powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Okulary AR wreszcie schodzą z ceny. Xreal pokazuje, że ekran przed oczami nie musi kosztować tyle co laptop

Przez długi czas okulary AR miały w sobie coś z gadżetu, który dobrze wygląda w zapowiedziach, a gorzej w koszyku zakupowym. Wizja jest kusząca: zakładasz okulary, podpinasz telefon, laptop albo konsolę i nagle masz przed oczami prywatny, ogromny ekran. W pociągu, samolocie, hotelu, na kanapie, nawet przy biurku, gdy nie chcesz rozstawiać kolejnego monitora. Tyle że potem pojawiała się cena i cały zachwyt robił kilka kroków w tył.

M
Monika Wojciechowska
2h temu·4 minuty·
Okulary AR wreszcie schodzą z ceny. Xreal pokazuje, że ekran przed oczami nie musi kosztować tyle co laptop

fot. Xreal

Chcesz czytać więcej treści jak „Okulary AR wreszcie schodzą z ceny. Xreal pokazuje, że ekran przed oczami nie musi kosztować tyle co laptop"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Xreal najwyraźniej też to zauważył, bo nowa linia X by Xreal, skracana do XBX, zaczyna od modelu a01 wycenionego na 299 dolarów, czyli około 1120 zł. Jak na tę kategorię to już kwota, przy której rozmowa robi się ciekawsza. Nadal mówimy o gadżecie, bez którego da się żyć, ale przestaje to wyglądać jak fanaberia dla osób, które mają osobną szufladę na drogie eksperymenty technologiczne.

Tańsze okulary AR

Warto od razu uporządkować oczekiwania, bo nazwa AR potrafi obiecać więcej, niż realnie dostajemy. XBX a01 nie są samodzielnym komputerem na twarzy, nie mają wbudowanej baterii, nie mają kamer i nie zamienią mieszkania w przestrzeń rodem z laboratorium przyszłości. Działają po kablu USB-C z urządzeniem, które obsługuje wyjście obrazu przez DisplayPort Alt Mode. W praktyce mają być przenośnym ekranem w formie okularów.

I myślę, że właśnie tu tkwi ich największa zaleta. Rynek elektroniki noszonej bardzo lubi opowiadać o rewolucjach, a użytkownik często potrzebuje prostszej rzeczy: wygodniej obejrzeć film w podróży, pograć na handheldzie bez garbienia się nad małym ekranem, podłączyć laptopa i mieć większą przestrzeń roboczą. Xreal a01 wpisują się w ten bardziej przyziemny scenariusz.

Okulary ważą 62 g z przednią nakładką, a bez niej 56 g. To istotne, bo w urządzeniach noszonych na twarzy każdy gram po godzinie zaczyna mieć swoje zdanie. Producent zastosował wyświetlacze Micro OLED, rozdzielczość 1920 x 1080 w trybie 2D, odświeżanie do 120 Hz, pole widzenia 50° i jasność deklarowaną na 1600 nitów dla obrazu widzianego przez użytkownika. Jest też HDR10 oraz AI-HDR, więc sprzęt celuje bardziej w rozrywkę niż w biurowe minimum.

299 dolarów zmienia ton rozmowy

Dotychczas wejście w świat okularów Xreal było wyraźnie droższe. Xreal One startowały od 450 dolarów, czyli około 1670 zł, a wyższe konfiguracje lub akcesoria potrafiły ciągnąć koszt w okolice, przy których łatwo zacząć porównywać je z dobrym tabletem, monitorem albo konsolą. W tym kontekście 299 dolarów wygląda jak próba zdjęcia z tej kategorii etykietki sprzętu dla bardzo zdecydowanych entuzjastów.

Oczywiście niższa cena nie bierze się z dobroci serca księgowego. XBX a01 są prostsze. Nie oferują pełnego śledzenia ruchu głowy w standardzie, nie mają kamer, nie są urządzeniem all-in-one. To kompromis, który może być całkiem zdrowy. Mam wrażenie, że część gadżetów AR cierpi właśnie na ambicję zrobienia wszystkiego naraz. Kończy się cięższą konstrukcją, wyższą ceną i poczuciem, że kupujemy technologiczną demonstrację, a nie przedmiot do codziennego używania.

fot. Xreal

Tutaj Xreal idzie w stronę przenośnego kina i ekranu do grania. Brzmi skromniej, ale dla wielu osób może być bardziej przekonujące. Zwłaszcza dla tych, które dużo podróżują, korzystają ze Steam Decka, Nintendo Switcha, laptopa lub telefonu i znają ten mało elegancki układ: kolana jako biurko, szyja pod kątem żalu, ekran za mały, a obok ktoś zagląda w treść bardziej, niż wypada.

Stabilizacja obrazu jest ważna

Jedną z ciekawszych funkcji a01 jest tryb stabilizacji obrazu, przygotowany z myślą o pociągach, samolotach i metrze. Xreal opisuje to jako algorytm anti-shake, który ma ograniczać rozmycie i drgania obrazu podczas ruchu. Każdy, kto próbował oglądać film w autobusie na dziurawej drodze, wie, że ekran nie musi być mały, żeby stał się męczący.

Tu mam ostrożny optymizm. Jeśli ta stabilizacja faktycznie działa dobrze, może okazać się bardziej użyteczna niż efektowne funkcje, które ogląda się raz, pokazuje znajomym i potem wyłącza. Okulary tego typu mają sens dopiero wtedy, gdy znikają z pola uwagi. Gdy przestajemy myśleć o tym, że mamy coś na nosie, kabel przy urządzeniu i obraz wiszący przed oczami. Dopiero wtedy zostaje film, gra albo praca.

Jest też element personalizacji. XBX a01 mają wymienne przednie ramki w stylach Sport, Stealth i Classic. Nie robiłabym z tego wielkiej modowej rewolucji, ale rozumiem ten ruch. Okulary nosi się na twarzy, więc wygląd przestaje być dodatkiem do specyfikacji. Przy słuchawkach można jeszcze machnąć ręką, przy goglach i okularach trudniej udawać, że forma nie ma znaczenia.

Kabel, brak baterii i kilka ograniczeń, które mogą wyjść na dobre

Brak wbudowanej baterii dla części osób będzie wadą, dla innych ulgą. Z jednej strony trzeba mieć kabel i urządzenie źródłowe. Z drugiej strony okulary są lżejsze, mniej się komplikują i nie dochodzi kolejny akumulator do ładowania.

Nie zmienia to faktu, że a01 pozostają sprzętem dla konkretnego typu użytkownika. Jeśli ktoś oczekuje prawdziwego rozszerzenia rzeczywistości, pracy z gestami, kamerami i przestrzennymi aplikacjami, powinien patrzeć wyżej, choćby w stronę bardziej zaawansowanych projektów Xreal. Jeśli jednak chodzi o prywatny ekran do rozrywki i pracy w podróży, cena 299 dolarów może sprawić, że więcej osób w ogóle zacznie brać taki sprzęt pod uwagę.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Okulary AR wreszcie schodzą z ceny. Xreal pokazuje, że ekran przed oczami nie musi kosztować tyle co laptop"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX