11 miesięcy później Krzysiek został ministrem spraw wewnętrznych i zaprosił mnie do siebie na Rakowiecką. Chichocząc i paląc fajkę, podał mi szyfrogram z nagłówkiem: „Opozycja spodziewa się aresztowań” z nagraniem naszej nocnej rozmowy telefonicznej. Ten sam, który 5 czerwca 1989 roku rano dostał Jaruzelski i Kiszczak jako pierwszy news na temat reakcji opozycji na wynik wyborów.