powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Nowy kask motocyklowy ma własne światło stopu. Czy poprawi widoczność na drodze?

Kiedy jadę za motocyklem w gęstym ruchu, zawsze przypominam sobie, jak niewielką powierzchnię kierowcy dwóch kółek mają do dyspozycji, żeby zwrócić na siebie uwagę. Sam motocykl jest wąski, światła często znajdują się nisko, a samochody potrafią szybko zasłonić go w miejskim chaosie. Dlatego wszelkie rozwiązania zwiększające widoczność motocyklistów wydają mi się warte zainteresowania, choć oczywiście trzeba sprawdzać ich realną skuteczność.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Nowy kask motocyklowy ma własne światło stopu. Czy poprawi widoczność na drodze?
Chcesz czytać więcej treści jak „Nowy kask motocyklowy ma własne światło stopu. Czy poprawi widoczność na drodze?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Francuski Shark zaprezentował kask integralny SKWAL iCUP z pionowym światłem LED w tylnym spojlerze. System korzysta z czujnika przyspieszenia i ma automatycznie sygnalizować hamowanie, także wtedy, gdy kierowca zwalnia silnikiem. Inspiracją było pionowe światło znane z wyścigowych samochodów Formuły 1. Efekt wizualny wygląda nowocześnie, ale dla mnie ważniejsze pozostaje pytanie, czy dodatkowe światło rzeczywiście może pomóc innym uczestnikom ruchu szybciej zauważyć zmianę prędkości motocykla.

Światło działa bez podłączania do motocykla

Najciekawszym elementem SKWAL iCUP jest autonomiczny moduł oświetleniowy. Czujnik przyspieszenia wykrywa zwalnianie i uruchamia sygnał hamowania bez przewodowego połączenia z instalacją motocykla oraz bez konieczności parowania przez Bluetooth. To szczególnie ważne dla osób korzystających z kilku maszyn albo chcących po prostu założyć kask i jechać.

System oferuje trzy tryby: światło pozycyjne, inteligentną sygnalizację hamowania oraz światło migające. Producent deklaruje do 12 godzin pracy w trybie migającym i około trzech godzin ładowania. Trzeba pamiętać, że rzeczywisty czas zależy od sposobu użytkowania.

Sam pomysł uruchamiania światła podczas hamowania silnikiem jest rozsądny. Motocykl może wytracać prędkość bez użycia klasycznego hamulca, a osoba jadąca z tyłu nie zawsze otrzyma wtedy oczywisty sygnał.

Elektronika nie zastąpi kasku o dobrej konstrukcji

SKWAL iCUP otrzymał skorupę z poliwęglanu Lexan, wewnętrzną warstwę EPS o zróżnicowanej gęstości i homologację ECE 22.06. To właśnie spełnienie aktualnej normy bezpieczeństwa stanowi najważniejszą podstawę oceny ochronnej funkcji kasku.

Dodatkowe diody można traktować jako uzupełnienie, nie zamiennik właściwej konstrukcji. Producent przewidział dwie wielkości skorupy i rozmiary od XS do XXL. Masa wynosi około 1555 g w rozmiarze M, z tolerancją 50 g. Nie jest to ultralekki kask wyścigowy, ale przy tak rozbudowanym wyposażeniu wynik pozostaje rozsądny.

Oczywiście liczby podane w katalogu nie powiedzą wszystkiego o wygodzie. Warto sprawdzić kształt wnętrza, nacisk na skronie i stabilność podczas ruchów głową. Kask dopasowany źle będzie przeszkadzał niezależnie od atrakcyjnego oświetlenia.

Wizjer i wentylacja są równie ważne jak świecący spojler

Shark zadbał o wyposażenie przydatne podczas codziennej jazdy. Kask ma cztery wloty powietrza i dwa wyloty, szybkę optycznej klasy 1, dołączoną wkładkę Pinlock 70 oraz blendę przeciwsłoneczną. Mechanizm pozwala szybko wymieniać wizjer, a wyściółkę można wyjąć do czyszczenia. Zastosowano też rozwiązanie Easy Fit dla osób noszących okulary oraz zapięcie typu podwójne D.

W zestawie znajduje się dodatkowa ciemna szyba. Moim zdaniem właśnie takie detale decydują o tym, czy kask sprawdzi się poza salonem. W deszczu liczy się ograniczenie parowania, latem skuteczna wentylacja, a przy wielogodzinnej podróży możliwość utrzymania wnętrza w czystości. Światło LED jest interesujące, ale na co dzień docenimy także znacznie mniej widowiskowe elementy.

Trzeba uważać na granice tego, co dodatkowe światło obiecuje

System reagujący na zmianę przyspieszenia może teoretycznie informować o zwalnianiu również w sytuacjach, w których nie naciskamy hamulca. Nie oznacza to jednak, że całkowicie wyeliminuje ryzyko najechania przez samochód. Znaczenie mają warunki pogodowe, widoczność, odległość i zachowanie innych kierowców.

Dodatkowe światło nie zastępuje oryginalnego oświetlenia motocykla ani odpowiednich odstępów na drodze. Nie ma też podstaw, by bez niezależnych badań przypisywać temu konkretnemu modelowi określone procentowe zmniejszenie liczby wypadków. Sama widzę w nim rozsądny kierunek poszukiwań, ale technologia powinna być oceniana przez realne bezpieczeństwo i niezawodność. W motocyklach bardzo łatwo zauroczyć się ciekawym gadżetem, a prawdziwy sprawdzian przychodzi dopiero w trudnych warunkach.

Zaletą dodatkowego światła na wysokości głowy jest to, że może przyciągnąć uwagę kierowcy jadącego z tyłu ponad linią kufrów i innych pojazdów. Ale skuteczność takiego rozwiązania zależy od warunków. Jasne słońce, deszcz, brud na kasku czy niekorzystny kąt patrzenia mogą wpływać na widoczność diod. Sam system nie zastępuje również sprawnych świateł motocykla ani odpowiedniego odstępu.

 Przy zakupie sprawdziłabym, jak ładuje się moduł, czy można go wygodnie obsługiwać w rękawiczkach i jak zachowuje się w codziennej eksploatacji. Elektronika umieszczona w kasku powinna przede wszystkim działać przewidywalnie. W przeciwnym razie ryzykujemy, że efektowny dodatek stanie się kolejnym elementem wyposażenia, o którego baterii trzeba pamiętać przed każdą trasą.

Cena jest porównywalna z innymi modelami marki

SKWAL iCUP został wyceniony w Wielkiej Brytanii na 299,99 funta, czyli około 1 560 zł. Kask jest już w sprzedaży, a dodatkowo ma pojawić się podczas targów EICMA w listopadzie 2026 roku. Dostępny jest w matowej czerni Dark Shadow. W segmencie integralnych kasków ze średniej półki cena wygląda rozsądnie, zwłaszcza po uwzględnieniu elektronicznego oświetlenia i wyposażenia.

Przy zakupie w Polsce ważne będzie jednak sprawdzenie krajowej dystrybucji i możliwości przymiarki. Nie kupowałabym kasku wyłącznie na podstawie wyglądu albo tabeli rozmiarów. Nawet najlepszy system LED nie wynagrodzi ucisku w okolicach czoła. Jeśli model dobrze leży, świecący spojler może stać się przydatnym dodatkiem.

Nowy Shark pokazuje, jak elektronika może znaleźć miejsce w wyposażeniu ochronnym bez całkowitej zmiany jego funkcji. Podoba mi się, że moduł działa niezależnie od motocykla i sygnalizuje także zwalnianie silnikiem. Jednocześnie zachowałabym rozsądny dystans do sugestii, że dodatkowa lampka automatycznie czyni jazdę bezpieczną.

Najważniejsze są dopasowanie kasku, dobre nawyki kierowcy i zachowanie otoczenia. Jeśli LED poprawia widoczność choćby w części sytuacji, warto rozwijać takie rozwiązania. A stylistyczne skojarzenie z Formułą 1 stanowi miły bonus, z którego motocykliści zapewne chętnie skorzystają.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Nowy kask motocyklowy ma własne światło stopu. Czy poprawi widoczność na drodze?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX