Od ponad wieku, Le Creuset zachwyca oczywiście jakością swoich naczyń, ale także daje wile radości nietuzinkowym wyborem kolorów. Ich jaskrawe barwy przyciągają jak magnes i przypominają, że kuchnia to miejsce, w którym się tworzy coś z pasją i ku radości własnej i innych. Tym razem jednak firma obrała inną strategię. Z perspektywy kuchennych naczyń, ukazuje doskonale jak smakuje jesień.
Le Creuset pokazuje jak smakuje jesień przy pomocy nowego wariantu koloru, którego byśmy się po nich nie spodziewali
Naczynia Le Creuset to przede wszystkim cudowny pomarańczowy, czy klasyczna czerwień. Jednakże tej jesieni, do kuchni można zaprosić nowy kolor Château, który dzięki swojej neutralnej, trochę gipsowej aurze dopasuje się zdecydowanie do większej ilości kuchennych wystrojów oraz pozostałych urządzeń o współczesnym designie.

Co prawda nowy wariant ukazuje się pod koniec roku, lecz powiedzmy, że po prostu modnie się spóźnił na przywitanie tegorocznego koloru roku 2026 według Pantone o nazwie Cloud Dancer. Który pozwala nowej szacie się dopasować idealnie do całej ferii barw naczyń Le Creuset dzięki temu, jak w kontraście podbija ich wydźwięk.
Czytaj też: Jesień weszła do kuchni. Le Creuset pokazało kolekcję, której trudno odmówić uroku
Porównanie do Pantone jest nieprzypadkowe, gdyż sami twórcy opisują go jako błyszczącą formę błękitno-szarego koloru, który pokazuje balans światła oraz cienia. Inspiracją była francuska architektura, a raczej majestatyczne wykończeń ścian i sufitów wewnątrz luksusowych włości. Co zresztą perfekcyjnie ujęto w materiałach promocyjnych, aż trudno się dopatrzeć tam pokrywki żeliwnego naczynia Le Creuset.

Patrząc na tę ciekawą mieszankę błękitu i szarości na początku jesieni i tuż przed zmianą czasu, można się zastanawiać, czy to na pewno dobry wybór, co ma to wspólnego z jesienią. Jednakże odnajduję w tym coś bardzo uspokajającego. Zgadzam się, że za oknami niebo jest już wystarczająco stalowe (z okazjonalnymi promieniami słońca, które dosłownie na moment rozpraszają chmury), lecz ten nowy wariant naczyń przypomina, że patrzymy na nie z ciepła naszych domów.
Château, pokazuje, że przecież my mamy pod ręką kocyk i dostęp do kakao. Zaś na palniku lub płycie indukcyjnej leniwie, od czasu do czasu pyrka sobie przygotowywana, rozgrzewająca potrawa. Albo czemu nie, smażą się właśnie powidła skropione pomarańczą, której zapach roznosi się po całym domu. Moim zdaniem, Le Creuset wręcz perfekcyjnie i odważnie ukazuje urok jesieni, przypominając, że najważniejsze jest wnętrze.

Nową szatę otrzymały właściwie wszystkie naczynia, których można potrzebować w kuchni każdego dnia. Znajdują się tutaj okrągłe brytfanny żeliwne, kamionkowe woki, urocze kubki, a nawet akcesoria jak silikonowa łopatka, bez której żadna kuchnia nie jest gotowa na koniec świata – wszyscy się zgodzimy, że ten przedmiot jest nadproduktem kuchni, najważniejszym ze wszystkich.
Przy okazji do oferty weszła także kolekcja kamionkowych naczynek Serenity. Idealna na jesienną porę, tym razem jednak są to pastelowe zielenie i róż, które ocieplają zawartością ciało, a wyglądem serce.
Źródło: t3
