Zaginiony perski ogród pod Tabrizem. Nowe odkrycie wywołało zachwyt archeologów

Wyobraźcie sobie, że pod betonem i asfaltem nowoczesnego miasta może spoczywać coś zapomnianego od wieków. Archeolodzy nie potrzebowali nawet łopaty, by zidentyfikować taki skarb w Iranie. Wystarczyło im spojrzenie z góry. Zdjęcia lotnicze RAF-u z 1941 roku oraz późniejsze satelitarne ujęcia z czasów zimnej wojny stały się kluczem do niezwykłego odkrycia. Naukowcy z projektu EAMENA, zajmującego się zagrożonym dziedzictwem archeologicznym, porównali te archiwalia i ich oczom ukazał się gigantyczny, geometryczny wzór. Pod współczesną zabudową południowo-wschodnich przedmieść Tabrizu skrywał się ogromny perski ogród, o którym milczą wszystkie znane dotąd kroniki.
...

Pół kilometra kwadratowego zielonej historii

Kompleks leży około 6 kilometrów od historycznego centrum miasta. Jego rozmiary są imponujące, wszak prostokątny obrys o bokach około 640 na 750 metrów oznacza powierzchnię bliską pół kilometra kwadratowego. Stawia to znalezisko wśród największych stanowisk tego typu w regionie. Datowanie wskazuje na okres między XVI a początkiem XX wieku, czyli czasy dynastii Safawidów i Kadżarów, kiedy sztuka ogrodowa w Persji osiągała swoje apogeum. Paradoksalnie, choć Tabriz od stuleci nazywano “Miastem Ogrodów”, o tym konkretnym nie zachowała się żadna pisemna wzmianka.

Czytaj też: W egipskim klasztorze znaleźli 1300-letni rękopis. Zawiera informacje o początkach wielkiej religii

Architektura odkrytego założenia jest fascynująca. Formalna, wschodnia fasada z centralną bramą i okrągłymi narożnikami sugeruje reprezentacyjny charakter. Najciekawszy jest jednak wyraźny podział całego terenu na dwie strefy. Wschodnia część miała regularny, geometryczny układ, podczas gdy zachodnia harmonijnie łączyła proste, sztuczne kanały i zbiorniki z meandrującymi, naturalnymi ciekami wodnymi. To połączenie ścisłej symetrii z organicznymi formami może być lokalną, tabriską interpretacją klasycznych zasad projektowania perskich ogrodów. W suchym klimacie Iranu woda była zawsze ośrodkiem całej kompozycji. Nie tylko nawadniała, lecz również była żywym symbolem życia i rajskiego Edenu na ziemi.

Wyścig z czasem i urbanizacją

Niestety, to, co przetrwało stulecia, nie oparło się presji współczesności. Zdjęcia satelitarne pokazują, jak gwałtowna ekspansja Tabrizu w latach 90. pochłonęła ten teren. Dziś w miejscu ogrodu stoją bloki mieszkalne, ulice i inne elementy miejskiej infrastruktury. Mimo to badacze nie tracą nadziei. Zwracają uwagę, iż w zależności od sposobu prowadzenia prac budowlanych, głębsze, podpowierzchniowe warstwy z pozostałościami ogrodu mogły w niektórych miejscach pozostać nietknięte. To otwiera teoretyczną furtkę do przyszłych, acz z pewnością skomplikowanych logistycznie i kosztownych, badań wykopaliskowych.

Czytaj też: Powodzie zmieniły dzieje tamtejszych cywilizacji. Sensacyjne odkrycie nad Jangcy

Dziewięć perskich ogrodów w Iranie figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, a ich styl wpłynął na sztukę ogrodową od subkontynentu indyjskiego po Europę. Identyfikacja tego konkretnego założenia w Tabrizie wzbogaca naszą wiedzę o różnorodności i skali tej tradycji. Publikacja na ten temat ukazała się w czasopiśmie Antiquity i stanowi mocny argument za stosowaniem metod teledetekcyjnych w archeologii. W dobie szybkiej urbanizacji na Bliskim Wschodzie archiwalne zdjęcia lotnicze oraz satelitarne stają się często ostatnią szansą na udokumentowanie dziedzictwa, zanim zostanie ono bezpowrotnie utracone pod kolejnymi warstwami betonu.