Magazyn „Variety” okrzyknął go symbolem seksu dla myślącej widowni. Na okładce „Playboya” wystąpił otoczony wianuszkiem seksbomb, miesięcznik „GQ” przyznał mu tytuł Mężczyzny Roku, a „Rolling Stone” w tekście „Sexy Beast” opisał, jak zwierzęcy magnetyzm i charyzma aktora z „Gry o tron” pozwoliły mu podbić Hollywood. Nie, nie chodzi o grającego Jona Snowa Kita Haringtona, lecz o Petera Dinklage’a, który wcielił w rolę karła Tyriona Lannistera. Choć aktor mierzy ledwie 135 cm wzrostu, rozkochał w sobie fanki
inteligencją i poczuciem humoru. Od 14 lat jest żonaty z dyrektorką teatru Ericą Schmidt, mają dwoje dzieci.

Przykładów dowodzących, że atrakcyjność niejedno ma imię, znajdziemy dużo więcej. Weźmy choćby aktorkę Tildę Swinton o androgynicznej urodzie czy piosenkarza Eda Sheerana – jąkającego się rudzielca z blizną na twarzy, który sprzedał 130 mln płyt i rozkochał w sobie chyba wszystkie nastolatki świata. Bożyszcza tłumów już nie przypominają Marilyn Monroe czy Elvisa Presleya. Coraz częściej sukcesy odnoszą przeciętniacy, a wręcz brzydale. Czy na naszych oczach upada mit wiążący atrakcyjność z idealną urodą? Pytam o to prof. Wojciecha Kuleszę z Uniwersytetu SWPS w Poznaniu, prowadzącego badania nad atrakcyjnością. – Faktycznie brak wąskiej talii u kobiety czy barczystych ramion u mężczyzny to nie koniec świata. Najnowsze badania pokazują, że na naszą atrakcyjność składa się o wiele więcej parametrów, nie tylko atrybutów fizycznych, ale i psychicznych, niewidocznych dla oczu – wyjaśnia psycholog. – Coraz mocniej podkreśla się wagę tzw. atrakcyjności interpersonalnej, tego, czy jesteśmy życzliwi dla innych, jak radzimy sobie ze stresem czy mamy poczucie humoru – tego wszystkiego, co sprawia, że inni dobrze się czują w naszym towarzystwie.

MIŁEJ UBYWA KILO

W 2010 roku prof. Viren Swami, psycholog społeczny z Anglia Ruskin University, poprosił grupę mężczyzn, aby ocenili kobiety na zdjęciach pod kątem atrakcyjności. Część badanych oglądała zdjęcia bez żadnego opisu. Część dowiedziała się, że panie na zdjęciach są ekstrawertyczne, miłe, zrównoważone. Reszcie powiedziano, że sfotografowane kobiety to złośliwe zołzy.

MAPA ATRAKCYJNOŚCI

Cechy, na które zwracamy uwagę u płci przeciwnej służą oszacowaniu kondycji fizycznej i płodności

U KOBIET

CECHY FIZYCZNE

Sylwetka wąska talia, szerokie biodra, czyli sylwetka klepsydry sugerują zdrowie i płodność

Twarz symetryczna i kobieca – to znak zdrowia i płodności

Włosy długie i gęste – oznaka zdrowia

Oczy duże i okrągłe sugerują niewinność

Cera gładka i jędrna skóra oznacza młodość, płodność oraz znamionuje brak chorób

Symetria koreluje z poziomem estradiolu, hormonu płciowego

CECHY NIEFIZYCZNE

Usposobienie ekstrawertyczne i miłe, uśmiech sygnalizuje otwartość na kontakt seksualny

Głos wysoki i miękki ton głosu sugeruje drobną budowę ciała

Sport aerobik, joga – sporty niewymagające nadmiernej siły fizycznej

Czerwony kolor w czasie owulacji policzki, szyja u kobiet się czerwienią, kobiety wzmacniają ten efekt, nosząc czerwone ubrania, malując się czerwoną szminką i czerwonym lakierem; czerwony to kolor pożądania odczytywany przez mężczyzn jako znak płodności, gotowości do seksu