powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Nowe Triumphy na 2027 rok. Znów udowadniają, że motocykle kupuje się też oczami

Mam wrażenie, że w świecie motocykli lakier bywa traktowany z lekkim pobłażaniem. Ot, producent nie zmienił silnika, ramy ani elektroniki, więc dorzucił nowy kolor i liczy, że wszyscy będą klaskać. Tylko że to spojrzenie jest trochę niesprawiedliwe. Motocykl, bardziej niż samochód, stoi na granicy techniki i wizerunku. Kierowca nie chowa się za drzwiami, tapicerką i przyciemnioną szybą. Siedzi na maszynie jak na deklaracji własnego temperamentu. Dlatego kolor potrafi zmienić odbiór motocykla bardziej, niż rozsądek chciałby przyznać.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·5 minut·
Nowe Triumphy na 2027 rok. Znów udowadniają, że motocykle kupuje się też oczami

fot. Triumph

Chcesz czytać więcej treści jak „Nowe Triumphy na 2027 rok. Znów udowadniają, że motocykle kupuje się też oczami"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Triumph właśnie pokazał zestaw nowych malowań na rok modelowy 2027. Zmiany obejmują sześć modeli: Tiger Sport 800, Speed 400, Scrambler 400 X, Speed Triple 1200 RS oraz Rocket 3 Storm R i Rocket 3 Storm GT. Motocykle mają trafiać do salonów od sierpnia 2026 roku, a ceny na rynku brytyjskim zaczynają się od 5245 funtów, czyli około 26,5 tysiąca zł, za Speed 400 i sięgają 24 595 funtów, czyli około 124 tysięcy zł, za Rocket 3 Storm GT.

Tiger Sport 800 dostał ciemniejszą minę

Tiger Sport 800 jest tu chyba najbardziej wdzięcznym przykładem. To motocykl, który z definicji ma godzić kilka światów: codzienne dojazdy, weekendowy wyjazd, szybszą trasę i tę nieco naiwną fantazję, że każda droga może prowadzić gdzieś ciekawiej niż do sklepu budowlanego. Nowe malowanie Sapphire Black z akcentami Racing Yellow robi z niego maszynę wyraźnie bardziej sportową. Czerń trafia na kokpit, zbiornik, górną owiewkę i osłonę chłodnicy, a żółte detale podbijają linie nadwozia. Do tego można dobrać pasujące kufry i akcesoryjną osłonę silnika z żółtymi akcentami.

fot. Triumph

To wciąż ten sam Tiger Sport 800 z trzycylindrowym silnikiem o mocy 115 KM i momencie 84 Nm, z masą 214 kg oraz regulowanym zawieszeniem Showa. Innymi słowy – Triumph nie próbuje wmówić nikomu, że lakier nagle zastąpi rozwój techniczny. Bardziej dopisuje maszynie charakter, którego część klientów po prostu oczekuje. W wersji Graphite model kosztuje 11 095 funtów, czyli około 56 tysięcy zł, a nowe Sapphire Black oraz Cosmic Yellow wyceniono na 11 245 funtów, czyli około 57 tysięcy zł.

Speed Triple 1200 RS wygląda, jakby miał mniej cierpliwości

Speed Triple 1200 RS w nowym zestawieniu Jet Black i Maui Blue z pomarańczowymi detalami Tangerine Orange idzie w zupełnie inną stronę. To motocykl, który już w bazowej formie nie sprawia wrażenia uprzejmego. Ma 183 KM, półaktywne zawieszenie Öhlins SmartEC3, zaawansowane systemy wsparcia kierowcy i rodowód maszyny, która od lat robi za synonim ostrego nakeda. Nowe malowanie tylko podkręca jego nerwowy rys.

fot. Triumph

Tu kolor nie udaje eleganckiego garnituru. Bardziej przypomina kurtkę, którą zakłada się z pełną świadomością, że nie jest najspokojniejszym wyborem w szafie. Jet Black & Maui Blue kosztuje 18 095 funtów, czyli około 91 tysięcy zł. Dla porównania, wariant Granite & Diablo Red pozostaje w ofercie za 17 695 funtów, czyli około 89 tysięcy zł. Różnica nie jest symboliczna, ale w tym segmencie decyzje rzadko są prowadzone wyłącznie przez arkusz kalkulacyjny.

Rocket 3 Storm nadal gra rozmiarem

Przy Rocket 3 Storm kolor ma jeszcze trudniejsze zadanie, bo trudno przebić samą formę motocykla. To sprzęt z największym silnikiem montowanym w seryjnym motocyklu produkcyjnym – jednostką o pojemności 2500 cm3. Wszystko w nim jest duże, ciężkie wizualnie i świadomie przesadzone. Nowe malowania nie próbują tego łagodzić. Storm GT dostaje wariant Mineral Grey & Diablo Red oraz Base Marine & Sapphire Black. Storm R pojawia się w układach Ironstone & Storm Grey oraz Sapphire Black & Graphite z akcentami Baja Orange.

fot. Triumph

I właśnie przy Rockecie najlepiej widać, że Triumph traktuje kolor jak narzędzie dopasowania osobowości motocykla. GT wygląda bardziej dostojnie, jak maszyna dla kogoś, kto lubi potężny sprzęt, ale nie potrzebuje każdego akcentu podkreślać fluorescencyjnym pisakiem. R idzie w bardziej surową stronę. W obu przypadkach ceny są odpowiednio potężne: Rocket 3 Storm R kosztuje 23 895 funtów, czyli około 121 tysięcy zł, a Rocket 3 Storm GT 24 595 funtów, czyli około 124 tysięcy zł.

Małe Triumphy też dostały swoje pięć minut

W cieniu dużych modeli łatwo przeoczyć Speeda 400 i Scramblera 400 X, a szkoda, bo to one mówią sporo o dzisiejszej strategii Triumpha. Speed 400 dostaje malowanie Racing Red & Pewter Grey z czarnym pasem na zbiorniku. Scrambler 400 X otrzymuje Matt Pewter Grey & Matt Khaki Green, czyli zestaw bardziej terenowo-kawiarniany, w sam raz dla osób, które lubią klimat wyprawy, nawet gdy codzienna trasa prowadzi głównie przez miasto.

fot. Triumph

Speed 400 kosztuje od 5245 funtów, czyli około 26,5 tysiąca zł, a nowe malowanie wyceniono na 5345 funtów, czyli około 27 tysięcy zł. Scrambler 400 X startuje od 5845 funtów, czyli około 29,5 tysiąca zł, a wersja Matt Pewter Grey & Matt Khaki Green kosztuje 5945 funtów, czyli około 30 tysięcy zł. To ważny kawałek oferty, bo właśnie ta klasa wciąga do marki ludzi, którzy jeszcze nie chcą lub nie mogą wejść w świat drogich, dużych motocykli.

Kolorystyczny lifting ma więcej sensu, niż chcielibyśmy przyznać

Łatwo byłoby wzruszyć ramionami i powiedzieć, że Triumph po prostu odświeżył katalog. Tylko że w motocyklach katalog bywa częścią emocji. Ten sam model w innym malowaniu może nagle przestać wyglądać jak rozsądny wybór, a zacząć wyglądać jak coś, co właściciel chce widzieć rano w garażu. W samochodach kolor często ginie w masie nadwozia. W motocyklach pracuje bliżej człowieka. Jest na zbiorniku, owiewce, boczku, dokładnie tam, gdzie patrzy się przed jazdą i po zejściu z kanapy.

fot. Triumph

Triumph pokazał coś, co producenci motocykli rozumieją od dawna: wygląd potrafi przedłużyć życie modelu, a czasem nawet zmienić jego publiczność. W tym sensie nowe malowania na 2027 rok są drobną, ale całkiem sprytną operacją. Jedni zobaczą w niej kosmetykę. Ja widzę raczej przypomnienie, że motocykl kupuje się głową tylko do pewnego momentu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Nowe Triumphy na 2027 rok. Znów udowadniają, że motocykle kupuje się też oczami"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX