Timex znalazł taki detal wyjątkowo daleko od świata smartwatchy. Nowy 1976 Rotary Phone Dial Reissue nawiązuje do zegarka sprzed pół wieku, którego tarczę zaprojektowano na wzór… tarczy starego telefonu obrotowego. Dla jednych będzie to przyjemna nostalgia, dla innych niemal archeologia codzienności. Efekt jest jednak zaskakująco dobry.
Zegarek inspirowany telefonem, który nie mieścił się w kieszeni
Kto pamięta telefony z obrotową tarczą, ten bez problemu odczyta pomysł Timexa. Godziny rozmieszczono na czarnej tarczy w osobnych białych polach otoczonych złotymi ramkami. Układ natychmiast przywołuje charakterystyczne otwory starego mechanizmu wybierania numerów.
Dzisiaj wygląda to niemal egzotycznie. Wystarczy pomyśleć, że całe pokolenie użytkowników nigdy nie musiało wkładać palca w otwór przy cyfrze, obracać tarczy do ogranicznika i cierpliwie czekać, aż wróci na miejsce. Wybranie długiego numeru telefonu było drobnym ćwiczeniem cierpliwości. Zegarek Timexa przypomina więc przedmiot z czasów, gdy obsługa urządzenia wymagała trochę więcej ruchu niż przesunięcie palca po ekranie.
Oryginalny projekt pochodzi z lat 70., a obecny model jest jego współczesną reedycją. Marka zachowała bardzo charakterystyczny układ tarczy, ale zbudowała wokół niego zegarek przygotowany do normalnego, codziennego użytkowania.
37 mm i dużo złota. Proporcje są zdecydowanie z innej epoki
Timex zastosował kopertę ze stali nierdzewnej w złotym kolorze o średnicy 37 mm. Od ucha do ucha zegarek mierzy 43 mm, ma 12 mm grubości i waży około 51 g. Na tle dzisiejszych sportowych konstrukcji przekraczających 40 mm jest więc wyraźnie kompaktowy. I bardzo dobrze, bo większa koperta mogłaby zniszczyć cały retro charakter projektu.
Forma koperty również pasuje do lat 70. Jest lekko poduszkowata, z zaokrąglonymi bokami i wyraźnie zaznaczoną złotą powierzchnią. Czarna tarcza oraz brązowy pasek z naturalnej skóry z fakturą przypominającą skórę krokodyla dopełniają całości. Pasek ma szybkie mocowanie, więc można go wymienić bez używania narzędzi. Timex podaje również, że wykorzystana skóra pochodzi ze źródeł związanych z Leather Working Group.
Mam wrażenie, że właśnie skala jest jednym z powodów, dla których ten model wygląda ciekawie. Złoty zegarek z tak osobliwą tarczą mógłby łatwo zamienić się w przebranie z imprezy tematycznej. Przy 37 mm pozostaje jednak eleganckim dodatkiem z jednym mocno nietypowym szczegółem.
W środku obyło się bez nostalgii
Mechaniczny werk mógłby tutaj pasować historycznie, ale Timex postawił na analogowy mechanizm kwarcowy zasilany baterią SR920SW. Romantycznych powodów do zachwytu jest mniej, za to zegarek będzie dokładny, prosty w obsłudze i znacznie mniej wymagający niż prawdziwy vintage znaleziony po kilkudziesięciu latach w szufladzie.
Na godzinie trzeciej znalazło się podwójne okienko dnia tygodnia i daty. Ono również zostało wkomponowane w stylistykę tarczy, dzięki czemu nie wygląda jak przypadkowo wycięty prostokąt. Do tego dochodzi wodoszczelność do 50 metrów, więc mamy poziom wystarczający do zwykłego użytkowania, choć zdecydowanie nie jest to zegarek przygotowany z myślą o nurkowaniu czy intensywnych sportach wodnych.
Współczesne przedmioty są coraz bardziej podobne
Reedycje zegarków sprzed kilku dekad można oczywiście uznać za kolejną odsłonę przemysłu nostalgii. Moda wraca, producenci otwierają archiwa, klienci kupują znajome kształty. Tyle że Rotary Phone Dial ma pewną przewagę nad wieloma podobnymi projektami. Oryginał był naprawdę dziwny.
W latach 70. telefoniczna tarcza na zegarku była zabawnym odniesieniem do przedmiotu znajdującego się niemal w każdym domu. W 2026 roku ten sam motyw stał się wizualnym symbolem świata sprzed smartfonów. Znaczenie projektu zmieniło się samo, bez potrzeby wymyślania mu nowej historii marketingowej.
Paradoksalnie może też zainteresować osoby, które z telefonem obrotowym nigdy nie miały do czynienia. Dla nich charakterystyczne kółka na tarczy będą po prostu graficznym wzorem. Trochę tak, jak młodsze pokolenia noszą analogowe aparaty na szyi albo słuchają winyli bez jakiegokolwiek wspomnienia epoki, w której były one podstawowym nośnikiem muzyki.
Ile kosztuje Timex 1976 Rotary Phone Dial Reissue?
W europejskim sklepie Timexa zegarek kosztuje 209 euro, czyli około 905 zł. W chwili sprawdzania europejska wersja sklepu oznaczała go już jako wyprzedany.
Nie jest to więc astronomicznie drogi eksperyment kolekcjonerski. Za mniej więcej 900 zł dostajemy kwarcowego Timexa, którego największą wartością pozostaje wzornictwo. I akurat w tym przypadku trudno traktować to jako zarzut. Mechanizm kwarcowy można znaleźć w setkach zegarków. Tarczę wyglądającą jak telefon naszych rodziców albo dziadków – zdecydowanie rzadziej.
Timex od kilku lat bardzo sprawnie korzysta ze swoich archiwów, a Rotary Phone Dial pokazuje, dlaczego reedycje wciąż mają sens. Archiwum marki może być ciekawsze niż kolejna próba przewidzenia przyszłości zegarmistrzostwa. Zwłaszcza gdy znajduje się w nim coś tak osobliwego, że po 50 latach wygląda świeżej niż wiele projektów narysowanych w zeszłym sezonie.
