Strefa wolna od dzieci

Pomysłodawcą nietypowego przedsięwzięcia biznesowego jest śląska firma deweloperska Ekotektura, która kilka tygodni temu opublikowała na swoim facebookowym profilu wizualizacje zapowiadanego osiedla. 

W każdym budynku znajdują się dwa lokale mieszkalne o powierzchni około 55 metrów kwadratowych, a szeregowce stoją na jednym wspólnym terenie. Budynki nie są od siebie odgrodzone.

Założenia nowego osiedla są jasne: wszystkie lokale na terenie inwestycji będą na wynajem, ale nie dla wszystkich – dzieciom wstęp wzbroniony.

"Mieszkania na naszym osiedlu będą tylko dla bezdzietnych par i singli. Będą one wynajmowane, a nie sprzedawane na własność. Dlatego będziemy mieć kontrolę nad tym kto tu mieszka"

– oświadczył deweloper.

https://www.facebook.com/Ekotektura/posts/3859594457465132 

W praktyce oznacza to, że jeśli lokatorzy mieszkań doczekają się małego człowieka, umowa z nimi nie zostanie przedłużona i będą musieli poszukać sobie nowego lokum.

Kontrowersje wokół osiedla tylko dla dorosłych

W oryginalnym poście na fanpage’u Ekotektury nie ma żadnej informacji o tym, że nowe osiedle będzie dostępne jedynie dla dorosłych. Zamiary inwestora wyszły na jaw, dopiero gdy jeden z internautów zostawił pod nim komentarz, że nie wyobraża sobie mieszkania na osiedlu bez ogrodzeń między domami, bo nie chce, żeby dzieci sąsiadów pukały mu w szybę. Firma odpowiedziała na tę opinię, przyznając, że w tym przypadku nie będzie takiego problemu, jako że inwestycja będzie przeznaczona wyłącznie dla lokatorów bez dzieci. To był właśnie ten komentarz, który sprawił, że wokół planowanego osiedla zawrzało.

Po tym, jak informacja o planowanej inwestycji firmy Ekotektura obiegła ogólnopolskie media, klawiatury internautów zapłonęły, a gorąca dyskusja na temat legalności, sensu i moralności tego przedsięwzięcia toczy się już od kilku tygodni. Wychodzi na to, że pomysł ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. W międzyczasie wypowiedziało się też wielu ekspertów z dziedzin architektury i prawa, którzy potwierdzili, że taki charakter inwestycji jest całkowicie legalny.

W mediach społecznościowych pojawiło się jednak wiele głosów, uznających pomysł firmy Ekotektura za szkodliwy i dyskryminujący.

“Czekam teraz na osiedle tylko dla LGBT+, dla feministek, dla kibiców Śląska itd itp... Paranoja. Sami sobie Getta robią…”

– napisał jeden z internautów pod oryginalnym postem.  

Nie. Bez dzieci, bez śmiechu dzieci, bez krzyków dzieci pomalutku zaczniemy umierać, W dzieciach jest życie, nasze.

– skomentowała inna użytkowniczka.

Z drugiej strony, zwolennicy idei bezdzietnego osiedla jednym głosem bronią pomysłu, zaznaczając, że każdy powinien mieć prawo do ciszy i spokoju.

“Musze przyznać, że obecnie mieszkam w bombelkowej krainie... pracujac w domu przy lockdownie, chociaż nie mam dzieci- codziennie czuje się conajmniej tak jakbym miała przedszkole nad sobą, z lewej i z dołu. Także inicjatywa moim zdaniem bardzo trafiona”

- napisała jedna z użytkowniczek Facebooka.

Nie pierwsze osiedle 'tylko dla..."

Osiedle tylko dla dorosłych to nie pierwszy pomysł na inwestycję z przeznaczeniem dla wybranej grupy w Polsce. W 2020 roku media obiegła informacja o budowie osiedla tylko dla katolików w podwarszawskich Łomiankach. Od tego czasu inwestorowi Osiedla Przystań udało się sprzedać lub zarezerwować aż 21 z 32 domów.