Projekt o nazwie PÉPET przedstawia zupełnie inne podejście do wykorzystania tradycyjnego surowca, jakim jest papier. Stworzona przez japońską projektantkę Masae Nagao’e propozycja to niewielkich rozmiarów obiekt mieszczący się w dłoni, który mimo braku jakichkolwiek elementów elektronicznych wykazuje zdolność do wykonywania naturalnego, organicznego ruchu pod wpływem dotyku. A ponad wszystko, jest niezwykle rozkoszny.
PÉPET to istota, która zdobędzie twoje serce i rozpali miłość do papieru
Kluczowym elementem konstrukcyjnym PÉPET jest sposób zestawienia materiału, bowiem całość składa się z ponad czterystu precyzyjnie wyciętych papierowych okręgów o zróżnicowanej średnicy. Elementy te są następnie układane warstwowo w specyficznej sekwencji, w której większe krążki przeplatają się z mniejszymi. Takie ułożenie sprawia, że pomiędzy poszczególnymi warstwami powstają mikroskopijne przestrzenie na powietrze.

Taki układ jest niezbędny, gdyż to właśnie dzięki niemu PÉPET zyskuje niezwykłą elastyczność przypominającą… W zasadzie trudno powiedzieć, co? Pod wpływem delikatnego nacisku lub głaskania dłonią cała struktura ugina się, kołysze i płynnie przemieszcza, sprawiając wrażenie obcowania z żywym, niemal organicznym stworzeniem. Efekt ten jest maksymalizowany dzięki zastosowaniu kształtu przypominającego gruszkę.
Czytaj też: Miesiące pracy dla jednego skoku. Ten Poké Ball pokazuje, jak daleko potrafią posunąć się fani
Istotną rolę w funkcjonowaniu tego cudaka odgrywa również właściwy dobór gatunku papieru. Tutaj do produkcji użyto specjalistycznego papieru NT Rasha, wytwarzanego przez Takeo Paper, który występuje w bogatej palecie stu dwudziestu odcieni. Materiał ten charakteryzuje się optymalną gęstością i miękkością. Odpowiednia sztywność jest niezbędna, aby konstrukcja zachowała swój kształt i nie zapadała się pod własnym ciężarem, podczas gdy elastyczność umożliwia swobodne odkształcanie się warstw. Dodatkowo przestrzenie znajdujące się między poszczególnymi okręgami wpływają na wizualny odbiór obiektu. Pomiędzy warstwami powstają cienie, które nadają powierzchni głębię oraz wyrazistość. Podczas ruchu mikroszczeliny powodują załamywanie się światła, co wywołuje efekt delikatnego migotania barw na krawędziach papieru.

PÉPET to także papierowa istota, która zyskała uznanie w środowisku branżowym jako projekt nagradzany w konkursach designu, a następnie została wdrożona do produkcji seryjnej przez Takeo Paper. Autorka projektu czerpała inspirację ze swoich wcześniejszych doświadczeń zawodowych w dziale papierów specjalistycznych w renomowanym tokijskim sklepie Ginza Itoya, gdzie dogłębne poznanie właściwości fizycznych materiałów papierowych przełożyło się na późniejszą praktykę projektową.
Projekt ten pokazuje, że nie każdy przedmiot powstający z myślą o dorosłych, musi mieć od razu zastosowanie zwiększające naszą produktywność lub oszczędzać czas. Stale się zagania ludzi teraz do iluzji sztucznej inteligencji obiecującej czas wolny i spełnianie marzeń, a przecież w gruncie rzeczy pracuje się tylko jeszcze więcej. Każda “zdobyta” chwila to okazja, żeby poświęcić ją czemuś innemu, a to wszystko kosztem jakości i naszej planety.

PÉPET to wesołe przypomnienie, że można poświęcić czas czemuś nazywanemu w kapitalistycznych realiach “bezproduktywnością”. Ta szczególna istota funkcjonuje jako ozdoba biurka lub półki i w sumie nic więcej. Żeby ją aktywować, trzeba chcieć i ją obudzić z letargu. Swoje kinetyczne właściwości uruchamia dopiero w momencie fizycznego kontaktu z użytkownikiem, przypominając jak milo jest się zająć czynnością odłączoną od budowania zasięgów, zwiększania kapitału, maksymalizowaniu każdej chwili i szukaniu artystycznego minimalizmu. PÉPET to po prostu frajda.
Źródło: yankodesign
