Nowe magnesy bez metali ziem rzadkich. Czy to koniec problemów z surowcami?

Wyobraź sobie, że kluczowy komponent większości zaawansowanej elektroniki nagle staje się znacznie łatwiej dostępny i przestaje być źródłem poważnych problemów geopolitycznych. Brzmi jak marzenie? Dla przemysłu technologicznego, który od lat zmaga się z zależnością od trudno dostępnych surowców, to wręcz święty Graal. Okazuje się, że być może jesteśmy o krok bliżej jego znalezienia.
Fot. Freepik

Fot. Freepik

Grupa badaczy z Georgetown University dokonała czegoś, co może wpłynąć na przyszłość silników elektrycznych, robotyki, a nawet diagnostyki medycznej. Stworzyli nową klasę materiałów magnetycznych, która całkowicie pomija dotychczasowy, niezbędny składnik: metale ziem rzadkich.

Dlaczego taka zmiana jest konieczna?

Dzisiejsze najsilniejsze magnesy trwałe, które napędzają technologię od dysków twardych po aparaty do rezonansu magnetycznego (MRI), są uzależnione od pierwiastków takich jak neodym czy dysproz. Mimo nazwy, nie są one aż tak rzadkie, jak mogłoby się wydawać, ale ich wydobycie i przetwarzanie to wyjątkowo kosztowny i brudny proces, pozostawiający po sobie zniszczone krajobrazy i toksyczne odpady. Geografia ich złóż również nie sprzyja stabilności – Chiny kontrolują ogromną część globalnego łańcucha dostaw, co stawia inne kraje w trudnej pozycji zależności.

Czytaj także: Magnes potężniejszy niż wszystko co znamy. Chińskie laboratorium wstrząsnęło światem nauki

Klucz do zastąpienia tych materiałów leży w tzw. anizotropii magnetycznej. To właśnie ta właściwość sprawia, że magnes utrzymuje swój „kierunek” namagnesowania, co jest niezbędne w precyzyjnych zastosowaniach. Dotychczas osiągnięcie wysokiej anizotropii bez metali ziem rzadkich było wielkim wyzwaniem.

Metoda, która przyspiesza odkrycia

Zespół naukowców pod kierunkiem profesorów Kai Liu i Gen Yin obrał inną drogę. Skupili się na materiałach znanych jako borki wysokoentropowe, w których główną rolę odgrywają powszechnie dostępne metale przejściowe (np. żelazo, kobalt, nikiel) oraz bor. Badacze poszukiwali konkretnej, tetragonalnej struktury krystalicznej, którą można porównać do prostopadłościanu.

Kluczem do sukcesu okazała się zastosowana technika syntezy – tzw. rozpylanie kombinatoryczne. Pozwala ona na jednoczesne wytworzenie kilkudziesięciu próbek o różnych składach chemicznych w dokładnie tych samych warunkach. To rewolucja w tempie badań. Zamiast miesiącami testować każdą kompozycję po kolei, naukowcy mogą od razu porównać całą gamę wariantów, co niezwykle przyspiesza proces poszukiwania tego jednego, optymalnego materiału.

Wyniki, które dają nadzieję

Efektem tych prac jest pierwsze w historii stworzenie wysokoentropowych borków w pożądanej strukturze C16, zbudowanych wyłącznie z łatwo dostępnych pierwiastków. Co najważniejsze, te nowe materiały wykazują anizotropię magnetyczną na poziomie porównywalnym z magnesami opartymi na metalach ziem rzadkich. Przekraczają też wszystkie dotychczasowe rekordy dla materiałów wolnych od tych pierwiastków. Te obiecujące dane eksperymentalne znalazły potwierdzenie w zaawansowanych symulacjach komputerowych.

Naukowcom udało się nawet ustalić, skąd bierze się ta wyjątkowa właściwość. Źródłem jest specyficzna, zoptymalizowana struktura elektronowa materiału, a konkretnie rozkład elektronów walencyjnych i tzw. efektywny moment magnetyczny. To odkrycie daje ważną wskazówkę do dalszych poszukiwań.

Realna zmiana, ale nie od razu

Potencjał jest ogromny. Taki materiał mógłby znaleźć zastosowanie wszędzie tam, gdzie dziś potrzebne są silne magnesy – od efektywniejszych silników w elektrykach i robotach przemysłowych, po bardziej przystępne cenowo urządzenia do rezonansu magnetycznego. Wizja technologii wolnej od geopolitycznych napięć wokół surowców jest niezwykle kusząca.

Czytaj także: Chińscy naukowcy biją rekord! Stworzyli najsilniejszy stały magnes na świecie.

Badacze z Georgetown już pracują nad udoskonaleniem kompozycji, wspierani przez algorytmy uczenia maszynowego, które pomagają przewidywać właściwości nowych materiałów. To przełomowe odkrycie otwiera zupełnie nowy rozdział w materialoznawstwie. Pokazuje jasno, że wysoką wydajność magnetyczną można osiągnąć bez polegania na krytycznych surowcach. Choć do sklepów z częściami elektronicznymi nowe magnesy nie trafią jutro, to kierunek jest wyraźny i obiecujący. W długiej perspektywie może to oznaczać bardziej stabilne, zrównoważone i etyczne fundamenty dla całej naszej cyfrowej infrastruktury.

Monika WojciechowskaM
Napisane przez

Monika Wojciechowska

Najbliższe są mi tematy związane z nauką, gadżetami i motoryzacją, a szczególne miejsce zajmują wśród nich astronomia i astrofizyka.