DISCOVR wystartował z w bazy kosmicznej na Florydzie. Jego start przekładano kilka razy. Problemem była telemetria, popsuty radar, a na końcu zbyt silny wiatr. W końcu start odbył się ok. północy naszego czasu w nocy ze środy na czwartek. 

DISCOVR zostanie umieszczony w specjalnym punkcie między Ziemią a Słońcem. Z tej pozycji będzie ostrzegał przed potencjalnie groźnymi wybuchami na Słońcu. Zdaniem niektórych badaczy burze słoneczne mogą być przyczyną poważnych katastrof na Ziemi, a jedna potężna eksplozja słoneczna wystarczy, by cofnąć cywilizację zachodnią do epoki maszyn parowychNaładowane cząstki wyrzucane gwałtownie w przestrzeń mogą powodować zerwanie łączności i problemy z nawigacją GPS, a także poważne awarie sieci elektrycznych. Właśnie dlatego badanie słonecznych wybuchów jest tak istotne. 

- DISCOVR będzie analizował burze słoneczne podobnie jak boja na morzu, która informuje o tym, który huragan uderzy w dany region, a który go ominie - mówiła w rozmowie z BBC News dr Kathryn Sullivan z Narodowej Administracji ds. Oceanów i Atmosfery USA.

Więcej informacji na temat misji DISCOVR  na stronie: www.nesdis.noaa.gov/DSCOVR

Czytaj więcej: SŁOŃCE MOŻE BYĆ NIEBEZPIECZNE