Niedawno pisaliśmy o innowacyjnej komórce, zasilanej słodkimi napojami. Tymczasem w dziedzinie alternatywnych źródeł prądu pojawił się nowy wynalazek: amerykańscy naukowcy wyprodukowali akumulator z papieru.

 

Naukowcy skupieni wokół Yi Cui z Stanford University pokryli zwykły papier nanorurkami węglowymi i zbadali właściwości tak przygotowanego materiału. Okazało się, że włóknista struktura papieru zapewnia nie tylko dobre utrzymywanie się nanopowłoki bez użycia kleju, lecz również umożliwia dobre przewodzenie prądu elektrycznego. Co więcej, badacze zaobserwowali, że zginanie tak spreparowanego papieru nie ma wpływu na jego zdolności przewodzenia.

 

Na bazie papieru naukowcy stworzyli skrajnie lekką i elastyczną baterię, którą bez problemu można ponownie naładować. W baterii tej znajdują się dwie oddzielone od siebie substancje chemiczne o różnych właściwościach. W momencie ich połączenia elektrony zaczynają wędrować od anody do katody. W bateriach z możliwością ponownego ładowania strumień elektronów może zostać powstrzymany, a energia na nowo magazynowana i oddawana. Naukowcy zastąpili metalową zazwyczaj anodę i katodę papierem powleczonym w nanorurki. 

Aby przetestować właściwości innowacyjnej baterii, naukowcy podłączyli ją do lampy LED. Wystarczyło pięć centymetrów kwadratowych papieru, aby lampa zaczęła świecić. Papierowy akumulator sprawdził się również podczas ładowania – po 40 tys. ładowań pojemność baterii zmniejszyła się zaledwie o 3%.  Naukowcy mają nadzieję, że ich odkrycie umożliwi produkcję akumulatorów – na przykład samochodowych – lżejszych nawet o 20%. Jak działa odkrycie, można zobaczyć na YouTube. JSL

źródło: news.stanford.edu