Starożytne budowle mogą być pozostałościami legendarnego pełnego złota miasta Ciudad Blanca, o którym pisał Hernán Cortés w 1526 roku. Ruiny położone są w niedostępnym, porośniętym lasem tropikalnym rejonie wschodniego Hondurasu zwanym Mosquitia, blisko granicy z Nikaraguą. Na tym terenie znajduje się dzisiaj rezerwat Rio Platano objęty ochroną UNESCO. Prowadzenie tradycyjnych badań archeologicznych jest w tym regionie niezmiernie trudne: węże, kąsające insekty, pasożyty i trujące rośliny uprzykrzają życie naukowcom. Dlatego ekipa amerykańskiego filmowca i archeologa amatora Steve’a Elkinsa zdecydowała się nie przedzierać przez niebezpieczną dżunglę, ale prowadzić badania z powietrza za pomocą systemu lidar zainstalowanego na samolocie Cessna 337 Skymaster.

Lidar (nazwa jest skrótem angielskiego Light Detection and Ranging) działa podobnie jak radar, ale zamiast fal dźwiękowych wysyłane są impulsy laserowe. Urządzenie mierzy czas, w jakim powracają do niego odbite impulsy, i potrafi na tej podstawie stworzyć cyfrowy model terenu z dokładnością do kilkunastu centymetrów.

Lidar wykorzystany do poszukiwań Ciudad Blanca wysyła 125 tys. impulsów laserowych na sekundę. W ciągu tygodnia badacze przeczesali w ten sposób ponad 150 km kw. Elkins początkowo chciał spenetrować całą Mosquitię, czyli ponad 16 tys. km kw., jednak z powodu wysokich kosztów i trudności technicznych (badacze mieli do dyspozycji tylko jeden samolot z systemem lidar) zdecydował się ograniczyć do czterech najbardziej obiecujących obszarów, wyznaczonych za pomocą zdjęć satelitarnych.

Otrzymane przy pomocy lidaru obrazy zostały przeanalizowane przez Williama Cartera, specjalistę z National Center for Airborne Laser Mapping (NCALM), projektu prowadzonego przez uczelnie w Houston i Berkeley. Carter od razu zidentyfikował na zdjęciach struktury przypominające piramidy. Dalsze analizy przeprowadzone przez Christophera Fishera i Stephena Leisza z uniwersytetu stanowego Colorado pozwoliły ustalić, że na obszarze określonym jako T3 znajduje się miasto wielkości centrum Copán – siedziby Majów o populacji sięgającej 20 tys., położonej w zachodnim Hondurasie. Również w rejonie nazwanym T1 zidentyfikowano duże miasto, a w T2 mniejsze osiedla.

Na stworzonych przez lidar planach widoczne są brukowane ulice, parki, piramidy, małe budynki mieszkalne, przestrzenie publiczne zwane plaza, a także zaawansowany system irygacyjny. Rosemary Joyce z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley uważa, że ruiny były zasiedlone pomiędzy rokiem 500 a 1000 n.e. Nie wiadomo jednak, kto je zamieszkiwał. Niektórzy uczeni przypuszczają, że mogli to być Majowie, większość przychyla się jednak do opinii, że za pomocą lidaru udało się znaleźć nieznaną dotychczas cywilizację. Jest to przełomowe odkrycie – do niedawna sądzono bowiem, że lasy tropikalne stanowiły zbyt ubogie środowisko naturalne, aby wyżywić kogokolwiek poza rozproszonymi grupami łowców i zbieraczy. Najnowsze odkrycia w Mosquitii pokazują, że ludzie stworzyli tam w pełni zhierarchizowane społeczeństwo, zdolne utrzymać armię robotników potrzebnych do karczowania lasu, wznoszenia monumentalnych budowli oraz stworzenia systemu nawadniania gleby.

Ciudad Blanca poszukiwało jak dotąd 11 ekspedycji. Jedną z nich, sponsorowaną  przez założyciela Muzeum Indian Amerykańskich w Nowym Jorku George’a Gustava Heye’a, kierował w 1940 r. amerykański podróżnik i szpieg Theodore Morde. Eksplorator powrócił do Stanów Zjednoczonych z informacją, że znalazł miasto, którego mieszkańcy czczą wielką rzeźbę przedstawiającą człekokształtną małpę. Morde przywiózł też tysiące artefaktów, które dziś wchodzą w skład kolekcji Smithsonian Institution w Nowym Jorku.

W roku 1954 odkrywca popełnił  samobójstwo, nie ujawniając dokładnego położenia odkrytego przez siebie miasta. Rzekomo Ciudad Blanca widział też słynny lotnik Charles Lindbergh, nie potrafił jednak podać dokładnych współrzędnych. Na razie nie wiadomo, ani czy lidar namierzył właśnie te miasta, które odnaleźli Morde i Lindbergh, ani czy wśród nich znajduje się Ciudad Blanca. W obawie przed rabusiami (miasto miało być tak bogate, że mieszkańcy jedli podobno na złotych talerzach) naukowcy utrzymują dokładne położenie odkrytych na terenie Mosquitii miast w tajemnicy. Jesienią planują dalsze badania: początkowo z pokładu helikoptera, a później ekspedycję naziemną.

Warto wiedzieć:

System lidar najpierw bombarduje badany obszar impulsami laserowymi – powstaje trójwymiarowa mapa danego obszaru. Następnie usuwa się z niej zakłócenia wywołane przez roślinność, która odbija laser. Powstaje model, dzięki któremu można zlokalizować m.in. ślady struktur wykonanych przez ludzi.