
Papirus Anastasi I zawiera opis starożytnych gigantów
Wspomniany dokument ma formę satyrycznego listu napisanego przez skrybę imieniem Hori do innego urzędnika. Tekst był ćwiczeniem literackim, lecz zawiera szczegółowe opisy realiów militarnych w Kanaanie, czyli regionie, który w tamtym okresie znajdował się pod silnymi wpływami Egiptu. Największe poruszenie budzi fragment opisujący wojowników zamieszkujących górskie tereny Kanaanu. W tekście wspomina się o ludziach mierzących „cztery do pięciu łokci od głowy do stóp”. W przeliczeniu daje to około 2-2,5 metra wzrostu.
Czytaj też: Enigmatyczne znaki sprzed 40 000 lat. Naukowcy wskazali ich przeznaczenie
W starożytnym świecie przeciętny mężczyzna mierzył około 160-170 cm, dlatego mówimy o wyjątkowo imponujących gabarytach. Nawet jeśli opis był przesadzony, to i tak chodzi o osoby wyraźnie wyższe od przeciętnej populacji. Egipski autor przedstawia ich jako budzących grozę i niebezpiecznych przeciwników. Część badaczy podkreśla jednak, że ten tzw. Papirus Anastasi I był tekstem dydaktycznym o charakterze satyrycznym. Hiperbole mogły mieć na celu wyolbrzymienie zagrożeń. a nie wierne oddanie rzeczywistości.
Opis niezwykle wysokich wojowników natychmiast przywołał skojarzenia z biblijnymi relacjami o gigantach. W Księdze Rodzaju pojawia się tajemnicza grupa znana jako Nefilimowie. Z kolei Księga Liczb opisuje Anakimów, czyli lud tak potężny, że izraelscy zwiadowcy czuli się przy nich „jak szarańcza”. Najbardziej znanym olbrzymem w tradycji biblijnej pozostaje oczywiście Goliat, choć jego wzrost w różnych manuskryptach podawany jest różnie: od około 2 metrów do niemal 3 metrów.
Realny dowód czy jedynie literacka fikcja?
XIII wiek p.n.e. był okresem intensywnych kampanii egipskich w Kanaanie. Egipt utrzymywał tam garnizony wojskowe i sieć wasalnych miast-państw. Papirus Anastasi I pokazuje, iż Egipcjanie dobrze znali topografię regionu oraz miejscowe ludy. Niektórzy badacze sugerują, jakoby relacje o gigantach mogły wynikać z kontaktu z plemionami o ponadprzeciętnym wzroście lub po prostu z różnic etnicznych i kulturowych, które w oczach obcych obserwatorów wydawały się monstrualne. W starożytnej literaturze wojennej wyolbrzymianie postury wroga było częstym zabiegiem retorycznym.
Czytaj też: To nie Egipcjanie zbudowali piramidy w Gizie. Kontrowersyjna teoria o starszej cywilizacji
W związku z tym trudno mówić o fizycznych dowodach na istnienie gigantów. Naukowcy nie ferują wyroków i podchodzą z dystansem do rewelacji o istnieniu ludzi o wzroście rzędu 2,5 czy nawet 3 metrów. Nawet gdyby wziąć pod uwagę przypadki gigantyzmu, to są one rzadkie i wynikają z zaburzeń hormonalnych, a nie z istnienia odrębnej rasy olbrzymów. Prawdziwie przełomowe w tym kontekście byłoby odkrycie szczątków, lecz tych wciąż brak.
Źródło: Bible Archaeology, Arkeonews
