Chmielewski urodził się 7 czerwca 1923 roku w Warszawie. Karierę graficzną rozpoczął w 1947 roku jako rysownik w „Świecie Przygód”, a następnie w „Świecie Młodych”. Największą popularność przyniosła mu ukazująca się od 1957 roku seria komiksów „Tytus, Romek i A’Tomek”, która wyznaczyła poziom komiksowej narracji, warsztatu i humoru w twórczości dla młodszych czytelników – tak kultowego rysownika wspomina wydawnictwo Prószyński i S-ka, z którym rysownik był związany. 

Chmielewski był też autorem kontynuacji serii komiksowej „Sierżant King z królewskiej konnicy” (1947) oraz własnych komiksów - „Półrocze bumelanta” (1951) i „Witek sprytek” (1955–1956). Ale to opowieści o dwóch genialnych nastolatkach i ich przyjacielu szympansie sprawiły, że Papcia Chmiela pokochały dzieci w całej Polsce. Sam autor także pojawiał się na kartach komisku. 

 

Papcio Chmiel był wielokrotnie nagradzany za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej oraz za osiągnięcia w działalności na rzecz rozwoju polskiej kultury. Został odznaczony m.in. Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2007), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (w 2009 roku podczas uroczystości z okazji 65. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego). W 2019 r. prezydent Andrzej Duda nadał Henrykowi J. Chmielewskiemu Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Był też Kawalerem Orderu Uśmiechu. Mieszkał i pracował w Warszawie.

Koniec epoki

Papcia Chmiela w sieci żegnają dziesiątki tych, którzy na jego komiksach się wychowali. Wśród nich pisarz Łukasz Orbitowski. 

„Dziś zmarł człowiek, który walczył w Powstaniu Warszawskim. Następnie zdobył serca milionów dzieci, dając im furę frajdy jak i lekcję poczucia humoru. Potem znalazł się w dołku, ale odbił się z niego, doświadczając ogromnego znaczenia własnej pracy: robili mu gry, filmy, takie cuda. Poza tym, podobno kochał dobre samochody i dojechał prawie do setki. Miał burzliwe, piękne, długie życie, które było po coś. O ilu można tak powiedzieć? Cześć Jego pamięci” - napisał Orbitowski. 

Chmielewskiego pożegnał też prezydent Duda, pisząc: „Na Wieczną Wartę odszedł „Papcio Chmiel”, Henryk J. Chmielewski - rysownik, autor komiksów o przygodach Tytusa Romka i A’Tomka. Żołnierz AK i Powstaniec Warszawski. Harcerz 70 WDH.  Dla ludzi mojego pokolenia, dorastających kiedyś na Jego komiksach, kończy się jakaś epoka. RiP”.

 

 

Tytus, Tomek i A’Tomek

Przygody Tytusa, Romka i A'Tomka systematycznie ukazywały się na łamach „Świata Młodych”. Ich popularność przerosła oczekiwanie autora. W styczniu 1971 roku 2000. numer „Świata Młodych” w całości został zredagowany przez Tytusa de ZOO. W roku 1973, w związku z 25-leciem pisma, Papcio przedstawił charakterystykę Tytusa: waga średniośmieszna, wzrost 90 cm albo 130 (w zależności o tego, czy stał na nogach, czy na rękach).

Od drugiej połowy lat 60., kiedy Tytus, Romek i A'Tomek pojawili się w książeczkach, przygody publikowane w piśmie coraz częściej stawały się fragmentami nowych albumów. Pierwsza z serii książeczek została wypuszczona na rynek przez Wydawnictwo Harcerskie "Horyzonty" w 1966 r. Nosiła tytuł "Tytus zostaje harcerzem". Od razu zdobyła olbrzymią popularność, sprzedając się w łącznym nakładzie 660 rys. egzemplarzy. Podobnie było z następnymi tomami.

Na podstawie komiksów powstał pełnometrażowy film animowany „Tytus, Romek i A'Tomek wśród złodziei marzeń". 

W 2009 roku Chmielewski namalował w Muzeum Powstania Warszawskiego mural, przedstawiający Tytusa, Romka i A'Tomka jako uczestników Powstania Warszawskiego. Ten mural to dla mnie osobista zemsta na Niemcach, mogłem się ucieszyć, że Tytus depcze flagę hitlerowską, tym bardziej, że niestety należę do pokolenia, które ma okupację wciąż przed oczami - mówił dziennikarzom.

Henryk Jerzy Chmielewski napisał dwie książki autobiograficzne: „Tarabanie w Barbakanie” i „Żywot człeka zmałpionego”. 

 

„Nareszcie, drogi dzisiejszy Czytelniku, i Ty, Czytelniku emerycie, możecie przeczytać o wszystkich bezeceństwach z życia Papcia Chmiela od 1947 do 2016 roku. Dowiecie się, skąd Papcio czerpał pomysły do tych marnych trzydziestu jeden książeczek komiksowych, sześciu albumów historycznych i podręcznika dla analfabetów - Elemelementarza. Dowiecie się, jakiego szmalu i majątku, poza sławą, dorobił się ten wąsatosiwy artysta. Dowiecie się, ilu przeżyliśmy z Papciem premierów, sekretarzy partii, posłów i zawieruch ustrojowych. Zdradzę Wam również w tym elaboracie tajemnice miłosnych przygód moich i mojego wesołego staruszka” - pisał w zapowiedzi ostatniej pozycji, podpisanej imieniem Tytusa.