Kiedy dwoje ludzi popełnia zbrodnię, zawsze pojawia się pytanie, czy kiedykolwiek byli by w stanie zrobić coś takiego sami. Co stałoby się, gdyby ich drogi nigdy się nie połączyły?

Możemy zastanawiać się, czy ich wyborem kierowała głęboka więź i gotowość do poświecenia się bezgranicznie drugiej osobie, czy może chłodna kalkulacja strat i zysków? Dwa różne portrety psychologiczne, dwa różne zestawy odcisków palców, dwa zupełnie różne sposoby myślenia i działania sprawiają, że ich poczynania stają się trudne do przewidzenia i zdemaskowania.

Od niedzieli 8 lipca kanał dokumentalny Crime & Investigation Network® POLSAT w cyklu ”Partnerzy w zbrodni” zaprezentuje trzy duety seryjnych morderców, które niechlubnie zapisały się na kartach historii. W tym zbiorze znajdziemy zarówno bliźniaków jednojajowych, kuzynów, jak i przyjaciół, których połączyła żądza zbrodni. Jedni robili to z potrzeby dominacji, inni w pogoni za sławą, jeszcze inni wierzyli, że służą nauce.


Bracia Kray

Niedziela 8 lipca o 21.00


Najsłynniejszymi brytyjskimi gangsterami byli pochodzący z East Endu jednojajowi bliźniacy Ronnie i Reggie Kray. Doszli na sam szczyt przestępczej hierarchii i stali się prawdziwą legendą swych czasów. W latach 60. XX wieku terroryzowali cały wschodni Londyn, pozostawiając za sobą makabryczny trop przemocy i morderstw. Bracia Kray rządzili miastem, o każdej porze dnia i nocy mając do dyspozycji stu bandziorów. Zarazem byli jednak więźniami własnego szaleństwa, pogoni za sławą. Bardziej niż pieniędzy pragnęli bowiem uznania. Z początku byli dla siebie najbliższymi towarzyszami i największymi rywalami. Z czasem przestali panować nad rzeczywistością, a skutki tego były straszliwe. Bracia Kray rozdzielali swe życie na mroczną i jasną sferę. W latach 60. ubiegłego wieku w Londynie cieszyli się nawet opinią celebrytów, widywanych w otoczeniu lordów, a także gwiazd kina i muzyki, obcowali m.in. z Judy Garland, Frankiem Sinatrą czy Dianą Ross. Bliźniacy prowadzili ekskluzywny klub nocny, do którego zjeżdżała się sama śmietanka. Zaś tuż za rogiem mordowali, rabowali i siali postrach w przestępczym światku. Choć większość życia spędzili w więzieniu, ich legenda nadal przeraża i fascynuje. Kiedy zmarli, urządzono im pogrzeb niczym członkom rodziny królewskiej. Żegnały ich w East Endzie dziesiątki tysięcy ludzi. Na łożu śmierci Reg powiedział: „Zrobiłbym to wszystko jeszcze raz”.


Dusiciele ze wzgórz

Niedziela 15 lipca o 22.00


Oto historia Kennetha Bianchiego i Angelo Buono, pary morderców, którzy pod koniec lat 70. terroryzowali Los Angeles, gdzie zamordowali 10 młodych kobiet. Był to jeden z najbardziej przerażających i bolesnych rozdziałów w historii miasta. W ciągu 5 miesięcy, od października 1977 r. do lutego 1978 r., zginęło dziesięć młodych kobiet, których zwłoki, z jednym wyjątkiem, znaleziono na wzgórzach w północno-wschodniej części Los Angeles i Glendale. Wśród ofiar były prostytutki, dwie uczennice, studentka uczelni artystycznej, kelnerka i niedoszła aktorka. Wszystkie miały od 12 do 28 lat, zostały zgwałcone i uduszone. Policja wiedziała, że ma do czynienia z seryjnym mordercą, ponieważ na szyjach, nadgarstkach i kostkach zamordowanych znaleziono identyczne ślady pięciu węzłów. Dodatkowo Bianchi był jednym z głównych podejrzanych w sprawie tzw. "Alfabetycznego mordercy", trzech niewyjaśnionych do dziś morderstw, które miały miejsce w jego rodzinnej miejscowości Rochester. Buono zmarł w więzieniu na atak serca w 2002 roku, Kenneth Bianchi przebywa za kratkami po dziś dzień.


Poszukiwani Burke i Hare

Niedziela 22 lipca o 21.00


Na początku XIX wieku w Wielkiej Brytanii zwiększała się liczba studentów zajmujących się anatomią, klasy o medycznych profilach pękały w szwach. Większość ze studentów klas medycznych mogła spokojnie uczyć się z książek, ale dziedzina anatomii wymagała ludzkich zwłok dla celów demonstracyjnych. Prawo w Wielkiej Brytanii mówiło, że do takich celów można było używać tylko zwłok ostatnio zabitych przestępców. Przekonania religijne i przesądy nie pozwalały by cokolwiek demonstrowano na zwłokach porządnych obywateli. Jednak liczba egzekucji była zbyt mała by zaspokoić potrzeby studentów. Dwaj Irlandczycy, William Burke i William Hare, wybrali bardziej bezpośrednią metodę by dostarczać świeże zwłoki do szkół medycznych w Edynburgu.

C&I zaprezentuje godzinny program specjalny poświęcony tej makabrycznej historii pary seryjnych morderców sprzed niemal dwustu lat. W okresie od listopada 1827 do 31 października 1828 r. w Edynburgu dokonano serii morderstw. Za ich sprawców uznano irlandzkich imigrantów Williama Burke’a i Williama Hare’a, którzy sprzedali zwłoki swoich 17 ofiar jako materiał do ćwiczeń prosektoryjnych.