Około czterdziestu takich rysunków udało się niedawno zlokalizować na terenie Szwecji. Właśnie tam działali archeolodzy, którzy zidentyfikowali petroglify ukazujące ludzi, inne zwierzęta, a nawet statki. I choć większość obiektów ma kilkadziesiąt centymetrów długości, to zdarzyły się nawet kilkumetrowe.
Czytaj też: Zapach starożytnego Rzymianina, czyli jak naukowcom udało się odtworzyć dawne perfumy
Aby powstały petroglify, konieczne było wykorzystywanie twardych kamieni. Korzystając z takich narzędzi, ówcześni mieszkańcy rozbijali powierzchnię granitowej skały, odsłaniając jaśniejsze warstwy ukryte pod spodem. I choć nie wiadomo, w jakim celu tworzono taką sztukę, to być może po prostu leży to w ludzkiej naturze. Ewentualnie nasi przodkowie chcieli oznaczyć dany obszar, podkreślając swoją obecność na nim.
Czytaj też: Tam człowiek przechadzał się już dziesiątki tysięcy lat temu. Zlokalizowano najstarsze ludzkie ślady
Jak zauważa James Dodd z Uniwersytetu Aarhus, istnieje prawdopodobieństwo, że znalezione niedawno petroglify miały przekazywać oglądającym jakąś historię. Taki wariant byłby szczególnie prawdopodobny, gdyby potwierdziło się, iż rysunki naskalne powstały w podobnym czasie. Zdaniem badacza z Danii niektóre motywy, choćby rydwany, wozy i postacie zwierząt, pojawiły się na skale wielokrotnie. To z kolei wskazuje na występowanie pewnej narracji. Kto wie, być może mówimy o neolitycznym pierwowzorze popularnych współcześnie komiksów?
