Nazwy tego zaburzenia po raz pierwszy użył Steven Bratman, w książce “Health Food Junkie - Orthorexia Nervosa, the New Eating Disorder”, już w 1997 roku. Dwadzieścia lat później amerykańscy psychiatrzy przyznają, że problem istnieje. Polega na patologicznym podejściu do odżywiania się.

W przeciwieństwie do anoreksji nie bazuje na tym jak dana jednostka postrzega swoje ciało. Za to obsesyjnie dozoruje i dobiera wszystko, co znajdzie się na jej talerzu – każdy produkt musi być “czysty”. Ortoreksja bywa mylona w diagnozach z anoreksją, choć ta pierwsza często prowadzi osobę do nadmiernego chwalenia się każdym posiłkiem (by otrzymać aprobatę i akceptację wyboru), podczas gdy osoby zmagające się z anoreksją często ukrywają jakikolwiek akt jedzenia.

Lekarka Yon Park zwróciła uwagę na kongresie APA w 2017 roku w San Diego na fakt, że producenci widzą w tym kolejną niszę na sprzedanie większej ilości swoich produktów.

- Produktu bez cukru, bez glutenu, wolne od GMO, hodowane bez pestycydów, wykarmione jedynie trawą – firmy wręcz bombardują konsumentów podobnymi metkami i odnoszą się bezpośrednio do ideologii – tłumaczy.

Obsesja na punkcie zdrowych produktów może grozić zbyt restrykcyjną dietą, nieprzystosowaną do wymogów organizmu i pogorszenia zdrowia.

Strach przed jedzeniem

Siedemdziesięciodwuletnia buddystka, która została zdiagnozowana przez psychiatrów jako ortorektyczka, opowiadała lekarzom o swoich przeżyciach.

- Zaczynasz się bać jedzenia czegokolwiek, bo nie masz pojęcia co to z tobą zrobi – mówiła – Ostatecznie bałam się zrobienia czegokolwiek, zatem nie robiłam nic.

Lekarze stwierdzili u kobiety nadmierny spadek wagi w szybkim czasie. Matka pacjentki preferowała alternatywne metody żywienia i zaczęła wykluczać pewne produkty z diety po dwudziestym roku życia. W kolejnych latach pacjentka konsultowała się u specjalistów medycyny holistycznej, którzy mieli zdiagnozować u niej wiele alergii pokarmowych i zachęcali do zwiększenia spożycia suplementów. Kobieta próbowała także diety paleo.

Terapia pacjentki, która nie miała za sobą kłopotów z postrzeganiem swojego ciała, polegała na stopniowym wprowadzaniu do diety różnych produktów oraz rozmowy naświetlające jej obsesyjne myśli i ich destrukcyjny wpływ. Terapia przyniosła sukces, kobieta odzyskała zdrowie i siły, uczestniczy w grupie anonimowych osób z zaburzeniami żywienia.