II edycja programu #NestleDlaNauki pokazuje ten problem z bardzo praktycznej strony – przez projekty studentów i doktorantów, którzy próbują odpowiedzieć na pytanie, jak ograniczać zużycie wody w domach, rolnictwie i produkcji żywności. Zasoby wodne to fundament systemu żywnościowego, a ich niedobór prowadzi wprost do zaburzeń równowagi ekosystemów. Właśnie dlatego tematem przewodnim tegorocznej odsłony programu były „Zasoby wodne w regeneratywnym systemie żywnościowym”.
Kryzys wodny nie wygląda jak film katastroficzny
Woda ma tę niewygodną cechę, że jej brak staje się widoczny dopiero wtedy, gdy problem jest już blisko. Nie trzeba od razu wyobrażać sobie spękanej ziemi jak z dokumentu o pustynnieniu. Czasem zaczyna się dużo mniej widowiskowo: słabsze plony, większe koszty produkcji, konieczność dodatkowego nawadniania, ograniczenia w rolnictwie czy gorsza kondycja roślin.
Właśnie dlatego projekty akademickie dotyczące zasobów wodnych są ważniejsze niż mogłoby się wydawać. To nie jest temat wyłącznie dla hydrologów, agronomów i specjalistów od technologii żywności, ale również dla młodych badaczy, których świeże spojrzenie może być źródłem innowacyjnych koncepcji. Program #NestleDlaNauki dobrze wpisuje się w tę przestrzeń, bo pozwala sprawdzić, czy autorskie pomysły studentów i doktorantów mają szansę przetrwać starcie z biznesową rzeczywistością.

IDEATHON: 48 godzin dla innowacji
Jedną z aktywności II edycji #NestleDlaNauki był IDEATHON na Uniwersytecie Łódzkim. Przez 2 dni 50 studentów z 11 ośrodków akademickich pracowało nad rozwiązaniami promującymi odpowiedzialne korzystanie z wody przez konsumentów. Wygrał zespół „Hydrofile” z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który zaproponował wykorzystanie dwutlenku tytanu (TiO₂) w domowych systemach filtracji tzw. szarej wody, czyli np. tej powstającej po myciu naczyń. Dzięki zjawisku fotokatalizy zanieczyszczenia są rozkładane pod wpływem światła do bezpiecznych związków.
Rada Programowa doceniła w tym pomyśle to, że proponowane narzędzie mogłoby w przyszłości wpisać oszczędzanie w samą infrastrukturę domu. Takie wygodne, powtarzalne i niewymagające codziennego heroizmu rozwiązania mogą ułatwić konsumentom zmianę codziennych nawyków.
Granty, które mogą wydobyć pomysły z uczelnianych szuflad
Program #NestleDlaNauki nie kończy się na intensywnym maratonie pomysłów i pamiątkowym dyplomie. W tej edycji zespoły z Politechniki Gdańskiej oraz Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu otrzymały granty po 40 000 zł na prowadzenie badań. Pierwszy z nich rozwija projekt „TrehaXan Hydroboost”, czyli biostymulator wspomagający rośliny w walce z suszą. Jako nośnik wykorzystuje makuch rzepakowy, a więc odpad, który zyskuje drugie życie zgodnie z ideą gospodarki obiegu zamkniętego. Drugi zespół pracuje nad koncepcją „WaterSmartFat”, strategią tworzenia roślinnych tłuszczów (emulżeli), pozwalającą ograniczyć zużycie wody w produkcji żywności bez utraty smaku i jakości produktu.

Oba projekty pokazują, jak szeroko można myśleć o zasobach wodnych. Zespół z Gdańska patrzy na roślinę w stresie suszy i próbuje poprawić jej szanse w trudniejszych warunkach. Wrocławski zespół skupia się na technologii żywności i pyta, czy da się produkować składniki potrzebne w jedzeniu przy mniejszym obciążeniu wodnym.
Nauka potrzebuje sceny, a nie tylko laboratoriów
W programie ważna jest także możliwość konfrontacji pomysłów z ekspertami. Nad poziomem merytorycznym czuwa Rada Programowa złożona z naukowców, przedstawicieli Nestlé Polska i specjalistów zajmujących się tematyką danej edycji. Uczestnicy mają również szansę prezentować wyniki podczas wydarzeń branżowych, takich jak III Krajowa Konferencja EkoBioTox w Łodzi czy Międzynarodowe Forum Rolnictwa Regeneratywnego BIO_REACTION.
Dobry projekt potrzebuje nie tylko badań, ale także pytań, krytyki i rozmów z osobami, które wiedzą, jak wygląda wdrażanie rozwiązań poza przestrzenią akademicką. Uczelnia daje warsztat i wiedzę, ale rynek bardzo szybko sprawdza, czy pomysł da się skalować, finansować i certyfikować. W tym kontekście #NestleDlaNauki może pełnić rolę mostu pomiędzy akademicką teorią a rynkową praktyką. Mamy świetnych studentów, doktorantów i zespoły badawcze. Mamy też realne wyzwania klimatyczne i środowiskowe. Między jednym a drugim potrzebna jest przestrzeń do sprawdzenia, czy dany pomysł ma szansę na wdrożenie. Programy grantowe nie rozwiążą tego wszystkiego same, ale mogą sprawić, że mniej dobrych koncepcji będzie kończyć życie w sali wykładowej.

Projekty z II edycji #NestleDlaNauki są dobrym punktem wyjścia do rozmowy o przyszłości. Fotokataliza w domowej filtracji szarej wody, biostymulator wykorzystujący odpad z produkcji rolnej czy emulżele ograniczające zużycie wody przy tworzeniu roślinnych tłuszczów – każdy z tych pomysłów dotyka innego fragmentu problemu. Ich wspólnym mianownikiem jest przejście od alarmu do działania. W czasach, gdy debata klimatyczna potrafi przytłaczać ludzi skalą wyzwań, takie konkretne projekty pokazują, że problem istnieje, ale nie jest abstrakcyjny i można na niego odpowiadać.
Na rok akademicki 2026/2027 planowana jest III edycja programu. To ważna informacja nie tylko dla studentów i doktorantów, którzy mogą szukać dla swoich pomysłów miejsca poza uczelnią. To także sygnał, że innowacje związane z klimatem, wodą i żywnością coraz częściej będą wymagały współpracy kilku światów naraz: nauki, biznesu, rolnictwa, technologii i codziennych wyborów konsumentów.
Więcej informacji o programie na stronie: https://www.nestledlanauki.pl/
