Nikt już nie wątpi w przenikliwość twórcy Segwaya Deana Kamena. Sławny konstruktor stworzył żyroskopową dwukółkę w czasach, gdy na rynkach był jeszcze spory nadmiar tradycyjnych paliw ropopochodnych, a zamiast o hybrydach, ludzie myśleli o V8-mkach. Teraz czasy się zmieniły i nagle okazało się, że jechanie do pracy czymś elektrycznym, co aby jeździć ładuje się nocą to już światowy szał. Elektryczne są nie tylko Segwaye, ale motory, samochody, a nawet samoloty. Dobra prasa jaką mają pojazdy elektryczne i rosnący na nie popyt sprawia, że pojawiają się coraz to nowe projekty. Nawet Segway będzie mieć konkurenta. I to poważnego. Segway to pojazd dość sporych rozmiarów, dwukołowy, wygodnie nim jeździć, ale trudno zaparkować. Odpowiedź jest tu: to projekt jednokołowego transportera Orbis. Również żyroskopowy, ale o wiele mniejszy. Ma dużo mniej miejsca na nogi, ale łatwiej nim manewrować, łatwiej też go schować. Można go dosłownie zwinąć, dzięki czemu łatwo go upchnąć pod biurkiem. Prędkość 22 km.h, waga - nieco ponad 11 kilogramów. A zatem lekko, przyjemnie i dość szybko. Projekt jest nominowany w designerskim konkursie James Dyson Award. Jeśli Orbis zgarnie pierwszą nagrodę i 10 tys. funtów, to być może dość szybko zmaterializuje się w sklepach. h.k.