Prehistoryczne dziedzictwo Wenezueli. Petroglif sprzed tysięcy lat zawiera postaci przypominające ludzi

Wśród wyżyn wschodniej Wenezueli znajduje się kamień, który przed tysiącami lat został pokryty szeregiem symboli. Taka historia rozegrała się w stanie Monagas, gdzie archeolodzy badają ryty naskalne, które mogą nieźle namieszać w tym, jak rozumiemy prehistoryczne społeczności tego regionu. Wyryte w skale spirale i sylwetki ludzkie to coś więcej niż tylko ozdoba. Miejsce objęte działaniami ekspertów leży zaledwie 3,5 kilometra od miasta San Félix, a wstępne datowanie sugeruje, jakoby petroglify mogły mieć nawet osiem tysięcy lat.
...

Tajemnicze symbole z przeszłości

Nowo odkryty petroglif jest uznawany za jeden z najstarszych znanych zapisów sztuki naskalnej w Wenezueli. Na powierzchni skały widnieją spirale, koncentryczne kręgi oraz figury przypominające ludzkie postacie. Badacze sądzą, że te motywy nie są przypadkowe i odzwierciedlają kosmologię rdzennych ludów Chaima oraz Kariña, które zamieszkiwały te tereny. Symbole prawdopodobnie reprezentują połączenia ze słońcem, cyklem wodnym oraz duchami przodków, stanowiąc kluczowy element światopoglądu prehistorycznych społeczności.

Czytaj też: Neolityczna figurka z Transylwanii miesza archeologom szyki. To najstarszy tego typu artefakt

Petroglif nie tylko potwierdza obecność prehistorycznej sztuki naskalnej w gminie, ale może również stanowić jeden z najstarszych zapisów archeologicznych we wschodniej Wenezueli – zauważa historyk Luis Peñalver

Według niego, te ryty dowodzą, iż Cedeño pełniło rolę ważnego korytarza tranzytowego i osadniczego. Gmina ta zyskała przydomek stolicy petroglifów stanu Monagas. To zasługa bogatego dziedzictwa pozostawionego przez ludy Chaima i Kariña. Wenezuelska sztuka naskalna to nie tylko ryte w kamieniu wzory, ponieważ obejmuje też malowidła jaskiniowe, kompleksy megalityczne, mityczne kamienie, rzeźbione zagłębienia (tzw. koryta), szlifierki, mikropetroglify i geoglify. Wiele z tych form datuje się na okres od 6000 do 1700 roku p.n.e., co wskazuje na niezwykłą ciągłość artystycznej ekspresji na przestrzeni tysięcy lat.

Petroglif z Quebrada Seca wykonano techniką płaskorzeźby liniowej. Charakteryzuje się płytkimi żłobieniami o średniej głębokości zaledwie 1,24 centymetra i szerokości 1,71 centymetra. To jedna z czterech głównych technik rozpoznawanych w wenezuelskich petroglifach. Dawni rzemieślnicy używali kamieni ściernych z piaskiem i wodą, a także kamiennych dłut i młotków. Ciekawostką jest to, że w niektórych żłobieniach wykryto ślady pigmentów, co sugeruje, jakoby ryty mogły być pierwotnie kolorowane. Analiza stylów pomaga archeologom identyfikować obszary kulturowe oraz śledzić szlaki migracji i osadnictwa.

Wyścig z czasem. Jak ochronić dziedzictwo przed zniszczeniem?

Odkrycie to dopiero początek drogi. Miejsca ze sztuką naskalną są niezwykle podatne na erozję – zarówno tę naturalną, powodowaną przez deszcz, wiatr oraz zmiany temperatury, jak i na szkody wyrządzone przez człowieka. W innych lokalizacjach w Monagas już widać oznaki pogorszenia stanu zabytków. Dlatego lokalne władze od razu podjęły działania. Współpracują z Instytutem Dziedzictwa Kulturowego, by przeprowadzić szczegółowe badania i precyzyjne datowanie. Dyrekcja Turystyki wdrożyła protokoły geolokalizacji i ochrony, które są częścią szerszego planu rozwoju szlaku archeologicznego.

Czytaj też: Tkanina z epoki lodowcowej stanowi niesamowity dowód. Archeolodzy mówią o rekordzie

Celem jest stworzenie systemu zrównoważonej turystyki, który pozwoli odwiedzającym podziwiać prehistoryczne dzieła, jednocześnie minimalizując ryzyko zniszczenia. Plan obejmuje oznaczenie i zabezpieczenie miejsc, edukację turystów oraz regularny monitoring. Plan jest więc dość jasny: z jednej strony chęć udostępnienia dziedzictwa, z drugiej konieczność jego zachowania dla przyszłych pokoleń. Władze podkreślają, że odkrycie ma znaczenie nie tylko dla Wenezueli, lecz również dla globalnej archeologii.

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

RedaktorZ wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.