Jowisz to jedna z najbardziej interesujących planet Układu Słonecznego. Gdyby nie jego potężna grawitacja, Ziemia (jak i inne planety) mogłaby być regularnie bombardowana przez asteroidy. Gazowy olbrzym jednak bierze na siebie wiele podobnych niebezpieczeństw. Jego atmosferę wypełniają chmury przybierające różne odcienie beżu, czasami wpadające w pomarańcz. To właśnie w obrębie tych ostatnich szaleją dostrzegalne czasami potężne burze.  

Co się kryje w Wielkiej Czerwonej Plamie

Jedną z nich jest Wielka Czerwona Plama. Kryje ona w sobie wiele tajemnic. Wraz z upływem czasu zmniejsza się. Według Mike’a Wonga z Uniwersytetu Kalifornijskiego w XIX wieku mierzyła 40 tys. km długości. Dzisiaj jest to niecałe 16 tys. km. Jednakże warto zauważyć, że trudno jest dokładnie zdefiniować, gdzie ta ogromna burza się rozpoczyna, a gdzie kończy.

Wong od dawna obserwuje Wielką Czerwoną Plamę. Uczony nałożył na siebie zdjęcia z teleskopu Near-InfraRed Imager (NIRI) Obserwatorium Gemini na Hawajach z danymi pochodzącymi z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a oraz sygnałami radiowymi wykrytymi przez NASA. Dzięki temu zespół naukowca pokazał, w jaki sposób na Jowiszu tworzą się burze i dziury w chmurach Wielkiej Czerwonej Plamy, pozwalające zajrzeć obserwatorom do jej głębszych i gorętszych warstw.

Trzy różne oblicza Jowisza

Badania Wonga i jego współpracowników nie kończą się wraz z tym odkryciem. Wszystkie dane są przetrzymywane w NOIRLab – centrum badawczym skupiającym się na obserwacjach nocnego nieba w świetle widzialnym i podczerwieni. NOIRLab opublikowało zdjęcia Jowisza pokazujące nam planetę w niewidzianej wcześniej odsłonie. Wyjątkowość fotografii polega na tym, że prezentują gazowego olbrzyma w trzech różnych wydaniach.

NOIRLab opublikowało trzy zdjęcia Jowisza, dzięki którym możemy zobaczyć gazowego olbrzyma w różnych zakresach fal świetlnych. Po raz pierwszy zostały one zrobione 11 stycznia 2017 roku, a widać na nich planetę w świetle widzialnym, podczerwieni i ultrafiolecie. Na każdej z fotografii wygląda odmiennie.

Jowisz w świetle widzialnym (fot. NASA/ESA/NOIRLab/NSF/AURA/M.H. Wong and I. de Pater (UC Berkeley) et al. Acknowledgments: M. Zamani)

Na zdjęciach prócz Wielkiej Czerwonej Plamy możemy też zobaczyć mniejszą burzę w podobnym kolorze. Została ona nazwana Czerwoną Plamą Jr. Uformowała się w latach dwutysięcznych, kiedy trzy burze połączyły się w jedną. Wtedy plama była jeszcze biała, dopiero po latach przybrała ciemniejszą barwę. Obecnie, po kilku latach od opublikowania opisywanych fotografii, ponownie wróciła do bieli. Naukowcy wciąż nie wiedzą, z czego wynikają takie zmiany.

Źródło: NOIRLab.