1. Paintball do upadłego

Ci, którym znudziły się już lekcje aerobiku, zumby czy wczasy odchudzające stylizowane na obozy dla rekrutów, powinni wziąć przykład z Brytyjczyków. Mieszkańcy Wysp próbują zrzucić zbędne kilogramy podczas rozgrywek paintballowych. Połączenie przyjemnego z pożytecznym polega na bieganiu po wyznaczonym terenie i unikaniu trafienia kulami z farbą, którymi zasypują nas trzej lub czterej trenerzy. Od tradycyjnego paintballu różni się to tym, że z pola treningowego usunięta zostaje część miejsc, w których łatwo się skryć przed strzałem, np. beczki po oleju silnikowym, powalone drzewa, ściany z opon czy prowizoryczne chaty. Pustawa przestrzeń wymusza szybsze i częstsze bieganie. Zajęcia dla osób z nadwagą trwają 10 tygodni i kosztują równowartość ok. 1000 zł. Organizatorzy twierdzą, że podczas jednej sesji można spalić 800–1000 kcal.

 

2. Seks bez opamiętania

Pauline Potter z Sacramento w Kalifornii w 2011 r. z wagą 292 kg trafiła do Księgi rekordów Guinnessa jako najcięższa kobieta na świecie. Po tym „sukcesie” nawiązała romans ze swoim byłym mężem Aleksem (rozwiedli się w 2008 r.) i dzięki temu straciła 45 kg w ciągu 12 miesięcy. Jak to możliwe? „Przez te trzy lata brakowało mi przede wszystkim seksu. Pierwszego dnia po moim powrocie do Pauline kochaliśmy się sześć razy” – oświadczył stęskniony kochanek, który, o czym warto wspomnieć, waży tylko 63 kilogramy – a więc mniej niż jedna noga jego partnerki. Podczas jednego maratonu łóżkowego z Aleksem 49-letnia Pauline traci ok. 500 kcal. To więcej niż osoby szczupłe, które w czasie seksu spalają średnio od 200 do 400 kcal w pół godziny. Para każdego dnia powtarza przyjemną czynność sześć lub siedem razy – co daje 3–3,5 tys. spalonych kalorii dziennie.

Telewizja CNN przeprowadziła wywiad z Pauline Potter

 

3. Sonda przez nos do żołądka

Ta idea trafiła do nas z USA. Chodzi o turboodchudzanie przed ważnymi uroczystościami, takimi jak np. ślub. Dr Oliver R. Di Pietro z Bay Harbor Islands na Florydzie opracował metodę dla zdesperowanych panien młodych – Ketogenic Enteral Nutrition Diet (odżywcza dojelitowa dieta ketogenna, w skrócie „K-E diet”). Polega ona na przyjmowaniu zaledwie 800 kcal dziennie za pośrednictwem sondy nosowo-żołądkowej instalowanej na 10 dni. W normalnych warunkach taki sposób podawania pokarmu stosuje się wyłącznie u osób, które nie mogą się normalnie odżywiać, np. u pacjentów po udarze czy ludzi nieprzytomnych. W przypadku turboodchudzania poprzez sondę do organizmu wprowadzana jest mieszanina białek, tłuszczów i wody, ale pozbawiona węglowodanów. Dieta wywołuje stan kwasicy ketonowej (ketozy), w którym organizm, pozbawiony podstawowego źródła energii, zaczyna spalać własne zapasy tłuszczu.

Dietetycy podkreślają, że dieta ta ma wiele skutków ubocznych, takich jak przykry zapach z ust, zaparcia, uszkodzenie nerek, spadek masy mięśniowej, a nawet zaburzenia psychiczne. 10 dni z rurką w nosie kosztuje ok. 4000 zł. 

fot. Vimeo