Kto nigdy nie chciał sobie zrobić tatuażu innego niż ten z gum Turbo, niech pierwszy rzuci kamieniem. Permanentne tatuaże kuszą wielu, lecz z różnych powodów ta pokusa nie jest spełniana. Może to być obawa przed podjęciem złej decyzji, której anulowanie nie jest ani tanie, ani łatwe, a do tego mogło się kojarzyć z bólem. O ile na pierwszy problem nie da się niczego poradzić, tak drugi ma szansę przejść do historii, a wszystko za sprawą niecodziennego plastra.
Tatuaż już nie musi boleć, a do tego będzie dyskretny
Rozwój nowoczesnej biotechnologii wkroczył w obszary związane ze spełnianiem fantazji estetycznych. Jednym z najnowszych przejawów jest technologia zaprezentowana przez londyński startup CipherX, założony przez Ferdinanda Kohle oraz Karla-Antona Harmsa.

Firma ta opracowała innowacyjny system o nazwie Microdot Tattoo, prezentowany przez twórców jako pierwszą na świecie komercyjnie dostępną metodę aplikowania trwałego tatuażu przy pomocy rozpuszczalnego plastra z mikroigłami. Rozwiązanie to stanowi oczywiście mile widzianą alternatywę dla tradycyjnego procesu tatuowania, eliminowującą konieczność stosowania klasycznych maszyn z igłami i stwarzając możliwość bezbolesnego wprowadzania pigmentu pod skórę.
Geneza powstania tej technologii wiąże się bezpośrednio z pracą naukową Ferdinanda Kohle’a, który uzyskał tytuł doktorski w zakresie inżynierii materiałowej na Uniwersytecie Cornella. Badacz przez lata zajmował się projektowaniem i doskonaleniem urządzeń iniekcyjnych, takich jak strzykawki oraz automatyczne aplikatory leków. Ze względu na osobistą obawę przed igłami, naukowiec skupił się na analizie możliwości znacznego zmniejszenia rozmiarów elementów penetrujących tkankę.

Dostrzegł przy tym, że zmiana skali wpływa bezpośrednio na sposób, w jaki ciało reaguje na kontakt z narzędziem. Zmniejszenie igieł do rozmiarów mikro sprawia, że podczas aplikacji nie dochodzi do stymulacji receptorów bólowych, co otworzyło drogę do wykorzystania tego mechanizmu w celach nałożenia tatuażu.
Prostota od aplikacji po ostateczny efekt
Samo urządzenie składa się z dedykowanego aplikatora oraz jednorazowego plastra, na powierzchni którego umieszczono dziesiątki mikroigieł. Igły te powstają z połączenia tradycyjnego, węglowego tuszu do tatuażu oraz biodegradowalnego biopolimeru bezpiecznego dla skóry. Podczas procedury przeszkolony personel umieszcza plaster na wybranym obszarze skóry i dociska go przy pomocy ręcznego aplikatora w jednym płynnym ruchu. Struktura mikroigieł wnika jedynie w najbardziej powierzchowne warstwy naskórka i skóry właściwej, dzięki czemu zabieg nie wywołuje krwawienia ani uczucia bólu.

Plaster pozostaje na skórze przez około piętnaście minut, w trakcie których biopolimer stopniowo ulega rozpuszczeniu, uwalniając barwnik bezpośrednio do tkanki. Po zdjęciu plastra rysunek jest widoczny natychmiast, choć bezpośrednio po zabiegu może wydawać się stosunkowo jasny. W ciągu kolejnych dwudziestu czterech do czterdziestu ośmiu godzin pigment ulega stopniowemu utrwaleniu i pogłębieniu, tworząc jednolity obraz.

Dalsza pielęgnacja jest znacząco uproszczona w porównaniu z tradycyjnym tatuażem i sprowadza się głównie do delikatnego nawilżania oraz unikania długotrwałego kontaktu z wodą przez pierwsze dwie doby.
Na razie można niewiele, lecz to dopiero początek
Obecny etap komercjalizacji technologii wiąże się z pewnymi ograniczeniami technicznymi. Zaoferowane wzory (obecnie sześć) charakteryzują się niewielkimi gabarytami, od dosłownie 1. milimetra szerokości do 12 długości (dla wariantu “Linia”), i są dostępne wyłącznie w kolorze czarnym. Cena pojedynczego zabiegu wynosi pięćdziesiąt funtów, a usługi świadczone są w ramach tymczasowych punktów typu pop-up w Londynie, gdzie dotychczas wykonano kilkaset takich aplikacji.

Twórcy rozwiązania podkreślają, że nowa metoda nie ma na celu zastąpienia tradycyjnej sztuki tatuowania ani pracy artystów w studiach. Aplikacja mikroskopijna skierowana jest przede wszystkim do osób, które unikały trwałego ozdabiania ciała ze względu na lęk przed igłami, obawę przed bolesnością zabiegu lub specyfikę tradycyjnego środowiska tatuatorskiego.
Jednocześnie platforma mikroigłowa opracowana przez CipherX posiada szerszy potencjał rozwojowy. Projekt uzyskał wsparcie finansowe od brytyjskiej agencji rządowej Innovate UK, a docelowe badania skupiają się na wykorzystaniu tego samego mechanizmu do przezskórnego podawania leków, szczepionek oraz substancji dermatologicznych.
Źródło: dezeen, yankodesign, cipherx
