazdy: Race, Sport, Touring, Urban i Wet. Kierowca korzysta również z kolorowego ekranu TFT o przekątnej 6,5 cala.

Tryb Race wydaje mi się tutaj szczególnie wymowny. W motocyklu, którym można wyjechać na kilkudniową podróż z kuframi, znalezienie przycisku zmieniającego charakter elektroniki pod agresywną jazdę jest odrobinę ekstrawaganckie. Ale właśnie na tym polega urok tej wersji. Rozsądek dostał miejsce na tylnej kanapie, pierwsze miejsce zajęła frajda.

152 tysiące złotych za bardzo specyficzny rodzaj rozsądku

Na polskiej stronie Ducati Multistrada V4 Pikes Peak kosztuje obecnie od 152 000 zł. Europejska wersja na rok 2027 jest już dostępna u dealerów i w konfiguratorze.

fot. Ducati

Za te pieniądze można oczywiście znaleźć motocykle bardziej turystyczne, lżejsze albo jeszcze mocniejsze. Pikes Peak celuje jednak w bardzo konkretną grupę. W ludzi, którzy chcą jednego motocykla do dalekiego wyjazdu, niedzielnej przejażdżki i dynamicznej jazdy po serpentynach, a przy okazji mają ochotę patrzeć na niego po zaparkowaniu.

Nowe malowanie niczego fundamentalnego w tej formule nie zmienia. Za to świetnie ją podsumowuje. Multistrada V4 Pikes Peak zawsze miała odrobinę wyścigowego charakteru w ciele dużego motocykla podróżnego. Teraz po prostu przestała się z tym kryć.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Nowa Multistrada wygląda prawie jak motocykl z MotoGP. Ducati wie, jak sprzedać emocje"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX